Królowa musi umrzeć; Królowa na Wojnie | K. A .S Quinn

Boże, chroń królową!


KRÓLOWA MUSI UMRZEĆ

Katie to amerykanka, która prawie niczym nie różni się od swoich rówieśników. Na co dzień musi znosić swoją towarzyską matkę Mimi oraz pouczenia ze strony Dolores. Jedyne, co pociesza Katie to jej zbiór książek, które chowa pod łóżkiem. Jednak pewnego dnia, stało się coś dziwnego...
Dziewczynka po okropnym dniu, zasnęła pod łóżkiem z książką o księżniczce Alicji, lecz następnego dnia nie budzi się w tym samym miejscu. Okazuje się, iż przeniosła się do czasów i pierwszą osobą, którą spotyka jest właśnie księżniczka Alicja, bohaterka książki, którą czytała poprzedniego dnia!
Katie próbuje wrócić do swoich czasów, lecz nie ma pojęcia o misji, którą musi wypełnić. Królowej grozi  wielkie niebezpieczeństwo!

Jestem wielką fanką powieści z motywem podróży w czasie, a każdą nową książkę witam z wielkim entuzjazmem. Podobnie było z pierwszym tomem Kronik Tempusu. Pełna wiary w to, że ta będzie jeszcze lepsza od innych, zaczęłam czytać.

Królowa musi umrzeć to książka pełna zalet, a jednocześnie wad. W powieści jest wiele wątków, których autorka w pełni nie rozwinęła. Wielką zaletą tej książki jest język i styl, które sprawiają, iż łatwo jest ją zrozumieć.
Fabuła skupia się wokół postaci Katie i jej magicznego daru podróży w czasie, który okazuje się być dla dziewczynki kłopotliwy.

Katie jest sympatyczną i odważną bohaterką. Postać ta nie boi się swoich czynów i podejmuje je bez żadnego wahania. Katie oraz Alicja bardzo szybko znalazły wspólny język i zaprzyjaźniły się od pierwszych słów.

Królowa musi umrzeć to powieść skierowana do młodszych osób zaczynających swoją przygodę z czytelnictwem. Lekki i przystępny język sprawia, iż książkę czyta się bardzo szybko. Niestety, lecz autorka nie rozwinęła w tym tomie wszystkich wątków, a zakończenie sprawiło mi zawód.
Mimo wszystko warto sięgnąć po pierwszy tom Kronik Tempusu i zatracić się w epoce wiktoriańskiej.

Ocena: 6/10


KRÓLOWA NA WOJNIE  


Katie przeżywa kolejny nudny dzień w Nowym Jorku, jednak dziwnym trafem zostaje ponownie wysłana w przeszłość.
Dziewczynka pojawia się w XIX-wiecznym Londynie, gdzie Anglia jest na granicy wojny z Rosją. Dziecko Tempusu będzie musiało stoczyć poważną bitwę, którą stawką może być przyszłość Anglii...
Kto zwycięży, a kto przegra?
 
Kroniki Tempusu miałam okazję poznać dosyć niedawno. Ciekawy opis, piękna okładka i te podróże w czasie (kto by nie chciał podróżować w czasie?!) - wszystko zachęcało mnie do sięgnięcia po powieści K. A. S. Quinn.
 
Autorka ma w sobie ogromny potencjał, jednak po raz kolejny go nie wykorzystała. Ten tom jest ciekawy i przedstawia obraz wojny. Mimo wszystko, miałam jednak wrażenie, że autorka porzuciła atrakcyjność epoki wiktoriańskiej, przez co książka nie była tak dobra jak pierwszy tom.
Postacie występujące w książce ponownie pozytywnie mnie zaskoczyły. Bohaterowie poważnie podchodzili do wielu wydarzeń, które miały miejsce w drugim tomie.
 
Królowa na wojnie to dobra kontynuacja Kronik Tempusu. Może drugi tom nie oczarował mnie tak bardzo jak pierwszy, jednak warto poznać dalsze losy Katie i jej przyjaciół. Mam przeczucie, że w następnym tomie K. A. S. Quinn bardzo mnie zaskoczy i ukaże w pełni swój talent pisarski.
 
Ocena: 5/10
 
Za możliwość poznania dwóch tomów Kronik Tempusu dziękuję bardzo Wydawnictwu Dreams!



Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

7 komentarzy:

  1. Mała Pisareczka7 kwietnia 2015 18:32

    Taka piękna okładka...
    Ale nie, dziękuję :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też szykuję recenzję obu tomów razem. W sumie przyjemna historia, lubię epokę wiktoriańską, więc się nie wymęczyłam. Tylko momentami zbyt dziecinna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem czytuje książki dla młodszych czytelników, ale czy sięgnę po powyższe - nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytam i naprawdę kiepsko mi idzie. Książka przede wszystkim dla młodszych czytelników...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa obu powieści, ale raczej nie obiecuję sobie zbyt wiele :P Zawsze lepiej zostać miło zaskoczonym, niż nie miło zawiedzionym :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę o książkach słyszałam i to bardzo pozytywnych recenzji po których miałam ogromną ochotę, żeby po nie sięgnąć, a teraz już sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również uwielbiam motyw podróży w czasie! Będę pamiętać o tej serii, jeśli w terminarzu pojawią się urodziny mojej bratanicy :)

    OdpowiedzUsuń