Milczący zamek | Kate Morton

Tragiczna historia życia pewnego zamku.


Zaginiony list trafia do adresatki i wywołuje morze emocji. Edith nie potrafi zrozumieć, co sprawiło, że jej zazwyczaj opanowana matka dała się ponieść gwałtownym uczuciom. Gdy kilka miesięcy później przypadkiem trafia do miejsca, z którego nadano tajemniczy list, kobieta postanawia odkryć prawdę kryjącą się za zasłoną zawiłych kłamstw i niedomówień najbliższych. Zamek Mildehurst skrywa wiele sekretów, które jedynie czekają, aż ktoś je pozna. W tej przestronnej, podupadłej rezydencji mieszkają trzy siostry Blythe. Edith wkracza w otchłań ich wspomnień...

Twórczość Kate Morton od lat zachwyca czytelników, natomiast ja na Milczący zamek natrafiłam dopiero niedawno. Cudowne wydanie w twardej oprawie niezwykle mnie oczarowało, lecz byłam bardzo ciekawa tego, co ta historia kryje w swoim wnętrzu. Postanowiłam zagłębić się w ponadczasową opowieść z elementami romansu, gotyckich motywów oraz konsekwencji podjętych decyzji. Edith postanawia odkryć przeszłość sióstr Blythe. Czy warto jednak pogrążać się w tajemnicach, które zostały skrzętnie ukryte?

Kate Morton wywołała mój zachwyt za sprawą kunsztu - dawno nie czytałam tak melodyjnej, lirycznej i niezwykle barwnej opowieści. Czułam się tak, jakbym przeniosła się do utopijnej krainy szczęścia, a następnie spoglądała ukradkiem na rozgrywające się tam sceny dantejskie. Utwór podzielony jest na kilka odrębnych części, które przedstawiają początek lat 90 z Edith w roli narratorki, ale także czasy II wojny światowej i konsekwencje pewnych wydarzeń w zamku Mildehurst. Ta opowieść nie oczaruje jednak każdego. Akcja jest niezwykle powolna i ospała, natomiast opisy drobiazgowo szczegółowe. Jeśli jednak jesteście koneserami wykwintnych zwrotów i krajobrazowych peanów na cześć przyrody - musicie przeczytać tę historię!

Milczący zamek bardzo powoli rozwija fabułę, lecz pewne motywy działają na wyobraźnię czytelnika. Kate Morton za pomocą drobnych szczegółów wskazuje czytelnikowi prawdę i kłamstwa, ale także rozwija całą opowieść. Zamek Mildehurst staje się osobnym bohaterem - tak jak siostry Blythe ukrywa sekrety domowników, ale także oszałamia przestronnością i monumentalnością. Intrygująca jest przeszłość rodu oraz przekonania wyższych sfer, które zostały wpojone od najmłodszych lat. Otrzymujemy cień głowy rodu nad działaniami całej rodziny, choroby umysłowe, słodko-gorzką miłość, relacje międzyludzkie i tragiczne sekrety, które wychodzą na jaw. Kate Morton tworzy sieć zawiłych zwrotów akcji i intryg, z której do samego zakończenia nie będzie drogi ucieczki.

Bohaterowie zachwycają głębią charakterów oraz subtelnością - każda postać jest inna i wyróżnia się na tle poprzednich. Kate Morton wykorzystuje cynizm, sarkastyczne podejście, łagodność, naiwność, pasję, spontaniczność, impulsywność, logikę oraz jej brak, aby stworzyć całą galerię kontrastujących ze sobą umysłów. Każda z sióstr Blythe jest inna - dąży do osiągnięcia innych celów, ale jednocześnie łączy je pełna uporu determinacja. Polubiłam ukazanie Edith oraz jej relacji z matką, która rozwija się na przestrzeni całej powieści - obserwujemy ich niepewność oraz wątpliwości, czy mogą pozwolić sobie na szczerość i pełną wyrozumiałości rozmowę.

Tajemniczy list, który trafił po latach w ręce odbiorcy. Związana z nim dramatyczna historia. Milczący zamek to powieść zagadka, którą odkrywa się powoli, warstwa po warstwie. Siostry Blythe odkrywają przed czytelnikami obraz dotyczący wydarzeń podczas II wojny światowej, ale jednocześnie prezentują dramaty rodzinne i osobiste tragedie. Kate Morton zaczaruje wielbicieli łaknących subtelnej i osobistej opowieści z nutą grozy oraz tajemnic w tle. Czy jesteście gotowi wkroczyć do zamku Mildehurst?

Ocena: 9/10

Beletrystyka przenosi do magicznego świata - sprawdź inne tytuły!



Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

6 komentarzy:

  1. Mam tą książkę u siebie w innym wydaniu i mam ją w planach już od dłuższego czasu, chociaż wciąż mi z nią jakoś nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że tak przypadła Ci do gustu :) Uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się cieszę, że ją polecasz! Teraz nie mogę się doczekać, aż poznam inne utwory autorki :)

      Usuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie. Być może po nią w najbliższym czasie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń