Popioły i Przeklęty Król | Carissa Broadbent

Wampiry nadciągają...


Kejari wyłoniło nieoczekiwanego zwycięzcę. Oraya stała się więźniem, a niebezpieczne środowisko nie pozwala jej na spokojną żałobę po stracie jedynej osoby, która należała do bliskiej rodziny. Już nie może zaufać Raihnowi. Gdy jednak nadchodzi zagrożenie, Oraya będzie musiała współpracować z wampirem, który dokonał potwornej zdrady. Ich sojusz może uratować Królestwo. Czy jednak uda im się zapomnieć o przeszłości?

Carissa Broadbent nadchodzi ze zwieńczeniem losów Orayi i Raihna. Żmija i skrzydła nocy okazała się świetną lekturą, dlatego z niemałymi oczekiwaniami wkroczyłam do mrocznego świata ukazanego w Popiołach i Przeklętym Królu. Nadchodzi czas konfliktów, spisków i dylematów moralnych. Czy jednak Oraya i Raihn będą w stanie współpracować po Kejari?

Carissa Broadbent posługuje się przystępnym językiem, dlatego można z łatwością zapoznać się z losami bohaterów. Mroczny klimat podkreślał wydarzenia rozgrywające się na kartach utworu. Autorka postanowiła także zaprezentować kilka krótkich fragmentów ukazujących przeszłość Vincenta, co pomogło w zrozumieniu refleksji Orayi. Niestety, zabrakło w tym tomie jakiegokolwiek nacisku na rozwój fabuły. Dynamiczna akcja zapewniła wspaniałą zabawę, lecz wydarzenia nie miały właściwie żadnego wpływu na kluczowe motywy. Zwieńczenie tego tomu wywołało ogromny zawód - autorka pozostawiła mnóstwo niedokończonych wątków.

Popioły i Przeklęty Król to dynamiczna opowieść, która jednak nie rozwinęła w jakikolwiek sposób losów Orayi i Raihna. Autorka poradziła sobie z przedstawieniem skomplikowanych relacji międzyludzkich, emocjonalnych i moralnych dylematów, ale także konfliktów w środowisku wampirów. Niestety, najważniejsze i kluczowe dla fabuły motywy zostały potraktowane po macoszemu. Liczyłam na nieco większy nacisk na zwieńczenie niektórych elementów, lecz autorka skupiła się jedynie na dramatycznym związku Orayi i Raihna.

Bohaterowie początkowo potrafili zaintrygować konfliktem, lecz z czasem okazało się, iż autorka wykorzystała tuzinkowe schematy. Oraya potrafiła zirytować brakiem zdecydowania, a jej uczuciowe dylematy były powierzchownie nakreślone. Raihn postępował równie nierozważnie. Ich relacja wydawała się zbyt gwałtownie nakreślona - liczyłam na wykorzystanie ciekawej dynamiki między bohaterami.

Popioły i Przeklęty Król to rozrywka na dość wysokim poziomie, która jednak może sprawić niemały zawód. Świetnie się bawiłam obserwując kolejne poczynania Orayi i Raihna, lecz Carissa Broadbent nie rozwinęła znacząco ich historii i pozostawiła wiele pytań bez odpowiedzi. Spodziewałam się nieco innego podejścia do tej opowieści, lecz myślę, że wielbiciele tej pary będą usatysfakcjonowani licznymi zwrotami akcji i dynamicznymi wydarzeniami. Czy jesteście gotowi na walkę z wampirami? Przygotujcie się - to będzie krwawa przygoda...

Ocena: 6/10

Popioły i Przeklętego Króla otrzymałam od Wydawnictwa Filia. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze