Wygrana Ivy Benton nie smakuje tak słodko. Dziewczyna zdobyła serce władcy magicznych wróżek, lecz jednocześnie zapoczątkowała czasy brutalności i niepokoju. Ivy nie spodziewała się, iż jej ukochany uwolni swoich poddanych, którzy postanowią zabawić się kosztem ludzi mieszkających w królestwie. Nowa królowa musi znaleźć sposób, aby powstrzymać Brama, lecz przetrzymuje on jej siostrę i Emmetta. Jej każdy krok jest uważnie obserwowany, więc musi postępować ostrożnie...
Sasha Peyton Smith powróciła z kontynuacją przygód Ivy Benton, która zwyciężyła w wymagającym turnieju i zdobyła koronę. Niestety, nie spodziewała się nieoczekiwanej zdrady, okrucieństwa ze strony ukochanego i mrocznych sił wkraczających na terytorium ludzi. Królowa róż obiecywała liczne zwroty akcji i magiczny klimat towarzyszący perypetiom głównej bohaterki. Czy autorka zdołała mnie pozytywnie zaskoczyć?
Sasha Peyton Smith posługuje się lekkim i przystępnym językiem, który świetnie uwypuklił magiczny klimat tej historii. Bardzo szybko okazało się jednak, iż autorka nie ma ustalonego pomysłu na poprowadzenie akcji. Miałam wrażenie, iż ukazywane w drugim tomie wydarzenia są niedopracowane i powierzchowne. Liczyłam na nieco lepiej zaprezentowane zwroty akcji i mniej nużącą narrację.
Królowa róż to utwór straszliwie chaotyczny ze względu na brak odpowiedniego poprowadzenia najważniejszych wątków fabularnych. Sasha Peyton Smith sięgnęła po intrygujące motywy, które jednak porzucała na rzecz kolejnych. Sam wątek próby obalenia Brama był od samego początku infantylnie zaprezentowany. Na uwagę zasługują jednak motywy przyjaźni bądź miłości, które potrafiły wywołać emocje związane z rozterkami głównej bohaterki.
Autorka przedstawiła jednowymiarowe charaktery. Ivy postępowała impulsywnie i momentami nie kierowała się logiką - myślę, iż jej refleksje bądź odkrycia niekoniecznie pasowały do nakreślonych w utworze sytuacji. Sasha Peyton Smith w bardzo tuzinkowy sposób ukształtowała rysy Brama, Emmetta czy pobocznych postaci. Szkoda, ponieważ w poprzednim tomie niektóre charaktery okazały się miłym zaskoczeniem!
Królowa róż okazała się niemałym zawodem, co bardzo mnie zasmuciło. Sasha Peyton Smith miała możliwości, aby stworzyć wyjątkową i magiczną opowieść. Myślę, iż fani pierwszego tomu mogą wciąż być pozytywnie zaskoczeni pewnymi wątkami bądź samym klimatem historii Ivy. Czy jesteście gotowi towarzyszyć jej w walce o przywrócenie pokoju i bezpieczeństwa w królestwie? Uważajcie jednak na niebezpieczne wróżki!
Ocena: 3/10
Królową róż otrzymałam od Wydawnictwa Moondrive. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze