Zieleń Szmaragdu | Kerstin Gier



"Serce z marcepanu"

Właśnie zakończyła się moja przygoda z piękną trylogią Pani Gier, która pokazała mi świat podróży w czasie, świat pełen przygód i tajemnic, które powoli będą wychodzić na jaw. Gwendolyn, Gideon oraz inni bohaterowie o których będę pamiętać, właśnie zakończyli pełną niebezpieczeństw przygodę, która jest fenomenem.Ta książka, to mój skarb.



 "Właściwie to dziwne, że złamane serce w ogóle jeszcze może bić."

Gwendolyn była normalną nastolatką. Niecałe dwa tygodnie temu prowadziła normalne życie, chodząc do szkoły, plotkując z przyjaciółką i dokuczając kuzynce. Miała trochę zwariowaną rodzinkę, w której niektórzy jej członkowie posiadali gen podróży w czasie.  I okazuje się, że nie ma go kuzynka Charlotte, tylko ona, normalna nastolatka z nienormalnym genem.
I właśnie po paru przygodach coś się stało z jej serduszkiem. A dokładniej - zostało złamane, przez Gideona, drugiego podróżującego w czasie, flirciarza, który oznajmił jej, że jego miłość była fałszywa. Wtedy dziewczyny oczywiście wylewają łzy w poduszkę, jedzą tony lodów, czekolady i oczywiście to najważniejsze - gadają godzinami z przyjaciółkami i opowiadają o tej tragedii. Jednak Gwendolyn nie może teraz płakać, bo ma ważną misję do wykonania - musi odkryć sekret hrabiego de Saint Germaina i dowiedzieć się co skłoniło Lucy i Paula do kradzieży chronografu.
Dlaczego nie chcieli dopuścić do zamknięcia Kręgu? Nie może teraz nikomu ufać. Jeśli piśnie choć słówko wszyscy dowiedzą się co ukrywa w szafie, w swoim pokoju. Czy dojdzie do zamknięcia Kręgu i wczytania krwi wszystkich podróżników w czasie? A jeśli tak, to czy naprawdę zawartość chronografu potrafi uleczyć wszystkie choroby na świecie?

 "Zostańmy przyjaciółmi - ten tekst to już doprawdy był szczyt. Na pewno za każdym razem gdy ktoś wypowiada te słowa, gdzieś na świecie umiera jedna nimfa."

Od razu mówię, że okładka jest przecudowna!  Uwielbiam kolor zielony, więc ubóstwiam tą okładkę. Jest moją ulubioną z całej trylogii (chociaż poprzednie również były bardzo ładne). Mamy tutaj liście, rozwiane włosy i tajemniczą minę. Na okładce znajduje się również ''znak'' Trylogii Czasu. Jest to jedna z moich ulubionych okładek!

 "Chciałam otworzyć oczy, żeby po raz ostatni zobaczyć Gideona, ale nie dałam rady.
- Kocham cię, Gwenny, proszę, nie zostawiaj mnie - powiedział Gideon i to było ostatnie, co usłyszałam, nim wpadłam w otchłań. "

Jak zwykle Pani Gier zaskoczyła i zaczarowała czytelników swoją krainą Podróży w Czasie. Jest to jedna z lepszych książek jakie znam! Od pierwszej części każda książka jest coraz lepsza. Oczywiście czyta się ją szybko, jest napisana łatwym do zrozumienia językiem. Bohaterzy są genialni - Gwendolyn ukazuje jaka jest naprawdę, a Gideon w niektórych momentach jest emocjonalny, a w niektórych wredny, a w jeszcze innych... kochany, opiekuńczy, troskliwy. Wszystko się w tej części rozwiązuje, co daje nowe spojrzenie na całą trylogię.

"- Wszystko jest w najlepszym porządku - powiedział Gideon. - Wyglądasz doskonale.
Odchrząknęłam z zażenowaniem. Gideon uśmiechnął się do mnie.
- Gotowa? - wyszeptał.
- Gotowa, jeśli i ty jesteś gotów - odpowiedziałam bez zastanowienia"

Podsumowując... Książka jest bardzo fajna. Według mnie akcja dzieje się szybko, a niektóre momenty są tak ekscytujące, że aż piszczałam z zachwytu. Jestem bardzo zadowolona z tej trylogii i cieszę się, że mogłam przenieść się w podróży w czasie razem z Gwenny i Gideonem. Wszystko, pomieszczenia, osoby, emocje - wszystko było dobrze opisane. Nie były te opisy ani krótkie, ani długie. 
Więc bardzo zachęcam tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z pierwszym tomem do zerknięcia w wolnym czasie na tą trylogię, bo jest niesamowita!
POLECAM!!!

 "Przytknęłam ostrożnie wargi do jego ust. Gideon odwzajemnił mój pocałunek, najpierw delikatnie i ostrożnie, ale kiedy objęłam go rękami za szyję, pocałunek stał się gwałtowniejszy. Jego lewa dłoń zanurzyła się w moich włosach, a prawa zaczęła gładzić mnie po szyi i powoli wędrowała w dół. Kiedy dotarła do pierwszego od góry guzika bluzki, zadzwoniła moja komórka."

Ocena: 11/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

5 komentarzy:

  1. Mam pierwszy tom tej serii ale jeszcze go nie czytałam, jednak teraz po twojej mega pozytywnej recenzji muszę szybko zaznajomić się z ową trylogią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo słyszałam o tej serii, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Po twojej recenzji chyba się zacznę rozglądać za pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj już zapomniałam o tej trylogii. Odświeżyłaś mi pamięć o niej. Nie czytałam jej ale chciałam zdobyć - miałam do wyboru to albo delirium i wybrałam delirium. Teraz jednak postaram się o tą trylogię - bardzo mam na nią ochotę. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu przeczytała całą serię, byłam zachwycona! Jest to moja ulubiona seria. Zresztą tobie też jak widać mocno przypadała do gustu. :) Opinia twoja jest jak najbardziej uzasadniona, też bym książce dała 11/10. :)

    http://shelf-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń