Film zatytułowany Babetta otworzył Lou drzwi do niewyobrażalnej sławy. Wiele lat później kobieta nie cieszy się już tak ogromną popularnością. Postanawia zaprosić dawną przyjaciółkę na wakacje. Katja przyjeżdża do francuskiej posiadłości, aby odnowić znajomość i nadrobić zaległości. Piętnaście lat temu łączył ich wspólny cel. Czy jednak zazdrość i niespełnione marzenia nie staną się przyczyną rozpadu ich relacji?
Nina Waha postanowiła sięgnąć po filmową tematykę i stworzyła Babettę. Historia o sukcesach, porażkach, marzeniach i przyjaźni intrygowała mnie od pierwszych zapowiedzi. Postanowiłam wkroczyć do świata Katji i Lou, aby ujrzeć ich nietypową relację. Czy bohaterki będą mogły pozwolić sobie na szczerość?
Nina Waha w świetny sposób uchwyciła kameralny klimat tej historii. Lekki i przystępny język umożliwił zapoznanie się z losami bohaterek, których ścieżki okazały się zupełnie inne. Przyznam szczerze, iż początkowo wciągnęłam się w ten utwór, lecz w pewnym momencie czułam się znużona opisywanymi wydarzeniami. Autorka snuła powtarzalne refleksje, a samo zakończenie niekoniecznie mnie usatysfakcjonowało.
Babetta to intrygujący obraz przyjaźni, która zmieniła się przez lata za sprawą licznych doświadczeń, emocji, braku kontaktu, ale także wpływu zewnętrznych czynników. Autorka świetnie opisała zupełnie odmienną codzienność Lou i Katji. Motywy zazdrości, niespełnionych marzeń, toksycznych relacji, feminizmu, sławy czy środowiska filmowego były naprawdę dobrze nakreślone. Nina Waha sięgnęła jednak po łatwe rozwiązania, co niekoniecznie mnie zaskoczyło.
Bohaterowie byli dość jednowymiarowi, choć zaintrygowała mnie toksyczna relacja łącząca Katję i Lou. Obie kobiety mierzyły się z podobnymi bolączkami, a wpływ branży filmowej i oczekiwań środowiska uwypuklił pewne refleksje. Specyficzne reakcje bohaterek dodatkowo wywołały niepokojący klimat, co idealnie pasowało do poruszonych tematów.
Babetta to intrygująca powieść, która jednak okazała się dość tuzinkowa i specyficzna. Nina Waha próbowała ukazać wizję toksycznej relacji związanej ze światem filmowym. Czytelnicy poszukujący wakacyjnej, nieco niepokojącej lektury mogą śmiało sięgnąć po perypetie Katji i Lou. Czy jesteście gotowi wkroczyć do ich świata?
Ocena: 5/10
Babettę otrzymałam od Wydawnictwa Poznańskie. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


0 Komentarze