Jose i Cloe to para, która przestała się dogadywać. Wkrótce po dotarciu do Japonii rozdzielają się, co pozwoli im na zastanowienie się nad osobistymi pragnieniami i oczekiwaniami. Cloe nie może przestać myśleć o mediach społecznościowych, lecz ta wycieczka będzie szansą na odzyskanie kontroli nad swoim życiem. Jose będzie miał okazję do poznania nowych osób i zwiedzenia wymarzonego miejsca podróży. Czy para pogodzi się, a może zakończą swój związek raz na zawsze?
Giulio Macaione postanowił nakreślić wizję podróży współczesnej pary, której brak komunikacji wpłynął na ich relację. Cholerna Sakura opisała losy Cloe i Jose, którzy rozdzielili się podczas zaplanowanej wycieczki. Byłam ciekawa, jak autor opisze ich perypetie, dlatego z niemałymi oczekiwaniami wkroczyłam do Kraju Wschodzącego Słońca...
Giulio Macaione początkowo potrafił zauroczyć świetnymi rysunkami. Wyraziste barwy podkreślające przepiękne cechy Japonii, ale także uwzględniające szczegóły podróży Cloe i Jose pozwoliły na zrozumienie refleksji związanych z ich perypetiami. Myślę, iż czytelnicy docenią wielowątkowy wymiar tego komiksu.
Cholerna Sakura nie usatysfakcjonowała mnie powierzchownie nakreślonymi motywami. Miałam wrażenie, iż Giulio Macaione nie wykorzystał w pełni pomysłu na tę historię. Cloe i Jose stanowili dość niedopasowaną parę, która nie potrafiła poradzić sobie z własnymi problemami. Ich reakcje czy same konwersacje wydawały się straszliwie nierealistyczne. Autor dość dobrze poprowadził motywy uzależnienia od mediów społecznościowych, braku odpowiedniej komunikacji, miłości czy relacji międzyludzkich. Niestety, powtarzalne i niedopracowane wątki wpłynęły jednak znacząco na odbiór perypetii tej pary.
Cholerna Sakura zapowiadała się dobrze, lecz niewykorzystany potencjał tej historii wpłynął na ostateczny odbiór fabuły. Giulio Macaione starał się nakreślić aktualną i pełną ciekawych motywów opowieść, lecz wpadł w pułapkę niedopracowanych wątków i powtarzalności. Szkoda, gdyż rysunki obiecywały równie wspaniałą opowieść o poszukiwaniu własnej ścieżki i odnajdywaniu nowych marzeń. Czy jesteście gotowi wybrać się do Japonii, aby ujrzeć kwitnącą sakurę?
Ocena: 5/10
Cholerną Sakurę otrzymałam od Wydawnictwa NonStopComics. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-




0 Komentarze