Żebraczka spod kościoła Świętego Sulpicjusza | Ksawery de Montepin

 Walka do samego końca.


Wojna francusko-pruska trwa w najlepsze i obecne położenie Francuzów jest niekorzystne. Hrabia Emmanuel d'Areynes stojąc na krawędzi oddzielającej życie od śmierci, postanawia spisać testament. Cały swój majątek oddaje w ręce nienarodzonego jeszcze dziecka swojej bratanicy, Henryki. Doradzający mu bratanek, ksiądz Raul, pomaga w sporządzeniu ostatniej woli, aby nie dostała się ona w ręce nikczemnego Gilberta, męża Henryki. Joanna Rivat wiedzie szczęśliwy żywot u boku Pawła, z którym spodziewa się dziecka, jednak rozgrywająca się walka z wojskami pruskimi zmusza go do zasilenia narodowej armii. Losy mieszkańców Paryża zaczynają się niespodziewanie splatać...

Żebraczka spod kościoła Świętego Sulpicjusza to książka autorstwa Ksawerego de Montepina, która opowiada o wydarzeniach mających miejsce w czasach wojny francusko-pruskiej, władzy Komuny Paryskiej oraz wersalczyków. Podzielona na cztery tomy o objętości ponad tysiąca stron powieść była dla mnie nie lada wyzwaniem, jednakże od pierwszych rozdziałów przekonałam się, iż będzie to lektura pełna wrażeń...

Ksawery de Montepin ma wspaniały styl, a jego książka jest napisana jak długie, lecz wciągające opowiadanie. W zręczny sposób autor przeskakuje z wydarzeń dotyczących jednego bohatera do drugiego, a jednocześnie nie obawia się łączyć ze sobą niektórych wątków. Powieść podzielona jest na cztery tomy. Wśród huku dział i Sieroca dola ukazują bohaterów w latach ich młodości, a jednocześnie opisują burzliwe we Francji czasy. Natomiast dwie ostatnie części zatytułowane Róża i Blanka będą pokazywały następne pokolenie, które odczują konsekwencje podjętych wcześniej decyzji.

Objętość książki potrafi przerazić, lecz utwór czyta się z nieskrywaną przyjemnością. Historia zawiera wiele wątków, które potrafią zaskoczyć, wzruszyć, a także zapewnić krótką refleksję. Autor opisuje przyjaźnie, romanse, zdrady, wiarę w Boga, walkę o życie, ciężkie czasy związane z wojną francusko-pruską czy Komuną Paryską, zaślepienie niektórych bohaterów, bolesną rozłąkę, złe postępowanie czy działanie wedle własnego sumienia.

Jedną z największych zalet utworu są zdecydowanie bohaterowie, którzy zaskoczyli mnie swoimi charakterami i działaniami. Ksiądz Raul jest postacią, która kieruje się sercem i wierzy w to, iż Bóg wynagrodzi ludziom wszelkie cierpienia. Gilbert Rollin przedstawiony jako antagonista będzie decydował się na podjęcie drastycznych środków, aby zdobyć to, czego pragnie najbardziej. Henryka zaślepiona miłością do męża nie dostrzeże jego samolubnych działań. Joanna Rivat będzie pragnąć dla swojej rodziny jak najlepszego życia, jednak los nie zawsze układa się po naszej myśli i zsyła nam kłody pod nogi - tak stało się w przypadku bohaterki. Autor wykorzystuje o wiele większą ilość postaci, które próbują pomóc bądź przeciwnie - namieszać w danych interesach. Nie mogłam jednak wyjść z podziwu dla tak cudownego ich przedstawienia!

Żebraczka spod kościoła Świętego Sulpicjusza to jedna z najlepszych książek tego roku. Powieść francuska opowiada o sile wiary, przekonaniach ludzkich i towarzyszących człowiekowi uczuciach. Ksawery de Montepin przedstawia wielopokoleniową historię bohaterów z Paryża, których losy splatają się w niespodziewany sposób, a konsekwencje ich decyzji widoczne są dopiero po wielu latach. Wybierzcie się w podróż do XIX-wiecznej Francji, gdzie jedna decyzja potrafi zmienić życie na zawsze...

Ocena: 10/10

Żebraczkę spod kościoła Świętego Sulpicjusza otrzymałam od Wydawnictwa Dreams. Bardzo dziękuję!

Prześlij komentarz

1 Komentarze