Middren miało być krainą pozbawioną bogów. Gdy jednak sam władca nawiązuje pakt z bóstwem, jest to jasny sygnał ich potęgi. Bogobójczyni Kissen z niepokojem obserwuje zachodzące zmiany. Nie może pozwolić, aby Hseth się odrodziła. Elogast musi dokonać niemożliwego, choć stale ma nadzieję na odmianę przeznaczenia. Inara i jej boski towarzysz pragną odkryć prawdę na temat łączącej ich więzi. Nadchodzą burzliwe czasy, a bogowie nie będą czekać długo...
Po intrygującym wstępie do serii nadszedł czas na ciąg dalszy tej przygody! Niosący słońce to drugi tom przedstawiający losy bohaterów z Bogobójczyni. Hannah Kaner powraca do pełnego intryg i niepokojącej przeszłości świata. Nie potrafiłam powstrzymać podekscytowania na myśl o dalszej lekturze, dlatego od razu wkroczyłam do świata pełnego bogów...
Hannah Kaner posługuje się niezwykle opisowym stylem, który wspaniale oddaje klimat utworu. Niestety, drugi tom okazał się nieco spokojniejszy - momentami byłam straszliwie znużona brakiem zwrotów akcji czy jakichkolwiek dynamicznych wydarzeń. Mam wrażenie, iż autorka potrzebowała czasu na odpowiednie rozplanowanie akcji, lecz w ostateczności byłam nieco zawiedziona pewnymi rozwiązaniami.
Niosący słońce to historia przepełniona motywami dotyczącymi człowieczeństwa, skomplikowanych relacji, ale także dylematów moralnych. Hannah Kaner udało się wspaniale uwypuklić losy najważniejszych bohaterów i zwrócić uwagę czytelników na kluczowe kwestie związane z ich działaniami. Niektóre wątki wydawały się potraktowane po macoszemu, choć mogła to być kwestia nieco innego charakteru tego utworu - pierwszy tom wydawał się lepiej dopracowany pod względem fabularnym.
Hannah Kaner udało się wspaniale oddać rozwój osobowości wszystkich bohaterów. Analiza ich reakcji oraz zmieniających się priorytetów wpływała na postępującą akcję. Kissen odkrywała kolejne przeciwności losu, lecz nie poddawała się i próbowała zrealizować wyznaczone cele. Inara wraz z bożkiem Skedicethem stanowiła ciekawy duet - z niezwykłym zainteresowaniem śledziłam jej losy. Na uwagę zasługuje także Elogast, którego emocjonalne rozterki będą w stanie wzruszyć najmniej czułe serca!
Niosący słońce zdołał utrzymać dość wysoki poziom poprzedniego tomu, choć pewne pomysły Hannah Kaner wydawały się nietrafione. Fenomenalni bohaterowie oraz ich emocjonalne przygody wynagrodzą jednak spokojne tempo akcji - myślę, iż fani lirycznych opowieści będą usatysfakcjonowani tą przygodą. Czy jesteście gotowi powrócić do świata pełnego bóstw i ich przeciwników? Nadchodzi wojna...
Ocena: 7/10
Niosącego słońce otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze