Final Fantasy XIII-2 | 2011


''Don't ever lay down and wait to die!''
Final Fantasy to bardzo znana seria gier, które za każdym razem zapadają w pamięć. Moje pierwsze spotkanie padło na trzynastkę, która bardzo mi się spodobała. Ostatnim czasem może nie wyłapałam żadnych wad i oceniłam tą grę naprawdę wysoko, lecz po otrzymaniu w prezencie następnej części, Final Fantasy XIII-2, otrzymałam zupełnie coś innego i bardziej interesującego.
Oto jak zaczęła się moja podróż w czasie...




''More than one miracle took place that day''

 Za niektóre rzeczy trzeba zapłacić dużą cenę.
Barthandelus został pokonany, a Lightning i jej przyjaciele mogą odetchnąć z ulgą. Jednak to nie trwa zbyt długo, ponieważ Lightning znika bez śladu.
Trzy lata później, w ziemię uderza ogromny meteor, który sieje zniszczenie za pomocą potworów. Niszczą one wszystko i wszystkich. Zaatakowane zostaje także New Bodhum, miejsce, gdzie wraz z przyjaciółmi mieszka Serah, siostra zaginionej Lightning. Gdy wszystko ma się zawalić, z pomocą nadchodzi tajemniczy osiemnastolatek, Noel. Pochodzi on z przyszłości oraz jest podróżnikiem w czasie, a na wyjaśnienie swojej obecności mówi, że przysłała go tutaj Lightning.
Dziewczyna pragnie ponownie zobaczyć ukochaną siostrę i przytulić ją do siebie, lecz to nie jest takie łatwe, ponieważ znajduje się ona w Valhalli, krainie poza czasem oraz przestrzenią.
Serah jest uparta i wraz z jej towarzyszem, Noelem, postanawia wyruszyć w podróż w czasie - długą, niebezpieczną wędrówkę, której celem jest znalezienie jej siostry.

''Now it's my turn''

Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś podobnego do Final Fantasy XIII. W połowie jest to co prawda trzynastka, lecz z drugiej strony niepodobna do niej.
Grafika według mnie jest podobna, niektóre cut-scenki oszałamiają swym przepięknym widokiem. Może nie jest to grafika na miarę sukcesu, jednak nadal miło jest popatrzeć na przepiękne lokacje oraz postacie.
   Bardzo dużą wagę przywiązuję do OST.Według mnie, muzyka jest równie ważna jak rozgrywka czy grafika, ponieważ ukazuje emocje i sytuację, w której bohater może się znaleźć. Final Fantasy XIII-2 ukazało mi przepiękne dźwięki - czasami melodyjne, spokojne, gdzie towarzyszył nam przepiękny głos lub te bardziej ciężkie brzmienia, kiedy mamy walczyć z trudnym Bossem lub potworami. Ta gra trafiła w mój gust.

''Warrior goddess...Now we cross swords!''
W Final Fantasy XIII byliśmy prowadzeni za rączkę przez jedną możliwą drogę, ale FFXIII-2 to zmieni. Możliwe jest teraz eksplorowanie różnych miejsc co jest bardzo fajną możliwością. Dowiadujemy się dzięki temu różnych rzeczy.
Ulgą dla mnie (i jak myślę, dla większości graczy) jest usunięcie Save Point'ów i wprowadzenie Autosave'a,  który umożliwia nam zapisanie gry w prawie każdym momencie (w niektórych momentach nie jest to możliwe). Przyznam, jest to bardziej wygodne i nie muszę już się męczyć następne 30 minut, aby zapisać grę.
Mamy również możliwość wyboru (Cinematic Action oraz wybory odpowiedzi/pytania) - co się stanie dalej i jakie będą tego konsekwencje, dowiemy się po zdecydowaniu się. Jest to jednym z bardziej interesujących momentów w grze :)

''You and I are the same. You too can show others the way''

W trakcie gry jest ukazany Mog Clock. Jest to pewnego rodzaju licznik, który ukazuje nam czas na ucieczkę przed potworem lub jego uderzenie. Wybór jest nam pozostawiony, lecz może się zdarzyć, iż nie uciekniemy na czas.
Ważną postacią w grze jest Moogle, czyli stworek, który cały czas towarzyszy naszym bohaterom w eksploracji. Jest on postacią, która pomaga nam znaleźć różne artefakty do otwarcia bramy czasu, a również pomaga z ukrytymi przedmiotami.


''Why do you want to change time? Why do you try to stand in his way? As you change the timeline, you come closer to death''

Skoro nie możemy mieć innych bohaterów niż Serah i Noel, to czemu by nie dodać pomocy?
Tutaj trochę informacji o potworach, które możemy schwytać (podczas walki) i są nasze. Potem możemy je wykorzystać do walki z innymi potworami jako... naszą pomoc! Ta funkcja nie jest jakoś specjalnie potrzeba i trudno jest rozwinąć umiejętności danego potwora. Crystalium naszych bohaterów rozwija się szybciej, przez co bohaterzy i potwory nie są na równym poziomie. 





Na swojej drodze spotkamy bardzo wiele łamigłówek i mini-gier. Będą one w stylu przeszkody, którą trzeba obejść. Jest to dosyć przyjemne i łatwe.
W grze występuje funkcja o nazwie Historia Crux. Jest to pewnego rodzaju panel (lub drzewko, jak kto woli), który ukazuje nam wszystkie możliwe miejsca, do których uzyskaliśmy dostęp. Jest to naprawdę ciekawie wykonane.
''I wanted to change history. Make things better. Not just bring Lightning back. But Vanille, and Fang.... and my mother''
Serah jest główną bohaterką, która ukazuje prawdziwe uczucia. Straciła ona siostrę i czuje pewnego rodzaju ból, kiedy jej przyjaciele mówią, że Lightning nie żyje. Dziewczyna broni się asertywnie zaprzeczając, mówiąc, że ona przeżyła, tylko siedzi gdzieś uwięziona.Serah jest bohaterką miłą, dosyć zagubioną, młodą i bardzo ładną.
Noel jest bardzo pozytywnym bohaterem, który nadaje grze siły i radości. Jego pewność siebie i uśmiech dodają otuchy. Jest on jednym z moich ulubionych bohaterów.
Bardzo miło bawiło mi się z Serah i Noelem.

''I lived at the end of days. I was the very last child to be born. As I grew up, everyone I knew died, one by one, until eventually it was just me. All of their dreams fell on my shoulders. I was their last hope''
Ciekawa historia, Noel i Serah, przepiękne miejsca i oszałamiające OST są tylko namiastką tego, co spotkacie w tej grze.
Jeśli macie ochotę na spędzenie czasu przed komputerem lub konsolą, to polecam Wam Final Fantasy XIII-2. Jeśli macie ochotę, to serdecznie polecam Wam historię, gdzie czas gra dużą rolę.

Ocena: 10/10


Final Fantasy XIII-2, Square-Enix, jRPG, 2011 rok.

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

4 komentarze:

  1. Ja grałam w FF X i X-2 i szczerze pokochałam te gry. Są dla mnie jak interaktywny film. Szkoda, że nie mam konsoli, bo bardo chętnie wróciłabym do tych historii :)
    Skoro tak bardzo polecasz XIII i XIII-2 to na pewno sięgnę, jak będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  2. A w moim odczuciu OST z FF XIII-2 jest fatalny... W porównaniu do XIII nawet nie ma jak konkurować, różnica klas widoczna gołym... uchem :-P Zwłaszcza te rockowe i techno kawałki brzmią tak kompletnie nie w stylu serii Final Fantasy. Poza tym gra bardzo dobra, ponad sto godzin ograliśmy z bratem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja chciałabym mieć taką mega wielką chęć do grania, chociaż w sumie to mam, ale moja cierpliwość... :) Zapamiętam sobie ten tytuł i gdy nadejdzie odpowiedni moment pomyślę nad tą grą i zobaczymy co się wydarzy! Szczerze pisząc - szalenie mnie zachęciłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ja dawno nie grałam w coś z prawdziwego zdarzenia... A swego czasu na moim kompie stale gościły jakieś przygodówki (w nich najbardziej się lubuję) i RPG-i. :) Skoro tak polecasz to Final Fantasy XIII-2 to będę o nim pamiętać, jeśli najdzie mnie chęć pogrania w coś dobrego. :3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń