Bakhita | Veronique Olmi

 ÅšwiÄ™ta Bakhita.


Nie pamięta swojego imienia, lecz wie, że zostało ono zapamiętane. Nazwana została Bakhitą - szczęściarą. Porwana w młodym wieku z rodzinnej wioski, zaznajamiała się z różnymi formami niewolnictwa i okrucieństwa z nim związanego. Wkrótce jednak nadarza się okazja ucieczki z nieszczęśliwej codzienności do lepszego świata.

Bakhita od pierwszych zapowiedzi obiecywała historię pełną emocji, skrajnych uczuć i niezwykłych wydarzeń. Veronique Olmi podjęła się niełatwego zadania - opisanie losów Świętej Bakhity jest trudne, gdyż brakuje dokładnych informacji na temat jej przeżyć, dlatego autorka przez dużą część książki musiała spojrzeć na sytuację kobiety jej oczami. Czy jest to utwór, który rzeczywiście należy przeczytać?

Bakhita nie jest biografią ogłoszonej przez papieża Jana Pawła II w 2000 roku świętej, a powieścią wzorowaną na życiu tytułowej kobiety. W utworze pojawi się wiele fikcji i trzeba się liczyć z tym, że nie każde wydarzenie miało rzeczywiście miejsce. Myślę, że największą wadą powieści jest zdecydowanie nietypowy język zastosowany przez Veronique Olmi. Autorka stara się opisywać losy kobiety niezwykle lirycznym językiem, lecz momentami przysparzał on wiele problemów i odrywał od lektury.

Lektura dzieli się na dwie części - pierwsza opisuje życie Bakhity w niewoli, a druga przedstawia jej losy we Włoszech. Od pierwszych stron autorka rzuca czytelnika w wir emocjonalnych wydarzeń. Bohaterka zostaje poddana niewyobrażalnym trudnościom i próbom, z których niejedna osoba mogłaby nie ujść z życiem. Bakhita walczy jednak i wciąż myśli o utraconej rodzinie, posiadając nadzieję na to, iż jeszcze kiedyś ujrzy znajomą twarz. Druga część jest odrobinę gorsza, gdyż autorka często powtarzała niektóre sytuacje i spowalniała akcję szczegółowymi opisami. Zachwycający jest jednak wątek dotyczący wiary - bohaterka odkrywa religię i staje się ona jej cichą przystanią, którą w każdej chwili może odwiedzić.

Bakhita jest kobietą niezwykle interesującą. Autorka przedstawia ją po raz pierwszy jako małą dziewczynkę, która cieszy się trywialnymi sprawami. Niestety, szybko zostaje wyrwana z beztroskiego dzieciństwa i wrzucona do świata dorosłych, gdzie zostaje pozbawiona złudzeń. Czytelnik dostrzega jednak nadzieję w sercu kobiety oraz jej marzenie dotyczące wolności, ponownego spotkania z bliską osobą czy ucieczki z niewoli. Dopiero w drugiej części lektury czytelnik ma okazję poznać wątpliwości Bakhity związane z życiem we Włoszech oraz jej drogę do poznania wiary.

Bakhita to niezwykle przejmująca książka, przy której emocje będą gwarantowane. Śledząc z zapartym tchem losy kobiety, dostrzeżone zostaną różnorodne formy przemocy i brutalność życia w niewoli. Jest to jednak dowód przetrwania w ciężkich warunkach, walki o swoje życie i przyszłość. Autorka niejednokrotnie wspaniale opisała drogę do odzyskania wolności. Czy znacie losy świętej Bakhity? Jeśli nie, to czym prędzej nadróbcie zaległości!

Ocena: 8/10

Bakhitę otrzymałam od Wydawnictwa Literackie. Bardzo dziękuję!

Prześlij komentarz

4 Komentarze

  1. Wcześniej o niej nie słyszałam a czuję, że to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie przepadam za biografiami, ale piszesz o niej tyle dobrego, że aż chce się czytać :)
    Świetny blog, dodaję. Dzielimy też patronat nad książką "Lepsza niż ja" :)
    Pozdrawiam, Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że blog przypadł Ci do gustu. Gratuluję patronatu! Szykuje się naprawdę wyśmienita lektura :)

      Usuń