Dani powraca do rodzinnego miasteczka mamy. Dziewczyna obawia się Southview, gdyż jest to miejsce wyjątkowe, lecz skrywające bolesne wspomnienia. Spędzała w nim czas wraz z Alekiem Barczewskim, czyli najlepszym przyjacielem z dzieciństwa. Nagły brak kontaktu i ogromna odległość sprawiły jednak, iż Dani nie zna już tej wschodzącej gwiazdy hokeja. Gdy pewna sytuacja może postawić ich w złym świetle, Dani i Alec postanawiają udawać parę, aby uniknąć trudnych pytań. Szybko okazuje się, że uczucia wciąż pomieszkują w ich sercach...
Lynn Painter to bestsellerowa autorka młodzieżówek poruszających różnorodne tematy. Byłam bardzo ciekawa jej najnowszej premiery, dlatego z niemałymi oczekiwaniami sięgnęłam po Fake Skating. Perypetie Dani i Aleca wydawały się obiecujące, dlatego wkroczyłam do świata pełnego nastoletnich problemów. Czy ta powieść również trafi do moich ulubionych?
Lynn Painter posługuje się lekkim stylem, dzięki któremu bardzo szybko można zapoznać się z tym utworem. Okazało się jednak, iż jej najnowsza powieść jest dość specyficzna - akcja wydawała się chaotyczna, co wpłynęło na odbiór perypetii Dani i Aleca. Zimowy klimat potrafił otulić ważnym przesłaniem i intrygującymi refleksjami, które z pewnością skłonią do przemyślenia pewnych kwestii. Zakończenie wydawało się dość powierzchownie ukazane - liczyłam na bardziej dopracowane zwieńczenie losów bohaterów.
Fake Skating to przyjemna historia w stylu komedii romantycznych. Lynn Painter świetnie poradziła sobie z aspektem hokeja, który odgrywał kluczową rolę w życiu Aleca. Niektóre pomysły autorki były obiecujące - trudne relacje rodzinne, obawa przed sprawieniem zawodu bliskim, pierwsze zauroczenia, lęk społeczny czy różne oblicza przyjaźni zostały podkreślone na przestrzeni całej powieści. Z czasem okazało się jednak, iż większość tematów poruszonych w historii Dani i Aleca została potraktowana po macoszemu. Zabrakło w tej opowieści realistycznego ukazania nie tylko powyższych wątków, ale także odpowiedniego poprowadzenia relacji miłosnej między głównymi bohaterami.
Bohaterowie potrafili wywołać niemały uśmiech na twarzy, choć pewne sytuacje uwypukliły nieścisłości w ich charakterach. Autorka starała się stworzyć nieco dojrzalszą wersję powieści dla młodzieży, co nie przypadło mi do gustu. Infantylne zachowanie często przeczyło dialogom. Dopiero ostatnie rozdziały utworu nieco rozwinęły osobowości Dani i Aleca, którzy nie stali się moją ulubioną parą wykreowaną przez Lynn Painter.
Fake Skating okazało się historią przyjemną, choć pełną niedopracowanych wątków i chaotycznej akcji. Lynn Painter starała się ukazać dramatyczne zwroty akcji w życiu postaci, lecz zapomniała o odpowiednim poprowadzeniu najważniejszych motywów. Szkoda, ponieważ zimowy klimat i słodko-gorzkie refleksje potrafiły zauroczyć od pierwszych stron. Myślę, iż czytelnicy powinni dać tej powieści szansę - być może fani twórczości autorki docenią losy Dani i Aleca. Czy jesteście gotowi wybrać się na mecz hokeja?
Ocena: 5/10
Fake Skating otrzymałam od Wydawnictwa Bliss. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze