Alchemia tajemnic | Stephanie Garber

Rozwiąż tajemnicę lub zamilknij na wieki.



Holland St. James skrywa pewien sekret związany z przeszłością swojej rodziny. Gdy jednak stopniowo odkrywa mroczne tajemnice dotyczące Los Angeles, nie spodziewa się, iż stanie się bohaterką jednej z legend. Magia okazuje się prawdziwa, a dziewczyna będzie musiała wykonać zadanie, zanim straci życie. Holland nie wie, komu może zaufać. Czy zdoła przetrwać i zdobyć to, czego pragnie tajemniczy Zegarmistrz?

Stephanie Garber stworzyła nową historię z mrocznymi tajemnicami, magicznymi wydarzeniami i słodko-gorzkimi refleksjami. Alchemia tajemnic obiecywała prawdziwą przygodę, dlatego z nieskrywanym zaintrygowaniem wkroczyłam do chaotycznego świata Holland. Czy dziewczyna zdoła rozwikłać zagadkę dotyczącą swojej rodziny, zanim będzie za późno?

Stephanie Garber od pierwszych stron wciągnęła mnie do świata blichtru i tajemnic dotyczących Los Angeles. Myślę, iż czytelnicy nie będą w stanie oderwać się od lektury, gdyż klimat perypetii Holland był świetnie zaprezentowany. Niestety, w pewnym momencie chaotyczne tempo akcji i specyficzny charakter poprowadzenia niektórych wątków zaczął mi przeszkadzać - liczyłam na dokładniejsze i bardziej przemyślane decyzje związane z najważniejszymi motywami.

Alchemia tajemnic to historia z niezwykłą ilością pomysłów, które nie zostały jednak dokładnie zaprezentowane przez autorkę. Stephanie Garber potrafiła zaintrygować tajemnicą dotyczącą rodziców Holland, lecz samo poprowadzenie tego wątku było chaotyczne. Mam wrażenie, iż decyzje głównej bohaterki związane z pragnieniem odkrycia pewnych sekretów i ocalenia swojego życia nie współgrały z innymi motywami w utworze. Bardzo powierzchowny charakter narracji także nie pomógł w stopniowym ujawnianiu zwrotów akcji - liczyłam na zupełnie inny charakter tej opowieści.

Bohaterowie okazali się dość jednowymiarowo ukazani. Mam wrażenie, iż ze względu na oszczędną formę tego utworu autorka nie była w stanie uwypuklić ich najważniejszych cech bądź rysów psychologicznych. Główna bohaterka także mnie nie zauroczyła - Holland postępowała infantylnie i nie zastanawiała się nad konsekwencjami pewnych czynów. Jej relacje z pozostałymi postaciami zostały potraktowane po macoszemu.

Alchemia tajemnic to historia z ogromnym potencjałem, który jednak nie został w pełni wykorzystany przez autorkę w pierwszym tomie. Stephanie Garber próbowała zaprezentować wszystkie pomysły w nietuzinkowy sposób, lecz ich ogromna ilość i dość oszczędny sposób prowadzenia narracji uniemożliwiły ich dokładnie nakreślenie. Szkoda, ponieważ klimat tej historii okazał się fenomenalny. Czy jesteście gotowi towarzyszyć Holland w walce z czasem?

Ocena: 5/10

Alchemię tajemnic otrzymałam od Wydawnictwa PoradniaK. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze