Poldark. Cztery łabędzie | Winston Graham

 Miłość, wolność i zaufanie.

Wszystko wydaje się być idealne. Kopalnia Rossa przynosi dochody, Dwight w końcu ożenił się z ukochaną Caroline, a Warlegganowie cieszą się dobrą pozycją wśród towarzystwa. Niestety, z czasem problemów zaczyna przybywać. Demelza ze wzajemnością zaczyna czuć coś więcej do przystojnego Hugh, Drake nie może zapomnieć o Morwennie, która dusi się w okropnym małżeństwie, Sam zakochuje się w uroczej Emmie, a Elizabeth zaczyna zauważać podejrzenia męża wobec jej osoby. Czy wszystko skończy się dobrze?

Poldark. Cztery łabędzie to szósty tom serii autorstwa Winstona Grahama. Historia o rodach kornwalijskich wciągnęła mnie na dobre i nie mogłam nie poznać dalszych losów ulubionych bohaterów. Co tym razem przygotował Winston Graham dla postaci?

Winston Graham ma przyjemny styl, lecz w tym tomie opisywał wszystko bardzo dokładnie i niektóre rozdziały straszliwie nużyły. Liczyłam, że akcja pójdzie trochę do przodu, ale było tak spokojnie aż do samego końca.

Poldark. Cztery łabędzie jest poprowadzony bez zwrotów akcji i zaskoczeń. Akcja utworu jest raczej spokojna i bohaterowie snują się po wzgórzach, spędzając czas na rozmyśleniach i marzeniach. Autor rozwija wątki poznanych wcześniej bohaterów i dodaje im dylematów. Szczególnie wiele powiedziane jest o Poldarkach oraz Warlegganach, którzy zmierzą się z wieloma problemami. 

Nie do końca przypadło mi zachowanie postaci. W tym tomie troszeczkę znielubiłam Rossa oraz Demelzę, którzy coraz bardziej oddalali się od siebie. Bohaterowie zachowywali się irracjonalnie i postępowali pod wpływem chwili, a konsekwencje ich czynów były widziane jak na dłoni. Cieszę się, że autor dokładniej ukazał postać Sama, który otrzymuje własną historię. Nie do końca zadowolona byłam z wątków Morwenny, Drake'a oraz Caroline i Dwighta. W tym tomie nie zaskoczyły mnie one pozytywnie.

Poldark. Cztery łabędzie to nadal dobra historia, lecz znacznie spokojniejsza niż w poprzednich tomach. Winston Graham opisuje dokładnie wszystkie zdarzenia oraz bohaterów, przez co akcja nie gna już tak bardzo do przodu. Ja odrobinę się zawiodłam - liczyłam, iż zakończenie ponownie pozostawi mnie zaszokowaną. Mam nadzieję, że następnym razem będzie znacznie ciekawiej.

Ocena: 5/10

Poldark. Cztery łabędzie otrzymałam od Wydawnictwa Czarna Owca. Bardzo dziękuję!

Prześlij komentarz

4 Komentarze

  1. Nie znam tej serii i nie wiem czy po nią sięgnę.Nie lubię długich cykli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oceniam serię o Poldarkach pozytywnie - są wzloty i upadki, ale jest to historia, którą warto poznać :)

      Usuń
  2. Chciałabym w końcu upolować pierwszy tom serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam. Mam nadzieję, że ta historia przypadnie Ci do gustu!

      Usuń