Pustynny książę | Peter V. Brett

Walki z potworami ciąg dalszy!



Wojna z demonami zebrała krwawe żniwo, lecz ludzkość zwyciężyła. Trudno jednak zapomnieć o tym, co się wydarzyło. Legendarni wojownicy zyskali sławę, która znacząco wpłynęła na codzienność ich potomstwa. Życie w cieniu blasku rodziny jest niebywale skomplikowane, o czym doskonale wie Olive. Gdy odkrywa sekrety i tajemnice, a jednocześnie dostrzega nić magii bijącą w jej piersi, będzie musiała zadecydować o swoim losie...

Peter V. Brett zachwycił mnie wielowątkowym Cyklem Demonicznym, który przepełniony był dynamiczną akcją i barwnymi bohaterami. Liczyłam, że jego nowa seria nawiązująca fabułą do poprzednich historii okaże się pozytywnym zaskoczeniem. Postanowiłam sięgnąć po Pustynnego księcia, aby ujrzeć perypetie dzieci ulubionych bohaterów. Czy ta historia zdołała utrzymać wysoki poziom, a może jest ona zupełnie niepotrzebna?

Peter V. Brett ponownie zachwycił opisowym stylem, który świetnie zobrazował nową rzeczywistość znanych z poprzedniej serii bohaterów. Nie potrafiłam oderwać się od lektury za sprawą pomysłowych zwrotów akcji, choć tempo historii było raczej spokojne. Liczyłam na większy nacisk na uwypuklenie specyficznego klimatu, który był wyraźny w poprzedniej serii, a w najnowszej odsłonie go nieco zabrakło. Autor poradził sobie jednak ze złożonymi perspektywami i różnorodnością motywów wykorzystanych w utworze.

Pustynny książę to nie tylko opowieść o dalszych losach ulubionych i nowych bohaterów, ale także ciekawa wizja świata po pokonaniu demonów. Czy one zniknęły jednak na pewno? Peter V. Brett uwzględnił nie tylko charakterystyczne motywy związane z tożsamością, konsekwencjami podjętych decyzji czy traumatycznymi doświadczeniami. Nakreślił również skomplikowane relacje międzyludzkie, polityczne intrygi oraz niebezpieczeństwo nadchodzące z nieoczekiwanej strony. Myślę, iż mniejsza powtarzalność w przypadku wykorzystania pewnych pomysłów wpłynęłaby lepiej na fabułę. Szczególnie druga część Pustynnego księcia zawierała wydarzenia, które momentami łudząco przypominały perypetie z Cyklu Demonicznego. Szkoda, gdyż spodziewałam się większej inwencji twórczej Petera V. Bretta, który potrafi stworzyć fenomenalne zwroty akcji.

Peter V. Brett nakreślił intrygujące nowe postaci, które zdecydowanie przypadną do gustu fanom poprzedniej serii. Uwzględnił odmienne hierarchie wartości czy zróżnicowane rysy psychologiczne, co pozwoliło na dostrzeżenie ich perspektywy na świat. Niekoniecznie doceniłam jednak rozwój bohaterów z Cyklu Demonicznego - autor starał się zaskoczyć nagłymi zmianami w ich życiu, choć niektóre pomysły wydawały się po prostu nielogiczne i dość nierealistyczne.

Pustynny książę to wciągające wprowadzenie do nowej serii, od której nie sposób się oderwać. Peter V. Brett powraca do pełnego demonów świata, aby nakreślić następne wciągające perypetie z kolejnymi bohaterami w rolach głównych. Fani twórczości autora mogą śmiało spróbować szczęścia z tą pełną emocji opowieścią. Czy jesteście gotowi powrócić do ulubionego świata?

Ocena: 7/10

Pustynnego księcia otrzymałam od Wydawnictwa Fabryka Słów. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze