Tego dnia zrywaliśmy stokrotki | Liana Cincotti

Złamane serce kontra obietnica miłości.



Dani była zakochana w swoim najlepszym przyjacielu. Niestety, Levi złamał jej serce, a ten moment stał się początkiem ich rozłąki. Gdy cztery lata później spotyka go w barze, chłopak zaskakuje ją nietypową propozycją. Dani ma udawać jego dziewczynę, ponieważ potrzebuje partnerki na ślub swojej siostry. Ona obawia się jednak, iż bolesne wspomnienia i obietnica miłości powrócą...

O powieści Liany Cincotti było niezwykle głośno, dlatego postanowiłam sprawdzić fenomen tej historii. Tego dnia zrywaliśmy stokrotki obiecywało słodko-gorzką wizję miłosnych dylematów z niewykorzystanymi szansami i niezrozumiałymi emocjami w roli głównej. Daniella niespodziewanie natrafia na dawną miłość, która zaskakuje ją nietypową propozycją. Czy dziewczyna zgodzi się na taki układ?

Liana Cincotti posługuje się lekkim i przystępnym stylem, dzięki któremu można bardzo łatwo zapoznać się z perypetiami Danielli i Leviego. Słodki klimat okazał się świetnie współgrać z motywami wykorzystanymi w tej historii. Dość sporym mankamentem okazało się jednak tempo akcji, które było pospieszne - wiele wątków potraktowano po macoszemu.

Tego dnia zrywaliśmy stokrotki to historia niezwykle urocza, choć pozbawiona głębi. Mam wrażenie, iż Liana Cincotti sięgnęła po ciekawe motywy, których nie wykorzystała w pełni. Wszelkie poważniejsze elementy pozostawiła bez wyraźnej refleksji, a skupiła się głównie na relacji romantycznej między główną parą. Niestety, ich związek także ucierpiał przez luki logiczne i jednowymiarowe przedstawienie ich przeszłości. Ostatecznie przymknęłam jednak oko na te mankamenty, gdyż losy Dani i Leviego bardzo mnie wciągnęły.

Bohaterowie okazali się ciekawie zaprezentowani, choć liczyłam na dopracowanie ich osobowości. Liana Cincotti sięgnęła po dość typowe cechy, lecz urozmaiciła je różnorodnymi doświadczeniami. Dani zauroczyła mnie swoim optymizmem i pasją związaną ze światem mody. Levi nieco zirytował mnie brakiem wrażliwości na uczucia innych, lecz z czasem zrozumiałam jego specyficzne podejście do świata.

Tego dnia zrywaliśmy stokrotki to lekka przygoda, o której szybko można jednak zapomnieć. Liana Cincotti wciągnęła do świata mody, złamanych serc i obietnicy miłości. Czytelnicy mogą dać szansę tej lekturze, gdyż idealnie sprawdzi się na wakacyjny wieczór. Warto jednak mieć na uwadze pewne mankamenty i niedopracowane przez autorkę wątki. Czy jesteście gotowi wkroczyć do Nowego Jorku i ujrzeć finał nietypowej umowy Dani i Leviego?

Ocena: 6/10

Tego dnia zrywaliśmy stokrotki otrzymałam od Wydawnictwa You&YA. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze