Akademia Wampirów | 2014

 Poznajcie Akademię Wampirów!

Akademia Wampirów to specjalne miejsce, gdzie mieszkają chronieni Moroi. Kształcą tam oni swój dar, który jest jednym z czterech żywiołów - ogniem, ziemią, wodą lub powietrzem. Dhampiry uczęszczają tam wraz z nimi, aby kształcić się w sztukach walki i samoobronie. Jedną z takich osób jest Rose, która postanawia chronić swoją najlepszą przyjaciółkę Lissę. Dziewczyny muszą wytrzymać w Akademii, jednak nie jest to takie proste - na horyzoncie pojawiają się przystojniacy, wredne zołzy i... zagrożenie życia.


Nie wiem co mnie skusiło, aby oglądnąć Akademię Wampirów.  Zacznijmy od tego, że nie przepadam za wątkami związanymi z wampirami. Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami na temat tej produkcji, postanowiłam jednak dać szansę temu filmowi. Niestety, lecz była to bardzo zła decyzja.
Film nie zaskoczył mnie niczym szczególnym. Producenci próbowali urozmaicić akcję, dodając niezbyt interesujące wątki, które jedynie zanudzały widza. Niestety, lecz nie zauważyłam również w tej produkcji ciekawych sytuacji, które postawiłyby bohaterów przed trudnymi wyborami. Gra aktorska nie przypadła mi do gustu. Jedynie odtwórczyni roli Rose, Zoey Deutch, ciekawie przedstawiła swoją postać i przekazała uczucia bohaterki.


Akademia Wampirów to ekranizacja, która nie należy do tych najlepszych. Brak akcji czy jakichkolwiek ciekawych sytuacji sprawił, że produkcja była straszliwie nudna. Fani filmów o wampirach mogą jednak spróbować szczęścia z Akademią Wampirów. Ja jednak stanowczo odradzam.

Ocena: 1/10


Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

12 komentarzy:

  1. Filmu nie oglądałam, bo nie jestem do niego przekonana. Ale książki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka, z tego co pamiętam, nie jest taka zła. Al na film już od początku nie miałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. COś tak czułam, że film nie jest wysokich lotów i miałam to przeczucie już od pierwszej zapowiedzi. Zdedycowanie sobie go odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekranizacja faktycznie nieudana. Polecieli po całości, chcieli chyba zrobić z tego filmu coś w stylu "Wrednych dziewczyn". I te plakaty, którymi reklamowali ten film... Żenada. Seria jest świetna, uwielbiam ją. Szkoda, że zabrali jej szansę na świetną adaptację.
    Jedynie wybór Zoey na Rose mi się spodobał, no i Dymitr też nie był taki straszny. Końcówka filmu, ich rozmowa była całkiem niezła, ale reszta to klapa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest przykład jak film potrafi zepsuć nawet wrażenia o dobrej ksiażce

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten film jest okropny! Ni etylko jako ekranizacja (bo z książką nie ma nic wspólnego), ale również jako zwykły film. Bohaterka została zmieniona w taką płytką, zarozumiałą nastolatkę. To kompletna klapa. Ale książka jest naprawdę dobra, warto ją przeczytać :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Film średniawy, ale książka naprawdę mi się podobała. Chociaż jestem chłopakiem to przebrnąłem przez dwa pierwsze tomy, jednak potem byłem już zmęczony wątkiem miłosnym głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chwalmy Zeusa bo kontynuacji prawdopodobnie NIE BĘDZIE! <3 Nikt mi nie zepsuje Adriana! JEEEEJ <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z AW za mocno uderzyli w komedię i wyszła im parodia książek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie powiem, ale film całkowicie zraził mnie do czytania książki >< Moim zdaniem jest to jeden z gorszych filmów jakie widziałam, bo nawet filmowi przystojniacy mnie nie przekonali!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oła - 1! Ostra ocena :D Więc jak widzę nic nie straciłam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka była genialna czego o filmie nie powiem. Gdzie to napięcie? Jakaś akcja? Zepsuli Dymitra, którego powinien grać Ben Barnes lub inny przystojny aktor, a nie jakiś głupio uśmiechający się rusek!!! Richelle Mead powinna poszukać reżysera, który kręci kryminały, horrory czy thrillery a nie komedie! Z tej obsady zostawiłabym Rose, Masona i Mię, chociaż pewnie dałoby się ich dobrze zastąpić. Kirowa na 100% powinna zostać. Jeśli ciągnęliby to dalej Adriana pewnie zagrałby jakiś beznadziejny aktor albo wcale by się nie pojawił. Mam nadzieję, że nie będą kontynuować i za parę lat do Mead zgłosi się poważny reżyser ze scenariuszem godnym zainteresowania i nagrają nie tylko AW, ale także Kroniki Krwi

    OdpowiedzUsuń