Wiek Adaline | 2015

Życie jest piękne.


Życie Adaline Bowman nie wyróżnia się niczym spośród miliona innych. Kobieta wykorzystuje każdą chwilę w swoim życiu, mając u boku kochającego męża i córkę. Pewnego dnia dochodzi do wypadku samochodowego, z którego Adaline cudem uchodzi z życiem. W wyniku tej tragedii, kobieta przestaje się starzeć.

Wiek Adaline to film, do którego podeszłam z wielkim entuzjazmem. Zbyt wielkim.  Zwiastun był elektryzujący i pokazywał film w dobrym świetle.  Okazało się jednak, że ta produkcja nie jest taka ciekawa na jaką wyglądała.

Film byłby o wiele lepszy, gdyby nie narrator, który gadał bez składu i ładu. Próbował wyjaśniać naukowo, co dokładnie stało się Adaline i urozmaicać niektóre momenty w filmie. No cóż, nie wypaliło.
Wątek miłosny Ellisa i Adaline mimo uroczych momentów wydawał mi się szablonowy i naciągany. Miłość jak z bajki, same cukierkowe sceny - błagam, litości!
Gra aktorska jest bardzo różnorodna. Blake Lively nie mam nic do zarzucenia, a Michiel Huisman wypadł w moim mniemaniu bezbarwnie. 


Muszę Wam jednak napisać, że Wiek Adaline nie jest filmem beznadziejnym. Produkcja posiada swoje plusy. Rozróżniono epoki uwzględniając charakterystyczne w tamtych czasach ubiory i zachowania. Według mnie, Wiek Adaline posiada swoje lepsze i gorsze momenty, które po prostu trzeba ścierpieć. Czy jednak warto?

Trudno mi powiedzieć, czy warto oglądnąć tę produkcję. Jest to film pełen mankamentów, który mimo wszystko posiada swoje atuty. Biorąc jednak pod uwagę wykonanie i niektóre całkiem amatorskie poślizgnięcia - odradzam.

Ocena: 3/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

10 komentarzy:

  1. A słyszałam tyle dobrego o tym filmie. Jestem bardzo ciekawa tej historii, i napewno obejrzę, choćby żeby mieć własną opinię ;)

    http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszłam na nią do kina ze znajomymi.
    Nie można powiedzieć, bym się wynudziła, ponieważ liczyłam na łatwo przyswajalną rozrywkę, którą dostałam.
    No i można było się zakochać w wyglądzie, głosie i zachowaniu głównego bohatera, także.... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da się nie zgodzić z Twoją opinią. Wynudziłam się na filmie jak nigdy.
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie od początku do tego filmu wcale nie ciągneło, a po Twojej recenzji to już w ogóle sobie go odpuszczę.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj a ja miałam taką ochotę na ten film... dobrze, że mój chłop nie dał się namówić, żeby iść na to do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Blake, dlatego może film przypadł mi do gustu. Z aktorką związałam się przy oglądaniu Plotkary i totalnie jestem w niej zakochana. Pomimo słabej recenzji film mi się podobał chociaż ciężko oceniać mi filmy bo nie oglądam ich zbyt wiele i słabo się na nich znam.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. hahah, no po ocenie 3/10 to chyba jednak nie warto xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Wczoraj po obejrzeniu zwiastuna była u mnie taka reakcja: "Muszę to obejrzeć!", a po Twojej opinii jest reakcja... "Chyba jednak nie muszę obejrzeć"... Ale wiesz co? Dam szansę temu filmowi i tak.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że film wypadł tak słabo, ale pewnie z czystej ciekawości kiedyś do niego zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysł był ciekawy - ale wykonanie już niezbyt. Ale Ford był cudowny <3

    OdpowiedzUsuń