Nightshade | Autumn Woods

Åšlady krwi na Uniwersytecie Sorrowsong.



Uniwersytet Sorrowsong przyjmuje jedynie wybranych. To właśnie tam elity zdobywają szansę na zaistnienie w świecie blichtru i fortuny. Cel Ophelii Winters jest zupełnie inny - pragnie odkryć prawdę na temat tajemniczej śmierci swoich rodziców, którzy byli związani z tym uniwersytetem. Natrafia na Alexa Corbeau-Green'a, którego rodzina należy do jej głównych podejrzanych. Mroczne przyciąganie sprawia, iż dziewczyna pozna jego wszystkie sekrety... oraz prawdę o bolesnych doświadczeniach. Czy będzie w stanie podjąć trudną decyzję?

Autumn Woods zdobyła najwyższe miejsca na listach bestsellerów za sprawą debiutanckiej powieści! Nightshade obiecywało mroczne tajemnice, barwnych bohaterów i pełną sekretów fabułę opisującą popełnione zbrodnie. Byłam ciekawa, czy również stanę się fanką perypetii Ophelii i Alexa. Czy warto wkroczyć do niepokojącego Uniwersytetu Sorrowsong?

Autumn Woods posługuje się lekkim językiem, który umożliwi szybkie zapoznanie się z historią głównych bohaterów. Mroczny klimat potrafił początkowo zaintrygować, lecz ostatecznie zniknął za sprawą dość tuzinkowych konwersacji czy powtarzalnych opisów zdarzeń. Autorka szybko zapomniała o najważniejszych elementach fabuły, co zaowocowało przewidywalnymi zwrotami akcji i nieciekawym zwieńczeniem utworu. Przyznam szczerze, iż spodziewałam się lepiej wykorzystanych motywów!

Nightshade to niewykorzystany potencjał ciekawego pomysłu związanego z tajemniczą śmiercią rodziców i śledztwem prowadzonym przez ich córkę na terenie mrocznego Uniwersytetu Sorrowsong. Niestety, wszelkie motywy związane z głównym wątkiem fabularnym były potraktowane po macoszemu. Autorka skupiła się jedynie na dość szybkim rozwinięciu relacji Ophelii i Alexa, która była nierealistyczna i pozbawiona jakichkolwiek uczuć.

Bohaterowie okazali się straszliwie tuzinkowo ukazani. Autumn Woods stworzyła postaci niewiarygodne i pozbawione ludzkich cech. Miałam wrażenie, iż Ophelia i Alex zachowują się infantylnie - ich wiek nie odpowiadał refleksjom, które oferowali na przestrzeni całego utworu. Momentami potrafiłam docenić ich trudne, traumatyczne doświadczenia, lecz autorka potraktowała te elementy po macoszemu. Szkoda, gdyż liczyłam na lepsze wykorzystanie postaci pobocznych do uwypuklenia perypetii głównych bohaterów.

Nightshade okazało się jednym z największych rozczarowań tego roku. Autumn Woods sięgnęła po niezliczoną ilość schematów i tuzinkowych rozwiązań, aby stworzyć pełną przewidywalnych zwrotów akcji fabułę opierającą się głównie na nużącym wątku miłosnym. Szkoda, gdyż pomysł autorki był obiecujący i zachęcał do wkroczenia do mrocznego świata bohaterów. Jeśli macie ochotę na lekką i niewymagającą lekturę, możecie spróbować szczęścia z losami Ophelii i Alexa. Moja zabawa w Sorrowsong okazała się niewystarczająco satysfakcjonująca...

Ocena: 2/10

Nightshade otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze