Anna Karenina | 2012

Miłość nie pyta dlaczego.

Anna to żywiołowa kobieta, która w wieku osiemnastu lat wyszła za mąż za Aleksieja Aleksanrowiecza Karenina. Mieszka w Sankt Petersburgu, ma dobrze usytuowaną pozycję. Pewnego dnia, świat Anny odmienia się za sprawą przystojnego i bogatego hrabiego, Aleksieja Wrońskiego. Pomiędzy nimi rodzi się ogniste uczucie, które doprowadza w końcu do ogromnej tragedii...

Anna Karenina to najnowszy film oparty o dzieło Lwa Tołstoja o tym samym tytule. Postanowiłam przekonać się, czy produkcja wyreżyserowana przez wychwalanego Joe Wrighta jest warta uwagi. Z nadzieją na dobre kino, zaczęłam oglądać.

Anna Karenina opowiada cudowną miłosną historię, która jest jednak tragiczna w skutkach. Akcja rozgrywa się na deskach teatru wraz z zapierającymi dech w piersiach dekoracjami. Niestety, taka forma przedstawienia tej ponadczasowej historii nie do końca przypadła mi do gustu. Oprócz niezwykłych widoków, możemy delektować się piękną muzyką. 


Gra aktorska Keiry Knightley przypadła mi do gustu. Jej rola Anny Kareniny była odegrana w interesujący sposób. Niestety, lecz nie do końca zachwycili mnie Jude Law oraz Aaron Taylor-Johnson. Przedstawili swoje postacie w intrygujący sposób, lecz przez większą część filmu grali po prostu poprawnie. Nie przekazywali emocji i nie ukazywali temperamentu, na którego objawienie cicho liczyłam.

Anna Karenina to ciekawy film, który jednakże nie do końca spełnił moje oczekiwania. Lew Tołstoj napisał arcydzieło, którego po prostu nie da się idealnie przenieść do filmowego świata. Ja miło spędziłam z tą produkcją czas. Myślę, że przypadnie ona do gustu fanom pięknych kostiumowych filmów, od których nie sposób oderwać oczu. Muszę jedynie poznać kolejne ekranizacje tej cudownej powieści - czeka mnie przygoda z Vivien Leigh oraz Sophie Marceau w roli głównej.

Ocena: 5/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!