Dwór Cieni oplatają kolejne intrygi, a Abriella wpadła w ich sam środek. Próbowała opowiedzieć się po jednej ze stron konfliktu, lecz zdrady ze strony przyjaciół i nieoczekiwane odkrycia sprawiły, iż postanowiła poszukać własnego rozwiązania. Pragnęła uratować siostrę, lecz stała się pionkiem w grze magicznych fae. Czy zdoła przetrwać, a może stanie się ich kolejną ofiarą?
Nasze puste przysięgi okazały się dość przystępną powieścią, zatem postanowiłam kontynuować swoją przygodę z perypetiami Abrielli. Nasze zerwane więzi ukazują dalsze losy bohaterki, która wkroczyła do mrocznego i pełnego niebezpieczeństw świata magicznych istot. Byłam ciekawa, czy drugi tom zdoła rozwinąć wszystkie motywy. Czy warto sięgnąć po ten tytuł?
Lexi Ryan posługuje się bardzo prostym językiem. Brak dbałości o szczegóły zaowocował nieciekawą i pozbawioną klimatu akcją, która straszliwie się dłużyła. Mam wrażenie, iż tempo tej historii było niedopracowane, a powtarzalne wydarzenia ukazywane na kartach tej historii jedynie uwypuklały ten mankament. Zakończenie było straszliwie przewidywalne i zupełnie mnie nie usatysfakcjonowało. Szkoda, gdyż liczyłam na rozwój obiecujących motywów ukazanych w poprzedniej odsłonie serii.
Nasze zerwane więzi starały się poprowadzić motywy w intrygującym kierunku, lecz autorka nie wykorzystała potencjału całej historii. Mam wrażenie, iż Lexi Ryan stale opierała się na popularnych motywach, które jednak rozwijała w bardzo tuzinkowym kierunku. Same relacje były niedopracowane i potrafiły bardzo zirytować.
Bohaterowie potrafili znużyć infantylnym podejściem do różnorodnych sytuacji. Liczyłam na lepiej wykreowane charaktery, lecz nawet poboczne postaci charakteryzowały się naiwnością i dziecinnością. Szkoda, gdyż niektóre z nich miały potencjał na ukazanie zawiłych i intrygujących rysów psychologicznych. Autorka postawiła jednak na niewiarygodną liczbę schematycznych rozwiązań. Sam motyw miłosny okazał się nieporozumieniem - Lexi Ryan potraktowała ten element po macoszemu.
Nasze zerwane więzi to niewykorzystany potencjał z ogromną ilością schematycznych rozwiązań. Lexi Ryan sięgnęła po popularne motywy, lecz nie zdołała zaprezentować ich w nietuzinkowy sposób. Myślę, iż fani twórczości autorki mogą spróbować szczęścia z losami Abrielli. Czy bohaterka zdoła wydostać się z krainy magicznych istot? A może padnie ofiarą ich intryg? Sprawdźcie sami!
Ocena: 4/10
Nasze zerwane więzi otrzymałam od Wydawnictwa WeNeedYA. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


0 Komentarze