Wilczy Król | Lauren Palphreyman

Wilkołaki atakują!




Ślub księżniczki Aurory miał być wielkim wydarzeniem, lecz nieoczekiwane porwanie zabiera jej szansę na doświadczenie tej radości. Gdy okazała łaskę wobec zniewolonych wilkołaków, nie sądziła, że jeden z nich był alfą. Callum pragnie przechylić szalę zwycięstwa na korzyść zjednoczonych klanów, a księżniczka może zakończyć wojnę raz na zawsze. Aurora dostrzega jednak intrygi także wśród wilkołaków. Czy przetrwa w niebezpiecznym środowisku?

Seria Lauren Palphreyman stała się prawdziwym fenomenem za sprawą dynamicznej akcji, popularnych motywów i... wilkołaków! Wilczy Król to interesująca propozycja rozwijająca motyw nadnaturalnych postaci, a jednocześnie zapewniająca dobrą rozrywkę. Z zaciekawieniem wkroczyłam do świata konfliktów, spisków i intryg. Czy warto dołączyć do społeczności wilkołaków?

Lauren Palphreyman posługuje się bardzo lekkim stylem, dzięki któremu można zapoznać się z tą historią w zastraszającym tempie. Akcja okazała się bardzo dynamiczna i pozbawiona skomplikowanych opisów. Momentami brakowało jednak większego nacisku na odpowiednie przedstawienie wydarzeń, co skutkowało brakiem klimatu. W pewnym momencie fabuła stała się powtarzalna i przewidywalna, a samo zakończenie nie było zaskakujące.

Wilczy Król to historia wykorzystująca dość schematyczne motywy. Lauren Palphreyman nakreśliła dość tuzinkowe sytuacje, które mogą jednak przypaść do gustu fanom szybkiej akcji i prostych rozwiązań. Charakterystyczna narracja sprawiła jednak, iż nie potrafiłam oderwać się od losów Aurory - byłam ciekawa, jak rozwinie się główny konflikt i najważniejsze motywy utworu. Sama relacja miłosna nieco przypominała te ukazane w Dworze Cierni i Róż Sarah J. Maas, lecz mam nadzieję, iż Lauren Palphreyman przygotowała więcej niespodzianek dla fanów historii o wilkołakach.

Bohaterowie okazali się ciekawie, choć bardzo prosto ukazani. Niektóre cechy były sprzeczne z decyzjami bądź refleksjami postaci, lecz ostatecznie polubiłam Aurorę, Calluma i Blake'a. W pewnym momencie autorka potraktowała jednak po macoszemu ich relacje - wydawały się one nierealistyczne i mało wiarygodne.

Wilczy Król to wciągająca i niezobowiązująca historia, z którą można miło spędzić czas. Perypetie Aurory potrafiły zaciekawić za sprawą dynamicznej akcji, obecnych w utworze wilkołaków i słodko-gorzkich refleksji. Czytelnicy uwielbiający lekkie utwory z popularnymi motywami będą zadowoleni z tej lektury. Czy jesteście gotowi ujrzeć wilkołaków w akcji?

Ocena: 5/10

Wilczego Króla otrzymałam od Wydawnictwa Filia. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-

Prześlij komentarz

0 Komentarze