Callypso udało się uwolnić od brutalnego Karnona, choć powróciła do ukochanego z licznymi bliznami. Desmond Flynn, Król Nocy i tajemniczy Negocjator, nie pozwoli jednak na krzywdę swojej partnerki. Kolejne zniknięcia sugerują jednak, że intryga nie została rozwiązana. Callie postanawia towarzyszyć Desmondowi w obchodach Przesilenia, gdzie liczy na odkrycie wskazówek na nurtujące ją tematy. Nie wie jednak, że być może to ona będzie następnym celem tajemniczego przeciwnika...
Laura Thalassa powraca z kolejnymi przygodami uroczej syreny i tajemniczego Negocjatora! Osobliwy hymn obiecywał więcej zwrotów akcji, dynamicznych wydarzeń i emocjonalnych odkryć. Nie potrafiłam doczekać się lektury, gdyż pragnęłam sprawdzić, czy autorce udało się uniknąć wykorzystanych w poprzedniej odsłonie schematów. Czy Callie przetrwa pobyt w Królestwie Flory, a może padnie ofiarą niebezpiecznego przeciwnika?
Laura Thalassa posługuje się lekkim językiem, dlatego bardzo szybko można zapoznać się z przygodami bohaterów. Magiczny klimat okazał się wydmuszką - autorka stale skupiała się na relacji Callie i Desmonda, co wpływało negatywnie na główne wątki fabularne. Mam wrażenie, iż powtórzyła schemat z poprzedniego tomu, co mnie jedynie zirytowało - ilość identycznych i tuzinkowych pomysłów była niebywała. Zakończenie ponownie nie dostarczyło wskazówek dotyczących najważniejszej intrygi.
Osobliwy hymn to niewykorzystany pomysł na świetną historię. Laura Thalassa kierowała się popularnymi motywami, co doprowadziło do powierzchownie nakreślonych sytuacji i potraktowanych po macoszemu wątków. Myślę, że ta seria ukazuje wyłącznie romantyczną wizję związku Callie i Desmonda, co w pewnym momencie potrafiło znużyć. Brak jakichkolwiek opisów śledztwa czy skomplikowanej dynamiki między wybranymi społecznościami w magicznym świecie jedynie uwypukliło widoczne mankamenty.
Bohaterowie potrafili straszliwie zirytować. Mam wrażenie, że Callie postępowała infantylnie i nielogicznie. Jej decyzje potrafiły łatwo przyprawić o ból głowy. Desmond kierował się własnymi pobudkami, lecz jego dziecinne skrywanie prawdy czy brak umiejętności prowadzenia szczerej i zdrowej konwersacji z ukochaną osobą jedynie potęgowały moje negatywne odczucia.
Osobliwy hymn to powtórka z nieprzyjemnej rozrywki. Laura Thalassa sięgnęła po oklepane rozwiązania i przedstawiła powtarzalne sytuacje z irytującymi bohaterami w rolach głównych. Fani twórczości autorki mogą jednak docenić dość spokojne przygody Callie i Desmonda. Syrena i Król Nocy będą zmuszeni do szybszego śledztwa, aby uniknąć kolejnych tragedii. Czy jednak partnerzy zdołają powstrzymać nieznane niebezpieczeństwo?
Ocena: 3/10
Osobliwy hymn otrzymałam od Wydawnictwa Filia. Bardzo dziekuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze