Problemy finansowe skłaniają Amelię do poszukania nietypowego rozwiązania. Pragnie uratować rodzinny biznes przed upadkiem, dlatego postanawia odezwać się do nieznanej kuzynki. Plan jest idealny, lecz dziewczyna obawia się gniewu matki, która od momentu jej narodzin nie odezwała się do swoich rodziców i siostry. Amelia wyrusza do miejscowości Ojców, gdzie ma nadzieję uzyskać finansową pomoc i odkryć swoje korzenie. W tym samym czasie jej kuzynka wyruszy do Chałup, gdzie spędzi wakacje wraz z zamożnymi znajomymi. Lena będzie skrywać jednak pewną tajemnicę...
Agata Gładysz postanowiła napisać wakacyjną powieść, która zapowiadała się niesamowicie! Na dwóch końcach lata nieco przypominało pomysłem film Nie wierzcie bliźniaczkom, lecz w wersji dla kuzynek. Byłam bardzo ciekawa, jak wypadnie przygoda Amelii i Leny. Czy warto sięgnąć po najnowszy utwór autorki i wyruszyć w nieznane?
Agata Gładysz posługuje się lekkim i przystępnym językiem, dzięki któremu bardzo łatwo można zapoznać się z przygodami Amelii i Leny. Wakacyjny klimat był wyczuwalny, choć liczyłam na większy nacisk na spokojne i dokładne nakreślenie wydarzeń. Mam wrażenie, iż niektóre wydarzenia były powtarzalne bądź nierealistyczne. Wiele sytuacji nie do końca mnie przekonało, a samo zakończenie okazało się niewystarczająco satysfakcjonujące.
Na dwóch końcach lata to wakacyjna opowieść, która jednak nie była dopracowana. Mam wrażenie, iż autorka starała się nakreślić ogromną ilość młodzieżowych sytuacji, które jednak sprawiały wrażenie infantylnych. Pewne decyzje czy reakcje bohaterów były nierealistyczne, co potrafiło oderwać od lektury. Ostatecznie nie mogłam jednak zignorować dość absurdalnych niespodzianek fabularnych zaprezentowanych na ostatnich stronach utworu.
Bohaterowie okazali się powierzchownie nakreśleni. Agata Gładysz sięgnęła po tuzinkowe elementy, które niekoniecznie przypadły mi do gustu. Amelia zachowywała się w sposób impulsywny i dziecinny, natomiast Lena nie zdobyła mojej sympatii kłamstwami i arogancją. Toksyczne zachowanie i niewłaściwe postępowanie stawało się coraz bardziej widoczne na ostatnich stronach utworu. Poboczne postaci także wydawały się niedopracowane - jedynie Franek zrobił na mnie dość pozytywne wrażenie!
Na dwóch końcach lata to opowieść na jeden wieczór, o której szybko można jednak zapomnieć. Agata Gładysz sięgnęła po schematyczne rozwiązania, a niedopracowana fabuła uwypukliła mankamenty zawarte w powieści. Fani twórczości autorki mogą jednak spróbować szczęścia z tym utworem. Być może perypetie Amelii i Leny zdołają przenieść Was do świata pełnego wakacyjnych niespodzianek!
Ocena: 3/10
Na dwóch końcach lata otrzymałam od Wydawnictwa OdyseYA. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


0 Komentarze