Zabicie Martwiarza okazało się mieć poważne konsekwencje dla drużyny Róży. Dziewczyna ma nadzieję na szybkie pokonanie wrogów i zmierzenie się z największą przeciwniczką, przez którą ma straszliwe koszmary. Gdy jednak dochodzi do nieoczekiwanego starcia, drużyna będzie musiała znaleźć sposób na przetrwanie. Czy rozłąka nie zniszczy ich marzenia o lepszej przyszłości?
Nadszedł czas powrotu do przerażająco bajkowego świata! Róża. Misja Przeklętych to druga odsłona przygód tytułowej Śpiącej Królewny, która postanowiła zawalczyć o swoje dziedzictwo i pokonać koszmary. Byłam ciekawa tej barwnej historii i nietuzinkowych zwrotów akcji, dlatego z niemałymi oczekiwaniami wkroczyłam do świata pełnego walk i klątw. Czy kontynuacja zdołała utrzymać wysoki poziom?
Drugi tom rozpoczął się w dość spokojny sposób, choć autorzy szybko przyspieszyli tempo. Ilość zwrotów akcji była spora, lecz miałam wrażenie, iż pewne pomysły nie były dopracowane. Alex Lins sprawował pieczę nad rysunkami w tej odsłonie i poradził sobie z tak trudnym zadaniem, choć niektóre wydawały się pospiesznie nakreślone.
Róża. Misja Przeklętych to dość tuzinkowa odsłona przygód Róży i jej drużyny. Christopher Cantwell postawił na sprawdzone rozwiązania, dlatego zaprezentował gamę nużących i niedopracowanych wydarzeń. Szkoda, ponieważ pierwszy tom obiecywał dynamiczną akcję i rozwój mrocznego klimatu. Niestety, nakreślone wątki niekoniecznie przypadły mi do gustu - być może kolejny tom rozwinie akcję w znacznie ciekawszym kierunku!
Róża. Misja Przeklętych to pewnego rodzaju spokojniejszy przystanek w przygodzie tytułowej bohaterki, która wplątała się w wiele dramatycznych i groźnych sytuacji. Christopher Cantwell i Alex Lins sięgnęli po tuzinkowe pomysły, lecz wciąż potrafili zaintrygować czytelnika ukazywanymi wydarzeniami. Czy Róża i jej drużyna zdołają dotrzeć do najgroźniejszego wroga? Sprawdźcie sami!
Ocena: 6/10
Różę. Misję Przeklętych otrzymałam od Wydawnictwa Nagle! Comics. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-




0 Komentarze