Shadow Reaper. Grabieży magii | Lynette Noni

Pogoń za magią...


Aravell to miasto pełne możliwości, magii i... grabieżców czekających na zyskanie mocy. Viridia Solace pragnie powstrzymać mordowanie najmłodszych, którzy posiadają ogromne pokłady magii. Gdy odkrywa kolejny spisek związany z zaginięciem dzieci, musi zaryzykować i zaufać temu, który kiedyś ją zdradził. Reeve jest jednak grabieżcą magii i jej największym wrogiem. Viridia będzie musiała podjąć niełatwą decyzję, aby uchronić miasto przed nadciągającą zagładą...

Historie stworzone przez Lynette Noni należą do moich ulubionych za sprawą świetnie zaprezentowanych światów, ciekawych bohaterów i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Shadow Reaper. Grabieżcy magii to jej najnowsza powieść, która obiecywała wiele niespodzianek. Byłam ciekawa, czy losy Viridii i Reeve'a okażą się satysfakcjonujące. Czy jesteście gotowi wybrać się do Aravell?

Lynette Noni zaskoczyła mnie dość negatywnie, gdyż jej styl był bardzo prosty i momentami infantylny. Mam wrażenie, iż autorka postawiła na ukazanie powtarzalnych i nużących opisów, które nie wpływały w żaden sposób na świat przedstawiony. Powierzchownie nakreślony klimat sprawił, iż nie potrafiłam wciągnąć się w tę historię. Można jednak bardzo szybko zapoznać się z wydarzeniami ukazywanymi na kartach utworu, gdyż autorka w bardzo pospieszny sposób przechodziła do kolejnych wydarzeń. Zakończenie było dość przewidywalne - mam wrażenie, iż podobny zwrot akcji zaprezentowała w trylogii The Prison Healer.

Shadow Reaper. Grabieżcy magii to historia z niewykorzystanym potencjałem. Mam wrażenie, iż Lynette Noni sięgnęła po rozwiązania, które zadziałały w poprzednich opowieściach. Niestety, tym razem okazały się potraktowane po macoszemu. Nie przekonała mnie główna intryga, gdyż była straszliwie chaotycznie zaprezentowana. Działania Viridii i Reeve'a wydawały się nielogiczne, a ukazywane wyjaśnienia jedynie komplikowały całą akcję. Szkoda, gdyż liczyłam na fenomenalną przygodę!

Bohaterowie byli straszliwie jednowymiarowi. Lynette Noni zaprezentowała sylwetki najważniejszych postaci w bardzo tuzinkowy i nieciekawy sposób. Viridia irytowała mnie do samego końca, gdyż jej postępowanie było infantylne. Reeve także nie przekonał stałym flirtowaniem z dawną przyjaciółką. Ich relacja wydawała się nienaturalna i oparta jedynie na popularnych schematach. Zabrakło w tym obszarze większego nacisku na naturalność i spokojne tempo rozwijania ich znajomości.

Shadow Reaper. Grabieżcy magii to niewykorzystany potencjał na ciekawą i wciągającą historię. Lynette Noni sięgnęła po schematyczne motywy, stworzyła infantylnych bohaterów, a następnie zaprezentowała przewidywalne rozwiązania intryg. Szkoda, gdyż jej trylogia The Prison Healer była zdecydowanie lepszą przygodą. Wielbiciele twórczości autorki mogą dać szansę perypetiom Viridii Solace. Czy dziewczyna zdoła ocalić miasto, zanim będzie za późno?

Ocena: 2/10

Shadow Reaper. Grabieżców magii otrzymałam od Wydawnictwa MustRead. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze