Pocałunek Gwen Frost | Jennifer Estep




„Emocje walczyły w mojej piersi jak zapaśnicy w starożytnej Grecji.”

Jakiś czas temu zapoznałam się z pierwszym tomem Akademii Mitu, a gdy wyszła druga część, postanowiłam się przekonać czy ta część jest lepsza lub gorsza od poprzedniczki.
Spójrzmy więc, co tam u naszej Gwen, która nadal męczy się w Akademii Mitu...



„Świat jest niecny.”

Akademia Mitu - wielkie przestronne miejsce, gdzie bogate nastolatki uczą się posługiwać swoją mocą. Jednym słowem mają nadnaturalną siłę, moce albo genialnie posługuje się łukiem/mieczem czy inną bronią.
Gwen uważa, że totalnie tam nie pasuje - dzięki dotykowi, może stwierdzić, gdzie ktoś pozostawił telefon lub ważną pamiątkę. Jednak Gwen okazała się wybranką Nike, która musi pilnować Żniwiarzy przed uwolnieniem Lokiego.
Jest drugi rok w Akademii Mitu, a Gwen przeżyła. Ledwie. Dodatkowo ściga ją rodzina Jasmine, która chce się zemścić za jej śmierć. Więc nauczyciele, przydzielają jej spartaninów, w tym Logana Quinna, aby uczył Gwen posługiwać się mieczem i inną bronią. Jednak Gwen nie wiadomo czemu, nie może się skupić - czy to z powodu rozkojarzenia przez naszego męskiego bohatera? :)
Dziewczyna ma na szczęście okazję do odpoczynku, ponieważ uczniowie wyjeżdżają na narty do kurortu. Gwen poznaje tam nawet przyjaznego Prestona, który jak ma nadzieję - pozwoli jej przestać myśleć o Loganie. Niestety, ale wrogowie czyhają na nią nawet w bezpiecznym kurorcie, gdzie próbują się jej pozbyć.
Gwen musi mieć oczy otwarte, inaczej zaufa niewłaściwym osobom.

„Niesłusznie jest odbierać komuś życie,czasami jednak trzeba,żeby ochronić innych i siebie.”

Przyznam, że tamta część była przeciętna pod każdym względem i nie zaskoczyła mnie tak bardzo, jak powinna - przynajmniej mi się tak wydaje. Postanowiłam dać jednak szansę tej serii i znów udałam się do świata Gwen Frost. Po lekturze porównałam obie części i przyznam, że ta część jest o niebo lepsza od poprzedniczki.
Okładka jest na swój sposób bardzo ciekawa, co jest plusem. Papier jest w tej powieści dobry, a czcionka nie przeszkadza w czytaniu :)

„Niesłusznie jest odbierać komuś życie,czasami jednak trzeba,żeby ochronić innych i siebie.”

Często marudzę akcję, przewidywalność oraz inne małe, ale szczególne rzeczy, których w książce nie ma lub po prostu nie są dobrze wykonane.
Tak powiedziałam między innymi o ''Dotyku Gwen Frost'', pierwszej części serii Pani Estep. Tym razem przybywam do was z radosną nowiną, gdzie wiadomością jest to, że te szczególiki w drugiej części SĄ. Oto ta istotna rzecz, która zmienia powieść.
Gwen NARESZCIE skończyła swoje kazania o wiecznej winie za zabójstwo matki i czegoś się tam o niej dowiedziała. Mogę odetchnąć z ulgą, ma myśl, że wreszcie nastał koniec GWEN MARUDZIARY.
Teraz zasięgnijmy do opisów. Autorka miała możliwość opisywania różnych nowych miejsc - między innymi atrakcji wokół kurortu, a mnie uszczęśliwiło to, że Pani Estep coraz bardziej podwyższa u mnie swoją ocenę.
Akcja w niektórych momentach była przewidywalna i wolna.
Gwen to miła bohaterka, ma swój charakterek - wiecznie zacięta i zauroczona. Pomimo mniejszej ilości akademii i ciekawostek mitologicznych, książka utrzymała się na dobrym poziomie. 
Czasami Logan denerwował mnie i chciałam mu ''przypomnieć w miłym sensie'', że ma się skupić na Gwen, bo niestety, ale nasz kochany Loganek odwrócił się od naszej kochanej bohaterki, a flirtował z inną. Więc książka by wylądowała w kącie z mojej złości, ale nie mogłam jej tam rzucić, ponieważ ręce mi się do niej przykleiły i to był ostateczny koniec moich starań odrzucenia Logana w kąt. 
Jednak Gwen i Daphne uspokoiły mnie i wciągnęły w wir historii.

„Nasze oddechy nieustannie się całowały.”

Powieść Pani Estep, która zatytułowana jest ''Pocałunek Gwen Frost'' była o wiele lepsza od poprzedniczki, co dało mi wiarę, że ta seria nie będzie skazana na niepowodzenie. Omijając drobne szczegóły, książka jest przyjemną lekturą na wolny wieczór lub przyjemny poranek przy wschodzie słońca. Tylko rozsiąść się wygodnie na swoim fotelu, złapać herbatę w wolną dłoń i zatracić się w lekturze.
Największa wada, którą zauważyłam to tempo akcji oraz w niektórych momentach - jej przewidywalność. 
Pisząc końcowe zdania, zachęcam Was serdecznie do sięgnięcia po Akademię Mitu, która w tej części była o wiele lepsza od poprzedniczki. Zapoznajcie się z historią Gwen Frost, dziewczyny, która została wybranką Nike.

Ocena: 8/10

,,Pocałuj mnie, albo puść''

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

14 komentarzy:

  1. Recenzja ciekawa, a książka, myślę, że przyciągająca. Jednak, zanim ją przeczytam, muszę sięgnąć po I część (;

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszej części nie czytałam, ale jakoś za bardzo kojarzy mi z innymi książkami tego typu a tego mam na razie dosyć, więc nie będę szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszej części nie czytałam - a szkoda ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam pierwszej części, ale wydaje mi się, że mimo ciekawej recenzji, na razie nie wezmę się za nią - już mam tyle książek w kolejce, że nie dałabym rady ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta seria wciąż przede mną, ale może z czasem po nią sięgnę. Wydaje się interesująca :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka bardzo przyciąga, książka trafia w moje gusta jeśli chodzi o tematykę, więc pewnie wcześniej czy później sięgnę po nią.
    Pozdrawiam :)
    Niko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chciałabym przeczytać pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka byłaby genialna, gdyby nie ten róż na paznokciach, ale i tak jest świetna. Po Twoim opisie seria, przypomina mi trochę Dom Nocy, a to mi nie podeszło, więc sobie odpuszczę. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka już od dawna mnie kusi i chyba poddam się tej pokusie i w końcu się za nią zabiorę ^^
    ognistastrzala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. W jednym miejscu Twojej recenzji zauważyłam... Cóż, nie wiem jak to nazwać, jakbyś przez przypadek wycięła kawałek i tego nie zauważyła :) Nie jest to coś strasznego, ale zatrzymałam się w tym momencie i przez chwilę głowiłam się czy ja coś źle czytam, czy może źle rozumiem? Trochę wybija z rytmu, ale to nie kwestia tego, że coś robisz źle tylko po prostu przypadku, mnie też się to zdarza :)
    Książką jestem zainteresowana. To znaczy pierwszą częścią, bo jeszcze nie czytałam, a skoro druga jest lepsza to jestem coraz bardziej przekonana do serii. Miło widzieć, że autorka się rozwija :D
    Chciałam Cię przeprosić, zupełnie zapomniałam o Twoim blogu, wybacz. Bardzo mi się spodobał kiedy dałaś mi do niego link w komentarzu u mnie, ale przerzuciłam się na drugie konto (to) i zapomniałam o nim... Teraz postaram się wpadać regularnie (w miarę xd) i zostawiać po sobie jakiś ślad pod postami :)
    Pozdrawiam,
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Czasami nie wiem dlaczego przenosi mnie do innej linijki i często tak się dzieje. Jeszcze raz przeczytam i poprawię, dziękuję! :)
      Nie musisz przepraszać, ja również często nie odwiedzam blogów (w tym swojego) przez nadmiar zajęć w szkole.
      Cieszę się i mam nadzieję, że dotrzymasz słowa :)
      Pozdrawiam Cię Serdecznie :)

      Usuń
    2. Cóż, nie obiecuję, że pod każdym postem zobaczysz mój komentarz, ale na pewno będę wchodzić i w miarę regularnie postaram się zostawiać dowód swojej obecności :)

      Usuń
  12. Jeśli natrafię w bibliotece na pierwszą część to na pewno się skuszę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń