Armadale | Wilkie Collins

Zbrodnia popełniona w przeszłości.



1832, Wildbad.
Do uzdrowiska dociera chory mężczyzna wraz z żoną oraz małym synkiem. Gdy okazuje się, że nie ma dla niego szans na przeżycie, postanawia napisać list do dziecka, w którym opowiada o swoim życiu i daje przestrogę. 
1850, Anglia. 
Znaleziony w polu nieprzytomny Ozias Midwinter trafia do gospody, gdzie poznaje Allana Armadale, syna biednej wdowy. Wielka przyjaźń połączy dwóch mężczyzn, lecz zbrodnia popełniona w przeszłości nie zostanie zapomniana...

Po lekturze wspaniałych Córek niczyich, postanowiłam zapoznać się z innymi utworami Wilkie Collinsa. Armadale zapowiadało interesującą historię pełną sekretów oraz demonów przeszłości. Czy dzieło dziewiętnastowiecznego autora stało się jednym z moich ulubionych?

Armadale czytało mi się bardzo ciężko. Wilkie Collins ograniczył ilość dialogów do niezbędnego minimum i zafundował czytelnikom dużą ilość różnorodnych opisów: wnętrz, postaci czy sytuacji. Przyznam szczerze, że była to wymagająca wędrówka, która momentami zmuszała mnie do odłożenia powieści na bok. Wadą było również zbyt dokładne przedstawienie uczuć i przeżyć bohaterów.

''Nigdy nie pozwól na spotkanie w tym świecie Allana Armadale'a z Allanem Armadale'em, nigdy, przenigdy!''

Allan Armadale i Ozias Midwinter potrafili przyprawić mnie o silny ból głowy. Nie zdołałam polubić głównych bohaterów powieści, chociaż próbowałam. Niestety, lecz Allan cechował się ogromną naiwnością oraz infantylnością, a Ozias był straszliwie dwulicowy. Jedynie panna Gwilt zaskoczyła mnie pozytywnie, pomimo iż jest w tej powieści pewnego rodzaju czarnym charakterem.

Armadale nie zachwyciło mnie i pozostawiło z niezbyt pozytywnymi wrażeniami. Miałam nadzieję na pełną tajemnic, ciekawych charakterów i zaskakujących zwrotów akcji historię. Niestety, lecz tym razem Wilkie Collins nie oczarował mnie swoim dziełem. Mimo wszystko polecam zapoznać się z twórczością tego autora - jego Córki niczyje są wspaniałą lekturą. Armadale zalecam natomiast odpuścić.

Ocena: 2/10

Armadale otrzymałam od Wydawnictwa MG. Bardzo dziękuję!

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

2 komentarze:

  1. Szkoda, że się rozczarowałaś. Ja bardzo lubię tą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słabo, dobrze, że to nie dla mnie książka :) Lubię historie dziejące się w przyszłości lub współcześnie - przeszłość mnie mniej zaciekawia :)

    OdpowiedzUsuń