Bridget Jones. W Pogoni za Rozumem | Helen Fielding

 
Niedawno pozytywnie zaskoczył mnie  Dziennik Bridget Jones. Książka ta była lekka i przyjemna, więc pomyślałam sobie: Kurczę, tęsknię za Bridget. I tak oto, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka, mogłam  zapoznać się z drugim tomem przygód niesamowitej kobiety.
Przeczytajcie moje wrażenia na temat tej części :)
 
Bridget Jones to kobieta pełna zalet i wad.
Walczy ona z wieloma nałogami, które pragnie nade wszystko przezwyciężyć. Chce utrzymać dobrą wagę, lecz co najważniejsze - zatrzymać swojego ukochanego przy sobie. Jako szczęśliwa kobieta ''prawie nie-singielka'', rozpoczyna swoją naukę poprzez poradniki o miłości (m.in. ''Kobiety są z Wenus, a mężczyźni są z Marsa). Jednak, Bridget już wplątuje się w wielkie kłopoty.
Pojawia się konkurentka o serce Marka Darcy'ego, niejaka Rebecca, która dąży do zniszczenia miłosnego życia Bridget. Daniel Cleaver również przychodzi namieszać, przez co kłopotów jest coraz więcej.
Na szczęście, kobieta mająca na głowie tyle spraw może nareszcie odpocząć i wyjechać z jedną ze swoich przyjaciółek na tropikalne wyspy, gdzie pojawia się mężczyzna i więzienie.
Rozbrzmiewają fanfary, a Bridget rusza pewnym krokiem przed siebie.
 
Po przeczytaniu kolejnego dziennika z Bridget w roli głównej, musiałam poczekać aż się uspokoję. Książka jest napisana lekkim, przyjemnym dla czytelnika językiem, a opisy i dialogi nie raz Was rozśmieszą lub zaskoczą.
Autorka wykreowała trójkąt miłosny w bardzo ciekawy sposób i naprawdę spodobało mi się to!
 
Główna bohaterka sprawiła, iż dzień stał się pogodniejszy, a humory weselsze. Bridget jest postacią nieprzewidywalną i uroczą (na swój sposób), a jej myśli - melancholijne lub nie, zawsze skłaniały mnie do przemyślenia ''Co ja zrobiłabym w tym momencie?''.
Pomimo jej nałogów, uwielbienia do poradników i obsesji na punkcie ''Dumy i Uprzedzenia'', Bridget naprawdę spodobała mi się jako bohaterka.
Postacie drugoplanowe - Mark Darcy czy przyjaciółki Bridget, również zrobiły na mnie dobre wrażenie, jednak tym razem główna bohaterka nie ma sobie równych.
 
Jestem zadowolona z tej powieści. Autorka stworzyła coś lekkiego, na plaże skąpane w słońcu, gdzie można się położyć i zacząć czytać, czując, iż Bridget jest koło Ciebie i zaraz poprawi Ci humor.
Książka zasłużyła na duże brawa, ponieważ pomimo tego, iż opowiada o życiu - ma w sobie coś niezwykłego. Ma w sobie cząstkę nas.
I dlatego, radzę Wam sięgnąć po tą powieść i przekonać się, że Bridget to naprawdę fajna babka, z którą można spędzić miłe dni.
 
Ocena: 8,5/10
 
Dziennik z zapiskami Bridget otrzymałam od Wydawnictwa Zysk i S-ka za co bardzo dziękuję!
http://www.zysk.com.pl/pl/


Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

17 komentarzy:

  1. Bridget ostatnio bardzo mnie sobą zainteresowała. Cóż, ja nie załapałem się na egzemplarz recenzencki Bridget, ale to nie znaczy, że jej nie przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam pierwszy tom, ale mam chęć na zakupienie wszystkich trzech, tak ładnie, wydanych części. Więc zazdroszczę Ci tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji się z nią zapoznać, ale uczynię to z największą przyjemnością! Czaję się na Bridget od dawien dawna, tylko zawsze brak czasu albo pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę na pewno przeczytam. Zawsze, gdy jestem w empiku zwraca ona moją uwagę. Pozdrawiam cieplutko, ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio się okazało, że mama ma na swojej półce "Dziennik Bridget Jones", a że od dawna chciałam się z nim zapoznać, wzięłam go do pokoju i tylko czeka, aż przestanę użerać się z "Pisane szkarłatem" i kilkoma innym książkami (bo wiadomo, Sherry czyta na raz tyle tytułów, że później nie wiadomo o co chodzi ^^). :D
    Za dwójkę też się wezmę, bo odkryłam, że jest w bibliotece, także... :)
    Pozdrawiam! :*
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ''UŻERAĆ'' z ''Pisane Szkarłatem''. Ty masz się tą książką DELEKTOWAĆ XD

      Usuń
    2. Okej, źle sformułowałam zdanie :D "... jak przestanę się delektować "Pisane Szkarłatem" i użerać z innymi książkami" :D

      Usuń
  6. Czytałam już dawno temu :) Ale co najważniejsze - bardzo pozytywnie wspominam Bridget Jones i jej przeboje z facetami :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bridget Jones zostawiłam sobie na wakacje, jak to ujęłaś "na plaże skąpane w słońcu", tylko w wersji łóżkowej. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze bardzo lubiłam oglądać ekranizację Bridget, aczkolwiek nigdy nie udało mi się obejrzeć filmu do końca. A książki -pewnie poszukam u kogoś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym przeczytała! Te nowe okładki są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Seria przede mną ;) Ale na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią zapoznałabym się z Bridget, tym bardziej że filmowa wersja przypadła mi do gustu :3 A skoro tak ją zachwalasz bez problemu, postaram się ją poszukać w bibliotece ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tylko filmy. Boję się, że książka mnie znudzi... ale z drugiej strony co książka to książka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam dawno temu. Chyba muszę odświeżyć ;)

    OdpowiedzUsuń