Siedemnastoletnia Alice Rowlands żyje w prawdziwym piekle. Jej ojciec dręczy zwierzęta, zamiast leczyć je zgodnie z zawodem weterynarza. Opuszczone przez los istoty trafiają prosto do wiwisekcjonisty. Alice musi pomagać ojcu, gdyż wraz z matką obawiają się stawić czoło brutalowi. Wkrótce dziewczyna odkrywa, iż ma nietypowe zdolności...
Historia Barbary Comyns była polecana przez wielu czytelników, dlatego z nieskrywaną przyjemnością wkroczyłam do świata pełnego mroku i niepokojących czynów. Córka weterynarza wydawała się historią pełną strachu i cierpienia, dlatego nieco obawiałam się tej lektury. Czy warto wkroczyć do świata Alice Rowlands?
Barbara Comyns posługuje się prostym językiem, co pozwoli na szybką lekturę. Niepokojący i mroczny klimat zwracał uwagę na straszliwe czyny opisywane w utworze. Niestety, bardzo szybko okazało się, iż autorka potraktowała po macoszemu wiele kluczowych wątków. Liczyłam na lepiej nakreśloną akcję, lecz zakończenie pozostawiło mnie z niemałym zawodem.
Córka weterynarza obiecywała niezliczoną ilość przerażających i mrocznych wydarzeń. Barbara Comyns poprowadziła akcję w nietypowym kierunku i porzuciła wiele wątków na rzecz zupełnie niepotrzebnych motywów. Szkoda, gdyż liczyłam na bardziej emocjonującą lekturę. Mam wrażenie, iż akcja stała się straszliwie nużąca i pozbawiona celu - losy Alice po prostu przestały mnie interesować od drugiej części utworu.
Bohaterowie początkowo wydawali się ciekawi, choć Barbara Comyns sięgnęła po oklepane schematy. Mam wrażenie, iż wiele charakterów zostało nakreślonych w jednowymiarowy sposób. Zabrakło większego nacisku na wnikliwe przedstawienie rysów psychologicznych, co wpłynęłoby pozytywnie na całokształt utworu.
Córka weterynarza to niepokojąca, choć niedopracowana i nieco chaotyczna opowieść. Barbara Comyns poprowadziła akcję w schematycznym kierunku, a zaprezentowane motywy niekoniecznie mnie przekonały. Szkoda, gdyż liczyłam na mroczną lekturę z naciskiem na elementy grozy. Czy jesteście gotowi poznać zwieńczenie losów Alice?
Ocena: 4/10
Córkę weterynarza otrzymałam od Wydawnictwa Mova. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze