Saga Księżycowa. Scarlet | Marissa Meyer




„Nie dziękuj mi za mówienie ci prawdy, kiedy kłamstwo byłoby dla ciebie zbawieniem.”


Czerwony Kapturku, pokaż co tam masz w koszyczku?
Nie bój się mnie, moja Droga. Jestem tylko Wilkiem, który ma wielkie zęby i ma ochotę Cię zjeść!




„Cinder wypadła na korytarz, głośno waląc w podłogę metalową stopą.
Kiedy wyszła, Thorne gwizdnął cicho.
- Wiem, wiem. Wydaje się trochę... – zrobił zeza i zakręcił palcem koło ucha – ale po jakimś czasie człowiek uznaje, że to nawet urocze.”

Scarlet miała dosyć normalne życie. Mieszkała na farmie, wraz z bliską jej babcią i dostarczała owoce oraz warzywa. Lecz pewne wydarzenie odwróciło jej świat do góry nogami. Nikt nie chce jej pomóc, a ona zamierza znaleźć ukochaną osobę samotnie. Jednak dziewczynie oferuje pomoc Wilk, który ma mroczną przeszłość (jak i teraźniejszość). Scarlet w czasie poszukiwań dowiaduje się wielu mrocznych tajemnic, o których nie miała pojęcia.
Czy znajdzie się w niebezpieczeństwie?
I czy Kapturek nie powinien wierzyć Wilkowi?

"Czerwony Kapturek był łakomym kąskiem i wilk wiedział, że będzie on jeszcze smaczniejszy niż jej babcia".

Druga strona świata jest zupełnie inna, bo tam przebywa Cinder Lihn, która właśnie wydostaje się z więzienia. Miała zostać przekazana Królowej Levanie, jednak sprytna dziewczyna ucieka wraz z poznanym jej towarzyszem.Cinder, pomimo ucieczki nadal jest w niebezpieczeństwie. Dziewczyna musi się zastanowić co robić dalej. Historia Scarlet i Cinder przeplata się.
Czasu jest coraz mniej, a Kai potrzebuje pomocy.

Po przeczytaniu pierwszej, wspaniałej części Sagi Księżycowej, szybko kupiłam drugą, za którą zabrałam się z wielką ochotą.
Okładka jest bardzo ładna. Podoba mi się suknia naszego Czerwonego Kapturka. :)

Pani Meyer znów mnie pozytywnie zaskoczyła. Przepleść dwie różne historie,a potem połączyć je w spójną całość? To dosyć trudne zadanie, ale autorka poradziła sobie z tym bez problemu. Należą się Brawa!
Fabuła ponownie została urozmaicona, bo do gry wkracza również Scarlet. Nowa historia, nowe wydarzenia, więcej akcji. Opisy były ciekawe.
Akcji nie zabrakło, bo w każdym rozdziale było coś zaskakującego i dodającego adrenaliny.

"Żebym cię mogła zjeść, kochanie".

Cinder i Scarlet mają odmienne charaktery, ale te dwie bohaterki łączy siła i odwaga. Cinder może i ucieka przed Królową Levaną, ale nie poddaje się i chce nadal zmienić przyszłość. Scarlet jest bohaterką, która twardo stąpa po ziemi, jednak wszystko chce zrobić natychmiast, nie ma wielkiej cierpliwości.
Dziewczyna pomimo wyżej wymienionych cech, była pod ''powłoką ochronną'' delikatną dziewczyną, która odrzuca swoje przemyślenia oraz działania dla miłości.
Cinder również nie myślała czasem jasno, bo chciała uratować Kaia, ale świat również musi ktoś uratować.
Nawiązując do naszego Księcia, to on również występował w powieści i były krótkie przerywniki z nim pomiędzy Cinder, a Scarlet (lecz nie zawsze). Chce się on uwolnić od Levany, ale nie ma na to sposobu.
Miejmy nadzieję, że w następnej części Cinder przybędzie mu na ratunek i wszystko się odplącze (lub jeszcze bardziej poplącze). :))

Saga Księżycowa jest na najwyższym poziomie. To jedna z serii, które uwielbiam i które zostawiają po sobie ślad.
Teraz czekam na historię o Cress, a Was zachęcam do zapoznania się z historią Cinder i Scarlet, gdzie świat nie zawsze jest kolorowy.


„- On do nich wróci – odezwała się – i powie im, że jesteś ze mną.
- To nie ma znaczenia. - Wilk przewiesił torbę przez ramię i obrzucił brata ostatnim pogardliwym spojrzeniem. - Dotrzemy tam przed nim.”


Ocena: 10/10



Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

6 komentarzy:

  1. Ubóstwiam mroczniejsze i oryginalniejsze nawiązania do klasycznych bajek ^^ Dlatego z chęcią zabiorę się za Scarlet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marissa Meyer i czerwony kapturek... intrygujące :) sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm. Kilka razy zdążyła mi się ta książka przewinąć przez oczy, ale omijałam ją szerokim łukiem, bo myślałam, że to kolejna szmira jaką serwują nam ostatnio pisarze. Skoro tak zachwalasz to z chęcią przeczytam, gdy będę mieć trochę wolniejszego czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam pierwszy tom i jestem nadal zachwycona, niby książkę czyta się szybko to cała akcja pozostaje na długo w pamięci, nie mogę się doczekać kiedy dostanę drugi tom :)
    Pzdr :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam pierwszego tomu, ale mam na niego ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nawet "Cinder" nie przeczytałam, ale mam nadzieję, że na Świętach uda mi się to nadrobić. Po Twojej recenzji widzę, że drugi tom trzyma poziom pierwszego, a to dla mnie podwójna zachęta :)
    Pozdrawiam,
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń