Niezgodna | 2014

Zauważyłam, że coraz częściej tworzy się ekranizacje na podstawie książek. Z jednej strony bardzo mnie to cieszy, ponieważ mogę poznać coś zupełnie odbiegającego od mojego wyobrażenia, a z drugiej nie jestem uśmiechnięta i zadowolona na myśl, że następna ekranizacja ma być słaba. Do lektury, a co dopiero oglądnięcia ''Niezgodnej'' nie byłam pozytywnie nastawiona, jednak po przeczytaniu, włączyłam sobie film, zapadłam się w fotel i uważnie patrzyłam, co takiego zrobili producenci.
 Co takiego ma w sobie ekranizacja ''Niezgodnej''?

Świat został podzielony na frakcje - altruizm, prawość, nieustraszoność, erudycję oraz serdeczność. Ludzie żyją w przekonaniu, iż taki podział społeczeństwa będzie bezpieczniejszy i nie wywoła niepotrzebnych konfliktów. Tris Prior to córka altruistów - pomaga ona osobom bez frakcji, nie dbając o własne potrzeby. Nadchodzi jednak dzień testu, gdzie dziewczyna będzie sprawdzona do jakiego ugrupowania ludzi przynależy. Wynik testu nie jest zgody, a Tris musi trzymać buzię na kłódkę, inaczej czeka ją śmierć.
Dziewczyna postanawia dołączyć do Nieustraszonych, aby poczuć wolność i swobodę, jakiej nie miała w poprzedniej frakcji.
Po ekranizacji ''Niezgodnej'' nie spodziewałam się niczego specjalnego. Film wydaje mi się być bardzo przeciętny - nie było tam samych wad i wielu zalet.
Najbardziej w filmie zaczarowała mnie ścieżka dźwiękowa - była idealnie dopasowana do scen -  spokojna, a zarazem dynamiczna. Piosenka Ellie Goulding była najlepsza z całego filmu :)
Wykasowanych zostało parę scen, przez co film nie był taki dramatyczny jak książka. Mówiąc szczerze, ekranizacja w porównaniu z książką była delikatna, stworzona tak, aby nie przerazić widza krwawymi scenami. Było to dla mnie strasznie irytujące - producenci ominęli ważny szczegół z książki i nie odwzorowali tego na ekranie.
Dobór aktorów był niezły.
Shailene Woodley spisała się bardzo dobrze w roli Tris - idealnie oddała emocje towarzyszące bohaterce podczas jej pierwszych przygód z Nieustraszonością. Niestety, lecz gorzej było z Theo Jamesem. Według mnie grał on trochę zbyt sztucznie, przez co Cztery stracił na charakterze.
Pozostali bohaterowie byli dobrze dobrani i byłam z reszty zadowolona.
''Niezgodna'' to ekranizacja przeciętna - ma trochę wad i zalet. Jest to film nadający się na nudny wieczór, gdy chcemy się odprężyć i poznać nowe historie. Ja przyznam, iż z tą produkcją spędziłam miło czas, lecz książka jest o wiele lepsza (jeśli ktoś lubi brutalne momenty :D ).
 
Ocena: 5/10
 

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

16 komentarzy:

  1. Ekranizacji jeszcze nie oglądałam , najpierw muszę przeczytać książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chętnie obejrzę tę ekranizację, żeby chociaż się orientować, o co w tej historii chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze? Nie lubię ekranizacji książek - zazwyczaj nie spełniają one moich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie ekranizacja była bardziej emocjonująca od wersji papierowej. Czekam na kolejne części, bo jestem już po "Wiernej" i nie mogę się doczekać obejrzenia tego na wielkim ekranie!

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się bardzo podobał film, pomimo iż nie sięgnęłam po książkę, było w nim coś magicznego, gdy sięgnę po książkę przekonam się co jest lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam, ale książki nie czytałam, więc nie mogę porównywać. Jednak film mi się spodobał, poszłyśmy z koleżankami i całkiem dobrze się bawiłyśmy. Owszem, ścieżka dźwiękowa jest genialna, chociaż nie przepadam za Ellie :b

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście to taki przyjemny, ale nie ambitny film na wieczór. :d

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzałam, ale bez większych emocji

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bym ją tak oceniła. :) I miło wiedzieć, że ktoś oprócz mnie jeszcze uważa, że Theo był po prostu beznadziejnym Cztery. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Ekranizacja wg mnie świetna. Absolutnie wszystko mi się podobało. Nie zgadzam się jednak z Twoją opinią, uważam, że Theo spisał się świetnie. Jest magnetyzujący po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie ekranizacja jako odzwierciedlenie książki bardzo dobra, jako sam film - przeciętna. Theo nie przypadł mi do gustu, za to Shailene była wspaniała:) Aha, i jeżeli dobrze dedukuje jakiej sceny Ci zabrakło, to zapraszam tutaj - http://bookgeek.pl/2014/07/30/swiat-wygladalaby-scena-wypadku-nozem-edwardem-ekranizacji-niezgodnej/


    P.S. A widziałaś bardzo szczery zwiastun Niezgodnej? http://bookgeek.pl/2014/08/13/szczery-zwiastun-niezgodnej/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scenę z nożem widziałam, ale jakoś mnie nie porwała :P

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc, mnie też nie:)

      Usuń
  12. Nie przeczytałam nawet książki, wiec póki co i tak bym sie za ekranizacje nie zabrała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie ekranizacja podobała się dużo bardziej niż książka. Jest to jedna z niewielu adaptacji, które tak oceniam.

    thousand-magic-lifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapewne mówisz o wbiciu noża w oko jednego z nich przez Petera, prawda?
    Otóż ta scena została nagrana i jest jako dodatek na płycie DVD. Producenci musieli ją wyciąć, gdyż kina ustawiły sobie próg wiekowy - 13 lat.
    Mimo wszystko ekranozacja nie jest zł a :)

    OdpowiedzUsuń