Tysiąc pięter | Katharine McGee

Jak nisko zamierzasz upaść?


Manhattan, 2118 rok.
Życie w Wieży jest pełne kontrastów. Avery nie musi martwić się o swoją przyszłość. Życie na samym czubku luksusowego budynku czyni ją jedną z najbardziej rozchwytywanych dziewczyn. Nie sprawia jej to żadnej satysfakcji. W głębi serca skrywa tajemnicę, która nie może wyjść na jaw. Leda stoi w cieniu przyjaciółki. Próbuje uporać się z własnymi problemami i rozkochać w sobie Atlasa, brata Avery. Co jednak jeśli on jej nie chce? Nagła brutalna prawda wysyła Eris na sam dół Wieży, gdzie życie nie jest usłane różami. Rylin próbuje natomiast wiązać koniec z końcem. Nadchodzi miłość, ale problemy nie pozwalają o sobie zapomnieć. Poznaj mieszkańców Wieży i ich najskrytsze tajemnice...

Tysiąc pięter to młodzieżowa powieść autorstwa Katharine McGee. Wiele pozytywnych opinii oraz porównanie do Plotkary czy Pretty Little Lies sprawiły, że postanowiłam sięgnąć po ten utwór. Czy historia nastolatków z Wieży jest rzeczywiście warta uwagi?

Katharine McGee potrafi z niezwykłą lekkością przedstawić historię nastolatków oraz ich rodzin. Młodzieżowy styl sprawia, iż utwór można przeczytać bardzo szybko. Rozdziały ukazują życie różnych postaci - zagłębiamy się w ich tajemnice, poznajemy marzenia oraz snujemy wraz z nimi intrygi dotyczące różnych osób. Dramaty, konflikty, zauroczenia, nieodwzajemnione uczucia, rodzinne problemy czy nowe znajomości to dopiero początek góry lodowej. Autorka oferuje czytelnikom nawałnicę wątków - jest w czym wybierać!

Poznajemy wielu bohaterów. Życie Avery, Ledy, Atlasa, Corda oraz Eris przeplata się z losami Rylin i Watta. Ich charaktery są naprawdę zróżnicowane i każda z tych postaci myśli w zupełnie inny sposób. Niestety, lecz niektóre z nich bardzo mnie irytowały - najbardziej Avery, Leda i Eris. Zainteresowała mnie relacja Corda oraz Rylin - zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie.

Tysiąc pięter wprowadzi Was do Wieży, gdzie elita styka się na co dzień z biedniejszymi mieszkańcami potężnego budynku. Intrygi, problemy, romanse, zauroczenia, zdrady, podstępy i tajemnice - tak w skrócie można streścić fabułę utworu Katharine McGee. Fani młodzieżowych oraz futurystycznych powieści powinni być zachwyceni lekturą. Ja jestem zadowolona i czekam z niecierpliwością na kontynuację - po takim zakończeniu nie można się jej doczekać!

Ocena: 7/10

Tysiąc pięter otrzymałam od Wydawnictwa Otwarte. Bardzo dziękuję!

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

6 komentarzy:

  1. Generalnie "Tysiąc pięter" wydawałoby się być powieścią nie w moim guście, ale coś mnie do niej ciągnie, więc podejrzewam, że dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, jednak gdy tylko ją zaczęłam to odkryłam, że ani trochę mnie nie ciekawi. Zdecydowanie nie jest ona w moim guście.

    Pozdrawiam serdecznie. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Lekka i przyjemna, bardzo miło się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie najbardziej zachęca podział na kasty, oraz życie nastolatków i ich problemy. Zapisuje tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy dam tej książce szanse, bo nie wydaje się w moim klimacie. Czas pokaże ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że ma być kontynuacja. Powieść mi się podobała, jednak nie porwała mnie na tyle, żeby czekała na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń