Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa | Mai Corland

Nikt nie mówił, że będzie łatwo.


Myśleli, że są górą. Jednak król Joon prowadził tę grę od samego początku. Władca postawił ultimatum - mają zdobyć Złoty Pierścień należący do jego siostry, królowej Khitanu. Na wykonanie zadania mają tylko miesiąc, a stawką rozgrywki jest życie ich najbliższych. Aeri, Mikail, Royo, Euyn, Sora i Tiyung łączy wspólny cel, lecz po nieoczekiwanych zdradach i intrygach niełatwo będzie pozwolić sobie na zaufanie. Czas jednak nieubłaganie ucieka. Tik-tak, tik-tak...

Po wspaniałej rozrywce, jaką zapewniła czytelnikom Mai Corland w Five Broken Blades. Pięciu pękniętych ostrzach, nadszedł czas na kolejne przygody niebezpiecznej grupy kłamców, zdrajców i zdesperowanych intrygantów. Byłam bardzo ciekawa, czy drugi tom okaże się równie dobry, dlatego z niemałymi oczekiwaniami dołączyłam do bohaterów. Niełatwe zadanie wyznaczone przez króla Joona może sprawić, że stracą wszystko, co jest dla nich ważne...

Mai Corland posługuje się niezwykle lekkim i przystępnym językiem, co ułatwi zapoznanie się z losami bohaterów. Nacisk na wartką akcję uwypuklił najważniejsze elementy utworu. Zróżnicowanie narracji i umożliwienie ujrzenia refleksji poszczególnych postaci wpłynęło pozytywnie na odbiór dramatycznego klimatu czy charakteru ich historii. Ostatecznie zakończenie było pełne niespodzianek - myślę, że czytelnicy zapragną od razu sięgnąć po trzeci tom przygód nietypowej grupy!

Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa sięgnęło po motywy z poprzedniego tomu, choć autorka urozmaiciła nieco akcję nowymi pomysłami. Mai Corland momentami wykorzystywała schematyczne elementy, a powtarzalne sytuacje potrafiły znużyć. Myślę jednak, że dynamika współpracy w grupie sprzymierzeńców pozwoliła na lepsze poprowadzenie dość prostej fabuły. Warto przygotować się jednak na kolejne odkrycia i tajemnice - autorka z pewnością zaskoczy niejednego czytelnika niespodziewanymi zwrotami akcji!

Bohaterowie okazali się ciekawie wykreowani, choć liczyłam na nieco mniej tuzinkowy sposób przedstawienia ich rysów psychologicznych. Mai Corland zapewniła jednak zróżnicowane cele czy hierarchie wartości, co świetnie komponowało się z zaprezentowanymi intrygami czy kolejnymi misjami postaci. Autorka stworzyła także dość wnikliwe obrazy przyjaźni, rodzinnych więzi, miłosnych uczuć, ale także nieufności i zdrady.

Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa to intrygująca kontynuacja, która przyprawi o szybsze bicie serca za sprawą dynamicznych zwrotów akcji. Mai Corland poradziła sobie z nakreśleniem skomplikowanej misji bohaterów. Fani pierwszego tomu będą zachwyceni dalszymi losami ulubieńców, którzy będą zmuszeni zawalczyć o wolność, marzenia i najbliższych. Czy jesteście gotowi dołączyć do Aeri, Mikaila, Roya, Euyna, Sory i Tiyunga? 

Ocena: 7/10

Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze