Czerwień Rubinu | 2013

 Rubin i podróże w czasie!

Gwendolyn Shepherd to nastolatka, która nie wyróżnia się niczym szczególnym. Dziewczyna spędza swoje dni na plotkowaniu z najlepszą przyjaciółką, nauce do testów i denerwowaniu swojej kuzynki, Charlotte, która jest wyjątkowa ze względu na swój gen podróży w czasie. Pewnego dnia okazuje się, że to jednak Gwen jest wyjątkowym rubinem. Zaczyna towarzyszyć przystojnemu Gideonowi w podróżach w czasie, które zaczynają być z czasem niebezpieczne....


Czerwień Rubinu to ekranizacja powieści Kerstin Gier o tym samym tytule. Postanowiłam oglądnąć tę niemiecką produkcję, ponieważ trylogia autorki należy do moich ulubionych. Czy film również przypadł mi do gustu?

Niestety, lecz ta produkcja nie posiada żadnej ciekawej akcji. Fabuła opowiada głównie o Gwen oraz jej przeżyciach, lecz widz może w pewnym momencie straszliwie się znudzić. Jedynie zakończenie przyprawia o szybsze bicie serca. W filmie nie ma również wielu wątków, które pojawiły się w książce - to jest chyba największy minus całej produkcji.


Aktorzy nie popisali się według mnie swoim talentem. Maria Ehrich odegrała swoją postać w bardzo nienaturalny sposób - zabrakło mi u niej emocji i ekspresji. Podobnie było z Jannisem Niewohnerem, który natomiast przekoloryzował charakter swojego bohatera.

Czerwień Rubinu to słaby film, który nie przypadł mi do gustu. Brak akcji oraz nieciekawe przedstawienie bohaterów zaważyły na moich odczuciach. Niestety, lecz fani twórczości Kerstin Gier mogą znaleźć w tej produkcji wiele mankamentów. Ja stanowczo odradzam spędzenie czasu z tym filmem - to będzie wielka strata czasu.

Ocena: 2/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

12 komentarzy:

  1. Książki nie czytałam, ale mam w planach. Szkoda, że taka słaba ocena filmu, ale ja i tak na sobie pewnie wypróbuję i GDY JUŻ PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ, zabiorę się za niego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam książki ale o filmie wiedziałam z blogów. Racja, w Polsce nie był zbytnio nagłośniony. Może kiedyś obejrzę (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki nie czytałam .. O filmie w ogóle nie słyszałam, ale wiem, że będę go omijać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam filmu i wolałabym zacząć od książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trylogię przeczytałam już jakiś czas temu i bardzo mi się podobała. A co do filmu to chyba sobie odpuszczę.
    A co do nagłośnienia to możliwe, że wszyscy byli cicho, bo gdyby tak reklamowali taki gniot to kasa poszłaby na marne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem tylko ciekawa co oni pokażą w trzeciej części, skoro najważniejsze w całej serii było w sumie w pierwszej. FIlm mi się nie podobał. Niby ekranizacja jest napisane, a moim zdaniem ten napis tylko służy po to żeby fanki poszły do kina i wydały pieniądze na tak naprawdę luźną adaptację. Żenada po prostu. Akotorzy nie byli najgorsi, w końcu grali według scenariusza, a jeśli scenariusz jest do chrzanu, to jak to zagrać?Dlatego na moje oko to nie wina aktorów, co beznadziejnego scenariusza. Gdyby trzymano się książki nie byłoby klapy. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze raz nagrają "Czerwień Rubinu"- jednakże tym razem trzymając się książki.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też oglądałam (bez znajomości powieści) i byłam równie zawiedziona jak ty. Jakoś się wymęczyłam, lecz na pewno nie powrócę do tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i oglądałam i również uważam, że film baaardzo ucierpiał na nieobecności Xemeriusa, a mogło być tak lekko i śmiesznie :P
    Ten film to kompletna klapa :P
    Pzdr Świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fatalna ocena filmu mówi sama za siebie :) A ja nadal poluję na całą trylogię w wersji papierowej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiedzi filmu mnie zaintrygowały, ale Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie warto go oglądać. Nie mam ochoty na tak powolną akcję. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie slyszalam przedtem o tym filmie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam wiele dobrego o tej serii, ale jeszcze nie miałam przyjemności jej czytać. A filmu, będę wiedziała, że lepiej się wystrzegać.

    OdpowiedzUsuń