Księżycowe Miasto | Sarah J. Maas

Polowanie na mordercę.

Życie Bryce Quinlan rozpada się na milion małych kawałeczków, gdy jej przyjaciele zostają zamordowani, a ona nie zdołała ich ochronić. Winny trafił za kratki, lecz pustka po stracie pozostała w sercu. Gdy dwa lata później na ulicach Księżycowego Miasta znalezione zostają ciała, wszystko wskazuje, że prawdziwy wróg powrócił. Bryce jako jedyna może rozwiązać i doprowadzić tę sprawę do końca, gdyż jest jedynym świadkiem, który widział przestępcę. Czy zdoła pomścić śmierć przyjaciół, zanim sama stanie się zwierzyną?

Sarah J. Maas należy do grona autorek, na której książki zawsze czekam z niecierpliwością. Po lekturze całej serii Szklany tron oraz historii Feyre zaprezentowanej w Dworze cierni i róż, nadszedł czas na zapoznanie się z najnowszą premierą. Księżycowe Miasto, które prezentuje obszerną historię w dwóch, cudownie wydanych tomach, wywołało sensację zarówno w Polsce, jak i za granicą. Czy losy Bryce zdołały zawrócić mi w głowie?

Sarah J. Maas od pierwszych stron wrzuca czytelnika do świata Bryce Quinlan. W pierwszym tomie autorka zarzuca czytelnika masą informacji o świecie, bohaterach czy magii towarzyszącej każdemu mieszkańcowi tytułowego miasta. Lektura upływa bardzo szybko, choć niezwykle trudno jest się wciągnąć w opisywaną historię. Autorka korzysta z narracji trzecioosobowej, co umożliwiło czytelnikom dokładniejsze poznanie postaci drugoplanowych, które również mają ogromny udział w tej opowieści. Fani powieści Sarah J. Maas będą mogli dostrzec wiele podobieństw łączących najnowszą powieść z poprzednimi seriami - myślę, że jeśli pokochaliście poprzednie książki autorki, ta również skradnie Wasze serce. Drugi tom jest znacznie bardziej dramatyczny i skupia się w dużej mierze na rozwiązaniu zagadki. Zwroty akcji zaskakują czytelnika co kilka rozdziałów, a zakończenie wywołuje zaszokowanie. Mogę Wam obiecać, że oczekiwanie na kolejny tom tej historii będzie straszliwie ciężkie i bolesne.

Historia Bryce skupia się na serii morderstw, które mają miejsce w Lunathionie, czyli Księżycowym Mieście. Kobieta zostaje zrekrutowana do pomocy, gdyż popełniane zbrodnie łudząco przypominają tragiczną masakrę sprzed lat, w której główna bohaterka straciła najlepszych przyjaciół. Sarah J. Maas bardzo spokojnie rozwija całą intrygę i ofiarowuje czytelnikom wiele wątków pobocznych. W historii dużą rolę odgrywa również skradziony Róg, którego bohaterowie poszukują. Księżycowe Miasto jest powieścią skierowaną do starszych czytelników, gdyż pojawia się w niej mnóstwo wulgaryzmów oraz dwuznacznych sytuacji. Relacje miłosne rozwijają się powoli i chwilami są nieco schematyczne, lecz czytelnik nie zostaje przytłoczony ilością erotyzmu. W drugim tomie przedstawione zostają szczegóły dotyczące przeszłości postaci oraz konsekwencje tajonych uczuć, co doprowadzi do wielu zaskakujących odkryć.

Bohaterowie bardzo przypadli mi do gustu, choć momentami zachowywali się infantylnie. Bryce jest silną kobietą, która bardzo przypomina Aelin ze Szklanego tronu. Postanawia dołączyć do Hunta i odkryć prawdę dotyczącą morderstwa jej przyjaciół. Nowe fakty, które wychodzą na jaw burzą jednak obraz niektórych osób. Hunt jest niewolnikiem losu, popełniającym zbrodnie dla wysoko postawionych osób. Oferta, którą otrzymuje, daje mu nadzieję na wolność. Interesującą postacią jest również Ruhn, którego łączą z Bryce skomplikowane relacje. Mężczyzna stara się chronić ją przed niebezpieczeństwami krążącymi po Lunathionie.

Księżycowe Miasto przeprowadzi Was po dzielnicach magicznego miasta, w którym każdy może szybko stracić życie. Sarah J. Maas ponownie oczarowuje charyzmatycznymi bohaterami, ale także prezentuje dramaty rozgrywające się na ulicach Lunathionu. Bryce stara się rozwiązać zagadkę i powstrzymać mordercę wraz z Huntem, lecz bolesne wspomnienia i namnażające się tajemnice rzucają nowe światło na relacje sprzed dwóch lat. Czy bohaterka zdoła odkryć prawdę, zanim sama stanie się celem?

Ocena: 8/10
 
Księżycowe Miasto otrzymałam od Wydawnictwa Uroboros. Bardzo dziękuję!

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

4 komentarze:

  1. Chociaż różne osoby krytykują tę książkę (i ja też uważam, że idealna nie jest), bawiłam się na niej naprawdę dobrze :) Czekam na kolejne tomy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również zauważyłam kilka mankamentów (szczególnie w pierwszym tomie), lecz naprawdę świetnie się z nią bawiłam - szczególnie ostatnie rozdziały drugiego tomu były dramatyczne i wywołały ogrom emocji :)

      Usuń