Saeris Fane nie spodziewała się, iż kraina elfów stanie się jej domem. Została obwieszczona władczynią wampirów, a nowe obowiązki okazały się dla niej prawdziwym wyzwaniem. Królowa będzie w stanie powstrzymać krwawy konflikt między wampirami i elfami, zatem Saeris wykorzystuje swoją pozycję. Towarzyszy jej partner, Kingfisher, który stara się pokonać własne słabości i rozwiązać pojawiające się bolączki. Niestety, na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie, które może pozbawić ich domu. Czy Saeris i Kingfisher będą w stanie współpracować, aby uratować Yvelię?
Quicksilver okazało się tytułem niezobowiązującym, choć dostarczającym nieprzeciętnej rozrywki! Callie Hart nadchodzi z kontynuacją losów Saeris i Kingfishera. Brimstone to drugi tom opisujący zmagania młodej bohaterki w krainie elfów, wampirów i innych nadnaturalnych istot. Byłam ciekawa, w jakim kierunku rozwinie się jej opowieść. Czy warto dołączyć do Saeris i jej przyjaciół?
Początkowo byłam zaintrygowana pomysłami Callie Hart. Język był przystępny, dlatego czytelnicy z łatwością będą mogli zapoznać się z losami Saeris i Kingfishera. Niestety, sam klimat utworu zniknął za sprawą dość prostych pomysłów fabularnych i powtarzalności. Liczyłam na większy nacisk na ukazanie napięcia między wybranymi społecznościami, lecz autorka zwróciła się w kierunku powierzchownej akcji i powtarzalnych wydarzeń. Samo zakończenie także wywołało niemały zawód.
Brimstone to powieść, po której nie spodziewałam się tak nużącej przygody. Przyznam szczerze, iż wszystkie wydarzenia ukazane przez Callie Hart wydawały się niedopracowane i niezwiązane z fabułą. Liczyłam na lepiej poprowadzone wątki, które były jednak potraktowane po macoszemu. Bohaterowie zmagali się z trudnościami, które jednak rozwiązywano w groteskowo łatwy sposób. Relacje międzyludzkie także charakteryzowały się infantylnością - związek Saeris i Kingfishera opierał się jedynie na aspekcie fizycznym, a jakiekolwiek refleksje nie odgrywały w ich konwersacjach ważnej roli.
Bohaterowie byli straszliwie niedopracowani. Już pierwszy tom uwypuklił pewne mankamenty, lecz drugi tom okazał się potraktowaniem po macoszemu właściwie wszystkich osobowości. Saeris postępowała nielogicznie i nieadekwatnie do sytuacji - jej tok myślenia często wywoływał moją irytację. Kingfisher był pozbawiony jakichkolwiek ciekawych cech charakteru. Nie sposób opisać pobocznych postaci, gdyż nie odgrywały żadnej kluczowej roli - ich osobowości były identyczne i pozbawione głębi.
Brimstone okazało się powieścią stanowiącą nieciekawy przystanek po akcji zaprezentowanej w pierwszym tomie. Callie Hart nie miała odpowiedniego pomysłu na ukazanie dalszych perypetii Saeris oraz Kingfishera, co było wyraźnie dostrzegalne za sprawą powtarzalnych wydarzeń, schematycznych rozwiązań i braku jakichkolwiek interesujących motywów. Szkoda, gdyż liczyłam na wspaniałą przygodę w świecie groźnych elfów i nadnaturalnych stworzeń. Czy jesteście gotowi na nużącą opowieść? Saeris serdecznie Was zaprasza!
Ocena: 3/10
Brimstone otrzymałam od Wydawnictwa Filia. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze