Stowarzyszenie Srok: One for Sorrow | Amy McCulloch, Zoe Sugg

Sroki przychodzą na ratunek!



Śmierć Loli wstrząsnęła szkolną społecznością. Illumen Hall to elitarna placówka, dlatego kadra stara się uniknąć wszelkich teorii spiskowych. Ivy Moore-Zhang pragnie zapomnieć o tragedii, lecz pojawienie się podcastu opisującego zbrodnię wywołuje skrajne emocje. Jako prefektka musi znaleźć sposób, aby zaprowadzić spokój wśród uczniów. Do społeczności dołącza jednak nowa uczennica, Audrey, która skrywa bolesne wspomnienia...

O Stowarzyszeniu Srok słyszałam wiele dobrego, dlatego bardzo ucieszyłam się na wieść o wznowieniu serii. Amy McCulloch i Zoe Sugg postanowiły nakreślić posępną wizję szkolnych perypetii - uczniowie muszą zmierzyć się z licznymi tajemnicami dotyczącymi śmierci jednej z uczennic. Przypadek, zemsta, niecny plan, a może niefortunny wypadek? Audrey i Ivy próbują przetrwać w społeczności pełnej posępnych intryg...

Amy McCulloch i Zoe Sugg ukazały historię bohaterek w niezwykle lekkim stylu. Można z łatwością wciągnąć się w opisywaną opowieść, a dodatkowe uwzględnienie dwóch odrębnych narracji i wybranych odcinków podcastu pozwoliło na lepsze dostrzeżenie klimatu Illumen Hall. W pewnym momencie miałam jednak wrażenie, iż autorki skupiły się niepotrzebnie na nastoletnich dramatach i zapomniały poprowadzić wątek zbrodni w intrygującym kierunku. Szkoda, gdyż zakończenie okazało się zaskakujące i myślę, iż czytelnicy od razu sięgną po drugi tom!

Stowarzyszenie Srok: One for Sorrow ukazało mroczną wizję edukacji w elitarnej placówce pełnej tajemnic, intryg i tradycji. Amy McCulloch i Zoe Sugg stworzyły intrygujące motywy dotyczące tytułowych srok, a jednocześnie poprowadziły wątek śledztwa w ciekawym kierunku. Niestety, autorki sięgnęły ostatecznie po irytujące i przewidywalne rozwiązania - relacje międzyludzkie czy wątki miłosne zostały potraktowane w pierwszym tomie po macoszemu.

Bohaterowie okazali się jednowymiarowi. Zachowanie Audrey i Ivy potrafiło niezmiernie zirytować, a ich naiwność czy infantylność negatywnie wpłynęły na podejmowane przez nie decyzje. Zabrakło mi lepszego ukształtowania ich osobowości, ale także zaprezentowania w dokładniejszy sposób doświadczeń, marzeń czy emocji. Poboczne postaci wydawały się schematyczne. Szkoda, iż autorki nie wykorzystały ich historii, aby ukazać inne oblicze szkolnych intryg i przygód.

Stowarzyszenie Srok: One for Sorrow to niewykorzystany potencjał świetnie zapowiadającej się historii o tajemniczej śmierci, szkolnej rywalizacji i mrocznych tajemnicach. Amy McCulloch i Zoe Sugg nie zdołały uniknąć schematów, choć nie sposób oderwać się od perypetii Ivy i Audrey. Czytelnicy poszukujący niezobowiązującej i lekkiej lektury mogą śmiało spróbować szczęścia z tą powieścią. Czy jesteście gotowi poznać prawdę o Illumen Hall?

Ocena: 4/10

Stowarzyszenie Srok: One for Sorrow otrzymałam od Wydawnictwa Insignis. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-


Prześlij komentarz

0 Komentarze