Dynasty. Sezon 2 | 2019

Powolny upadek Carringtonów.


Po przerażającym pożarze, który miał miejsce na weselu Sama i Stevena, Carringtonowie próbują rozpocząć w swoim życiu nowy rozdział. Blake jest zdewastowany po utracie ukochanej Crystal, lecz wkrótce nowe uczucia pojawiają się na horyzoncie. Fallon stara się rozwiązać miłosne problemy i zdecydować, którego mężczyznę tak naprawdę kocha. Steven musi zmierzyć się z nową informacją, która obraca jego codzienność do góry nogami, lecz stawia również pod znakiem zapytania małżeństwo z Samem. Do rezydencji przyjeżdża niespodziewany gość, który skomplikuje niełatwe już życie Carringtonów. Czy w obliczu walki o sukces, licznych interesów i intryg, znajdzie się miejsce na chwilę spokoju?

Każdy potrzebuje serialowego guilty pleasure, przy którym bez żadnych wyrzutów sumienia można się świetnie bawić. Pierwszy sezon Dynasty nie tylko dostarczył mi mnóstwo rozrywki, ale także ofiarował nadzieję na poprawę poziomu w drugiej serii. Okazuje się, iż warto było dać szansę tej produkcji, gdyż przygody Carringtonów stają się coraz bardziej dramatyczne i śledzi się je z rosnącym zainteresowaniem.


Dwadzieścia dwa odcinki miną niespostrzeżenie i mogę obiecać, iż po takim zakończeniu oczekiwanie na trzecią serię będzie bolesne. Twórcy przedstawiają nowe pomysły fabularne i prezentują zaskakujące zwroty akcji, które mają wpływ na dalszy przebieg historii. Niestety, chwilami zdarzają się jednak wpadki w postaci powtarzalnych wątków czy przewidywalnych motywów, lecz często traktuje się je z przymrużeniem oka.

Pierwszy sezon przedstawił członków rodziny Carringtonów i powoli opowiedział o ich losach. Mam wrażenie, iż druga seria jest bardziej chaotyczna i niespodziewana, ale w przypadku Dynasty ładnie się to łączy z klimatem produkcji. Widz przypatruje się dramatom, kłótniom, zawieranym interesom i przekrętom, gdy w tle pojawiają się również ludzkie bolączki i typowe problemy. Nie zostały ominięte sprzeczki zakochanych, niełatwe relacje rodzinne czy powstające przyjaźnie.


Fallon posiada wyeksponowaną linię fabularną i ten sezon z pewnością należy do niej. Bohaterka musi udowodnić, iż ma smykałkę do interesów, a jednocześnie potrafi uporządkować swoje życie prywatne. Pojawia się problem związany z sercowymi kwestiami - wybrać Liama czy Culhane'a? Blake postanowi przeżyć drugą młodość wraz z nową Crystal, co doprowadzi do zaognienia sytuacji z Alexis. Miałam wrażenie, iż wątek Sama został potraktowany po macoszemu przez odejście na drugi plan Stevena, którego przedstawiał Steven Mackay. Szkoda, bo ich relacja była jedną z najciekawszych w poprzednim sezonie.

Niestety, w drugiej serii nie obeszło się bez zgrzytów w postaci niewykorzystanego potencjału czy irytujących wątków. Postać Culhane'a była najgorszym elementem tej serii - twórcy poszli w kierunku schematów i tuzinkowych rozwiązań, co ostatecznie straszliwie mnie zirytowało podczas oglądania.


W drugiej serii zmieniła się obsada aktorska i stare twarze zostały zastąpione nowymi. Nie można ominąć Fallon Carrington w wykonaniu Elizabeth Gillies, która jest gwiazdą tego serialu. Bohaterka przedstawia silną i nieugiętą kobietę XXI wieku, lecz w głębi duszy także niezwykle uczuciową. Humoru dodał Rafael de la Fuente, który pokazuje różne odcienie charakteru Sama. Radę daje sobie także nowa Crystal - Ana Brenda Contreras w połączeniu z odtwórcą roli Blake'a naprawdę potrafi przykuć uwagę. Grant Show w pojedynkę ustanawia ''Erę Blake'a Carringtona'' i momentami potrafi zirytować.

Drugi sezon Dynasty jest znacznie intensywniejszy i bardziej dramatyczny. Historia Carringtonów zdaje się dopiero rozkręcać, a tegoroczny finał zapowiada kolejne problemy w rezydencji. Nie będzie to wyszukana produkcja z najwyższej półki, lecz serial ma swój urok i wyciąga asy z rękawa w idealnych momentach. Trzeba teraz jedynie wytrzymać do premiery trzeciej serii. Powrót do rezydencji Carringtonów już niebawem!

Ocena: 8/10

Prześlij komentarz

5 Komentarze

  1. Nie mogę doczekać się kolejnego sezonu, bo, przyznam, że po takim zakończeniu drugiego nie wiem sama, czego mogłabym się spodziewać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że premiera trzeciej serii za miesiąc, więc niedługo poznamy tajemnicę związaną z finałem drugiego sezonu! :)

      Usuń
  2. Dla mnie "Dynastia" to idealne guilty pleasure. Produkcja nieambitna, pełna absurdów oraz dramatów, jednak daje mi niezwykłą satysfakcję. A za kończenie drugiego sezonu?! Już nie mogę się doczekać trzeciego!

    www.kulturalnameduza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia - ten serial idealnie sprawdza siÄ™ jako weekendowy relaks!

      Usuń
  3. Aktorka grająca Fallon jest fenomenalna w tej roli. :D Pierwszy sezon obejrzałam z przyjemnością, ale drugi zaczął mnie nieco męczyć i irytować. xdd

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń