Blackout | Mira Grant

POWSTAŃCIE, PÓKI MOŻECIE!


Walka z zombie trwa.
Gdy na Florydzie wybucha epidemia, a ludzie zaczynają ginąć, ekipa Przeglądu Końca Świata podejrzewa kto za tym stoi. Shaun Mason oraz jego przyjaciele nie mają łatwo - są szukani przez CZKC, lecz to dopiero początek. Blogerzy muszą wybrać się na miejsce epidemii, a jednocześnie zdobyć dla siebie nowe tożsamości od Małpy.
Przegląd Końca Świata nie wie jednak o istnieniu obiektu 7c, który znajduje się w jednym z laboratoriów CZCK...

O kurczę.
Wiedziałam, że Mira Grant jest zdolna do wszystkiego (przykład: Deadline), ale tego się po niej nie spodziewałam. Ogłaszam, że z dniem rozpoczęcia powieści pt. Blackout, zmieniłam zdanie o trylogii Miry Grant.
Teraz, musicie ją na pewno przeczytać. 
''Kiedy masz wybór między życiem a śmiercią, wybierz życie. Kiedy masz wybór między dobrem a złem, wybierz dobro. Kiedy masz wybór między potworną prawdą a pięknym kłamstwem, zawsze wybieraj prawdę.''
W Blackout jest mnóstwo zamieszania i pytań, na które Mira odpowiada z czasem - nie od razu dostajemy klarowne odpowiedzi. Chciałabym Wam powiedzieć, że nie rozbiły one mojego serca na milion małych kawałeczków, ale skłamałabym. Mira Grant stworzyła niesamowitą historię, w której wszystko przeplata się ze sobą łącząc się pod sam koniec w spójną całość.

''A więć postanowione. Wszyscy zginiemy. Cudownie.''

Rozstając się z niesamowitymi bohaterami, nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Czuję, że już brakuje mi Shauna i jego szalonych, często irracjonalnych pomysłów, które sprawiły, że powieść była jeszcze bardziej emocjonującą i niezwykłą wędrówką przez morze zombie. Tęsknię również za Georgią Mason, która od samego początku do końca pragnęła mówić prawdę i tylko prawdę.

Blackout to literackie dzieło, które pozostawia czytelnika w stanie osłupienia i oszołomienia. Po zakończeniu lektury nie można się otrząsnąć i zapomnieć o trylogii Miry Grant. Wzruszenie zaciska gardło, a łzy lecą i skapują na papier.
Słowa POWSTAŃCIE, PÓKI MOŻECIE ciągle siedzą mi w głowie. Nie mam już co powiedzieć.

Blackout to po prostu czysty BLACKOUT.
I tyle.

Ocena: 9/10

Blackout otrzymałam od Wydawnictwa SQN, za co bardzo dziękuję!

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

6 komentarzy:

  1. Znam tę książkę pod inną okładką. :) Planuję ją przeczytać po Nowym roku bo na ten już nie mam czasu.
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki więc kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę wrócić to twórczości Miry Grant!
    Do tej pory przeczytałam tylko "Deadline" i muszę szybko nadrobić zaległości :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zombie to co prawda nie moja bajka, ale ostatnio stwierdziłam, że może jednak warto dać książkom o takiej własnie tematyce szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część była czymś świeżym, wyjątkowym, z takim spojrzeniem na temat zombie jeszcze się nie spotkałam i byłam zachwycona.
    Druga część sprawiła, że zapałałam szaleńczą, nie dającą się niczym ugasić miłością do Shauna i Miry Grant, która na nowo podbiła moje serce.
    Wiem, że trzecia część mnie zniszczy, dlatego na razie leży na półce i czeka, aż będę gotowa na załamanie psychiczne i kaca książkowego, bo nieodwołalnie jej przeczytanie tym się dla mnie skończy.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń