Nadchodzi ostateczna walka. Lidia i Killian zdołali uciec przed groźnym przeciwnikiem, lecz konsekwencje pewnych działań stają się zbyt wyraźne, aby je zignorować. Zepsucie pragnie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, a młoda uzdrowicielka próbuje powstrzymać chęć podążenia szlakiem zagłady. Killian obawia się, iż nie zdoła ocalić wszystkich, których kocha. Teriana udaje się szlakiem Marka, który w tajemnicy wyruszył do swojego legionu. Obawia się, iż nie zdąży ujawnić prawdy i jej ukochany zginie. Marek próbuje zrozumieć nową sytuację obowiązującą wśród jego żołnierzy. Zdaje sobie sprawę, iż ma coraz mniej czasu na wykonanie powierzonego mu zadania...
Danielle L. Jensen to autorka, której historie trafiają do grona moich ulubionych. Nie mogłam doczekać się, aż zapoznam się z finałowym tomem przygód Teriany, Marka, Lidii i Killiana. Spalona ziemia obiecywała wiele niespodzianek, wzruszających wydarzeń, wartościowych refleksji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Czy czwarty tom zdołał utrzymać wysoki poziom i usatysfakcjonował mnie zakończeniem przygód ulubionych bohaterów?
Danielle L. Jensen posługuje się wartkim, niezwykle plastycznym stylem. Nie potrafiłam oderwać się od lektury za sprawą licznych zwrotów akcji, które potrafiły przyprawić o szybsze bicie serca. Przyznam szczerze, iż zupełnie nie odczułam długości tej książki - ponad dziewięćset stron przeczytałam w zastraszającym tempie. Klimat utworu wciąż potrafił zauroczyć, ale także wciągnąć do świata pełnego konfliktów, politycznych intryg i skomplikowanych decyzji. Czytelnicy będą mogli zapoznać się z perspektywą głównych bohaterów za sprawą narracji, która skupiła się na ich czynach. Zwieńczenie całej serii okazało się słodko-gorzkie, lecz idealnie pasowało do całokształtu historii.
Spalona ziemia to nie tylko opowieść o walce, ale także o poświęceniach, skomplikowanych relacjach czy trudnych decyzjach. Danielle L. Jensen zaprezentowała ogromną gamę motywów, które zaskakiwały nietuzinkowymi rozwiązaniami. Przyznam szczerze, iż nie potrafię wybrać ulubionego wątku czy postaci, gdyż autorka dopracowała każdy z nich. Czytelnicy muszą przygotować się na liczne niespodzianki fabularne, ale także wzruszające i wartościowe refleksje zmuszające do dostrzeżenia różnych perspektyw. Warto także wspomnieć o niezwykle naturalnych i pełnych emocji relacjach miłosnych - czwarty tom znacząco rozwinął te wątki.
Bohaterowie to istna wisienka na torcie! Danielle L. Jensen świetnie poradziła sobie z rozwojem różnorodnych charakterów, co wyraźnie widać w tym tomie. Teriana zmagała się z wątpliwościami oraz poczuciem winy, ale jej waleczność umożliwiła ujrzenie jej innych cech. Marek starał się poradzić sobie z trudną sytuacją wśród własnych żołnierzy, a jednocześnie podjąć niełatwą decyzję dotyczącą jego honoru i serca. Lidia walczyła z niewyobrażalnym zagrożeniem, a jednocześnie perspektywą skrzywdzenia najbliższych. Killian także musiał wybrać, co jest dla niego najważniejsze. Na uwagę zasługują postaci poboczne, które fenomenalnie poradziły sobie z uwypukleniem najważniejszych motywów czy komentarzy zaoferowanych przez autorkę.
Gdybym miała wybrać serię, którą musiałabym czytać do końca swojego życia, wybrałabym Mroczne wybrzeża. Spalona ziemia to fascynujące zwieńczenie przygód Teriany, Marka, Lidii i Killiana, którzy stawili czoło mrocznym siłom. Danielle L. Jensen stworzyła porywającą i barwną opowieść o miłości, przyjaźni, rodzinie, ale także honorze czy moralnych dylematach. Myślę, iż wielbiciele twórczości autorki i fani historii z licznymi zwrotami akcji będą zachwyceni perspektywą wkroczenia do Celendoru. Czy jesteście gotowi wziąć udział w ostatecznej walce ze złem?
Ocena: 10/10
Spaloną ziemię otrzymałam od Wydawnictwa Galeria Książki. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze