Dom Świętej Elżbiety w Habit jest specyficznym miejscem, do którego trafiają jedynie nieliczne kobiety. Ciężarne pensjonariuszki mogą pozostać pod opieką sióstr i po porodzie oddać dziecko do adopcji. Pewnego dnia trafia tam Rose. Kobieta skrywa tajemnicę - uciekła od zauroczonego nią męża, aby podjąć niełatwą decyzję. Jej kłamstwa staną się ścieżką przyszłości, która okaże się pełna nieoczekiwanych konsekwencji...
Ann Patchett należy do grona lubianych przeze mnie autorów, dlatego z największą przyjemnością czekałam na premierę jej najnowszych powieści. Święta patronka kłamców to debiutancki utwór, który nie został wcześniej zaprezentowany polskim czytelnikom. Byłam bardzo ciekawa, czy styl autorki zmienił się przez lata, dlatego z nieskrywanym zaintrygowaniem wkroczyłam do świata kobiet przebywających w specyficznym miejscu. Czy warto dać szansę tej historii?
Ann Patchett posługuje się niezwykle barwnym stylem, który świetnie uwypuklił specyficzny klimat towarzyszący tej opowieści. Nacisk na ukazanie różnorodnych perspektyw umożliwił zapoznanie się z odmiennymi przemyśleniami dotyczącymi poruszonych w utworze kwestii. Autorka poradziła sobie z niełatwymi tematami, a jednocześnie wciągnęła do świata kobiecych bolączek, kłamstw, dylematów moralnych i brutalnej prawdy.
Święta patronka kłamców to fascynująca wizja skomplikowanych relacji międzyludzkich, niewyobrażalnych dylematów moralnych, łatwej drogi oferowanej przez kłamstwa i strachu przed nieznanym. Ann Patchett zaoferowała gamę intrygujących refleksji dotyczących tych tematów, a jednocześnie zaintrygowała losami bohaterów za sprawą nietuzinkowych rozwiązań.
Bohaterowie okazali się prawdziwą wisienką na torcie w tym utworze. Ann Patchett wspaniale poradziła sobie z licznymi osobowościami, które zaskakiwały nieprzewidywalnością, ale także kłamstwami i półprawdami oferowanymi przez całą historię. Rose stanowiła ciekawy przypadek - nie byłam sympatycznie nastawiona do tej bohaterki, choć jej refleksje i dylematy moralne sprawiły, iż nie potrafiłam oderwać się od lektury.
Święta patronka kłamców to fenomenalnie skonstruowana opowieść, od której nie sposób się oderwać. Perypetie Rose, pensjonariuszek i sióstr wciągną do świata pełnego kobiecych problemów, trudnych decyzji i uroczych kłamstw. Myślę, iż wielbiciele twórczości autorki będą zachwyceni jej debiutanckim utworem. Czy jesteście gotowi wkroczyć do Domu Świętej Elżbiety w Habit?
Ocena: 9/10
Świętą patronkę kłamców otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-



0 Komentarze