Nowa Ewa. Początek | Giovanna Fletcher, Tom Fletcher

 Kobieta, która uratuje ludzkość.


Po pięćdziesięciu latach strachu i wielkich oczekiwań rodzi się dziewczynka. Ewa staje się nadzieją na przetrwanie ludzkości, gdyż na świecie pozostali jedynie sami mężczyźni i garstka starszych kobiet. Odizolowana i kontrolowana dziewczyna nie ma możliwości podejmowania samodzielnych decyzji. Wraz z szesnastymi urodzinami nadchodzi czas wykonania zadania, które polega na wybraniu przyszłego partnera. Ewa czuje się jednak rozdarta między obowiązkiem a miłością do Brama, który jako jedyny próbuje zrozumieć jej uczucia. Co wybierze dziewczyna?

Nowa Ewa. Początek to duet Giovanny i Toma Fletcherów. Małżeństwo przedstawia historię o odrodzeniu, walce z niesprawiedliwością i trudnych decyzjach. Utwór zainteresował mnie od pierwszych zapowiedzi. Czy losy Ewy, która stała się nadzieją wielu ludzi, zdołały mnie oczarować?

Powieść czyta się przyjemnie ze względu na lekki język wykorzystany przez autorów. Historia prowadzona jest dwutorowo - czytelnicy będą mogli poznać przemyślenia Ewy oraz opinie Brama. Akcja rozwija się bardzo powoli i w pewnym momencie zaczyna straszliwie nużyć. Na prawie pięciuset stronach nie dzieje się wiele, a rozdziały Ewy szczególnie rażą powtarzalnością i przewidywalnymi schematami. Szkoda, bo losy Brama były naprawdę dopracowane i przyglądałam im się z rosnącym zainteresowaniem.

Autorzy nie odkrywają przed czytelnikami wielu logicznych powodów, dla których świat zmienił się drastycznie w ciągu kilkunastu lat. Historia związana z wychowywaniem Ewy także miała pewne luki, choć te były mniej zauważalne. Z pewnością zachwycił mnie nietypowy pomysł przypominający biblijne przypowieści. Rozdziały pełne są ukrytych przekazów, których bohaterowie jednakże nie zauważają. Ich relacja miłosna pojawia się nagle, bez żadnej zapowiedzi, co może z pewnością zdziwić czytelnika - wystarczyło jedno spotkanie, aby Ewa i Bram postanowili poświęcić dla siebie wszystko.

Nie zapałałam do bohaterów sympatią. Ewa postępowała irracjonalnie - dziewczyna wolała ignorować prawdę, którą niektórzy starali się jej pokazać. Bram nie był lepszy pod względem podejmowania mądrych decyzji, choć jego wątek był znacznie bardziej urozmaicony i nasączony nieoczekiwanymi zwrotami akcji.

Nowa Ewa. Początek to powieść z niewykorzystanym potencjałem, która pełni raczej funkcję wprowadzenia do historii Ewy i Brama. Giovanna i Tom Fletcher przedstawiają nieco schematyczną miłosną opowieść oraz walkę o przyszłość ludzkości. Naznaczone poświęceniem i trudnymi wyborami życie Ewy nie należy tak naprawdę do niej. Czy Bram zdoła odkryć przed nią prawdę, zanim będzie już za późno? Zakończenie historii obiecuje, że przed bohaterami jeszcze długa droga do osiągnięcia pokoju i równowagi.

Ocena: 4/10 

Nową Ewę. Początek otrzymałam od Wydawnictwa Zysk i S-ka. Bardzo dziękuję!

Prześlij komentarz

4 Komentarze

  1. Również nie zapałałam do Ewy miłością! Ale ogólnie – książka mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze tak ciekawie zapowiadała się fabuła a tu bam...niewykorzystany potencjał...jak ja tego nie lubię w książkach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj - może właśnie Tobie przypadnie do gustu? Mam nadzieję, że drugi tom będzie jednak lepszy ;)

      Usuń