Ruth | Elizabeth Gaskell

Biedna i naiwna Ruth.
 
Ruth Hilton to sierota pracująca na swoje utrzymanie w zakładzie krawieckim. Zostaje wybrana spośród wielu dziewcząt, aby pomóc w przygotowaniach do balu, który odbędzie się w Ratuszu. Dziewczyna poznaje na przyjęciu mężczyznę, który oczarowany jej urodą, pragnie poznać ją bliżej... Konsekwencje tej znajomości mogą być zgubne.

Sądziłam, że Ruth będzie bardzo dobrą lekturą, którą zapamiętam na długo. Niestety, tak się nie stało.
Elizabeth Gaskell stworzyła niezwykły klimat, który towarzyszył mi od początku stronic powieści, aż do końca. Była to najważniejsza zaleta tej powieści.
Powolne tempo akcji i nudne opisy męczyły mnie. Spodziewałam się czegoś bardziej zaskakującego po tej książce.
 
Naiwność i łatwowierność głównej bohaterki była z każdą stroną coraz bardziej widoczna. Ruth była irytującą marzycielką, która nie znała życia i przygód jakie może jej ono zaserwować. Nawet po sytuacjach jakie przeszła ciągle fantazjowała na różne tematy.
 
''-Najdroższa Ruth, nie rozpaczaj tak bardzo. To nie przyniesie nic dobrego; nie wróci życia zmarłym - rzek sam Bellingham poruszony widokiem jej strapienia.  -Wiem, że nie wróci - szepnęła Ruth - i dlatego płaczę.'' 
 
Ruth to powieść, która nie przypadła mi do gustu. Posiada ona wiele mankamentów, które podczas lektury mogą bardzo zirytować czytelnika. Niejeden raz pragnęłam podczas czytania odłożyć tę książkę i zawyć z furii.
Ruth to powieść, która oprócz niezwykłego klimatu tamtych czasów, nie posiada żadnych mocnych stron. Czytacie na własną odpowiedzialność!
 
Ocena: 3/10
 
 
''Ruth'' poznałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MG, za co dziękuję!
 


Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

5 komentarzy:

  1. Oj to ja podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, jestem wstrząśnięta, że tak nisko wypadła w Twoich oczach. Gaskell w moim wyobrażeniu to trochę taka Jane Austen, nie czytałam jeszcze Ruth, ale mimo wszystko mam dobre przeczucia :) może po prostu nie trafiła na właściwy dzień u Ciebie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam że książka była lepsza, dlatego od jej zapowiedzi już miałam na nią ogromną chęć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie będę unikać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... Wiesz, jeśli o autorki klasycznych powieści chodzi to przyzwyczaiłam się do tych trudniejszych momentów, więc myślę, że mnie ta powieść może przypaść do gustu. :) Zresztą charakter bohaterki wydaje mi się bardzo intrygujący i... bliski mojemu sercu, więc... Podejrzewam, że moja reakcja na tę pozycję będzie inna od twojej ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń