Serce na wodzy | Paisley Hope

Kowbojskie życie w Laurel Creek!



Cecilia Ashby porzuciła nowe życie i wróciła do rodzinnego domu w Laurel Creek. Próbuje zapomnieć o niewiernym narzeczonym i braku wsparcia w trudnych chwilach. Gdy dociera na miejsce spotyka Nasha Cartera, przyjaciela rodziny. Kiedyś był chłopakiem z problemami, lecz teraz prowadzi zupełnie inne życie. Nash postanawia pomóc jej w uporządkowaniu życia, lecz niespodziewane przyciąganie wystawi jego honor na próbę. Czy ulegnie swoim uczuciom?

Paisley Hope nadchodzi z serią opisującą kowbojskie życie! Serce na wodzy to pierwszy tom przygód mieszkańców Laurel Creek. Z nieskrywaną przyjemnością wkroczyłam do chaotycznego świata CeCe, aby ujrzeć jej powrót do rodzinnych stron. Napotkany przyjaciel rodziny zawróci jej jednak w głowie. Czy kobieta zapomni o jego przeszłości i pozwoli sobie na prawdziwe uczucie?

Paisley Hope posługuje się lekkim, choć dość opisowym stylem. Jej powieść można przeczytać w zastraszającym tempie - nie sposób oderwać się od losów CeCe i Nasha. Uroczy, małomiasteczkowy klimat świetnie współgrał z wydarzeniami ukazywanymi na przestrzeni całego utworu. Powieść jest skierowana do dorosłych czytelników za sprawą motywów opisujących traumatyczne zdarzenia i scen erotycznych. Autorka opisała je jednak w dość wulgarny sposób, co nie zaskoczyło mnie pozytywnie.

Serce na wodzy to ciekawa wizja małomiasteczkowej codzienności, choć Paisley Hope wkraczała często w skrajności. Nagłe sceny ukazujące zazdrosne oblicze głównego bohatera czy dość infantylne dialogi potrafiły szybko zniszczyć intrygujące motywy związane z trudną przeszłością, rodzinnymi relacjami i skomplikowanymi uczuciami. Wydaje mi się, że schematy wpłynęły negatywnie na fabułę, choć zakończenie było dość ciekawe.

Bohaterowie wydawali się dobrze nakreśleni, choć liczyłam na bardziej właściwe potraktowanie ich relacji. Ich związek rozwinął się w ekspresowym tempie. Paisley Hope sięgnęła po nierealistyczne reakcje bohaterów, co wpłynęło na postrzeganie ich charakterów. Straszliwie zmienne działania Cecilii i dość infantylne czyny Nasha nie zaskarbiły mojej sympatii. Ostatecznie można jednak przymknąć oko na pewne skrajności w ich zachowaniu.

Serce na wodzy to schematyczny portret kowbojskiego życia. Paisley Hope nie zdołała zachwycić nietuzinkowym poprowadzeniem akcji czy intrygującymi bohaterami. Fani małomiasteczkowych romansów mogą jednak spróbować szczęścia z Cecilią i Nashem. Dawna znajomość zostanie wystawiona na próbę za sprawą nieoczekiwanych uczuć. Czy warto jednak zniszczyć przyjaźń dla obietnicy miłości?

Ocena: 4/10

Serce na wodzy otrzymałam od Wydawnictwa Editio. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-

Prześlij komentarz

0 Komentarze