Eleanora pragnie pomóc siostrze, która zaszła w niechcianą ciążę. Dziewczyna podejmuje się niełatwego zadania, gdyż postanawia przyjąć nietypową pomoc od nieznajomego mężczyzny. Cena wypowiedzianego życzenia może być jednak niesłychanie wysoka. Czy Eleonora zaufa Luminowi? Czy jest gotowa poświęcić wszystko dla tych, których kocha?
Lumin. Książę i Melodia Martwej Ciszy to moje pierwsze spotkanie z twórczością Emilii J. Lee. Nie spodziewałam się, iż jest to powieść poprzedzająca wydarzenia zaprezentowane w Sanguis. Księdze Upadłych Aniołów. Przepiękne wydanie jedynie potęgowało moją ekscytację związaną z ekscytującą i nieco magiczną lekturą. Czy warto dać szansę opowieści o Eleonorze i Luminie?
Początkowo trudno było wciągnąć się w opisywane wydarzenia ze względu na specyficzny, nieco stylizowany język. Z czasem nie potrafiłam jednak oderwać się od lektury, gdyż poetycki, baśniowy styl uwypuklił dopracowany klimat utworu. Myślę, iż powieść zauroczy niejednego czytelnika za sprawą nietuzinkowego podejścia do popularnych motywów, ale także nacisku na szczegółowe ukazanie perypetii bohaterów. Zakończenie okazało się satysfakcjonujące - idealnie pasuje do całokształtu tej historii.
Lumin. Książę i Melodia Martwej Ciszy to historia słodko-gorzka i niezwykle wyrazista. Emilia J. Lee świetnie poradziła sobie z nakreśleniem trudnych i problematycznych motywów w tym utworze. Myślę, iż czytelnicy docenią złożony wymiar tej historii, który zachęca do licznych refleksji nad konsekwencjami podejmowanych decyzji, relacjami międzyludzkimi czy dylematami moralnymi. Sam wątek miłosny okazał się dobrze poprowadzony - autorka nie sięgnęła po łatwe rozwiązania, a zaprezentowała skomplikowane emocje towarzyszące znajomości Lumina i Eleanory.
Bohaterowie byli bardzo dokładnie wykreowani, choć początkowo nie byłam przekonana do ich osobowości. Emilia J. Lee zaprezentowała stopniowe metamorfozy charakterów związane z doświadczeniami i dylematami moralnymi, które w pewien sposób ukształtowały ich rysy psychologiczne. Eleanora potrafiła zaimponować wytrwałością, a Lumin intrygował tajemnicami. Liczyłam na większy nacisk na poboczne postaci, choć niektóre z nich okazały się zaskakujące!
Lumin. Książę i Melodia Martwej Ciszy to fantastyczna i nieco baśniowa lektura, która porwie do świata magii, skomplikowanych decyzji i mrocznych tajemnic. Emilia J. Lee ukazała nietuzinkową wizję walki o najbliższych, ale także zaskoczyła pozytywnie barwnie nakreślonymi relacjami międzyludzkimi czy dylematami moralnymi. Czytelnicy poszukujący lirycznej lektury będą zachwyceni przygodami Eleanory i Lumina. Czy jesteście gotowi poznać zakończenie ich historii?
Ocena: 8/10
Lumin. Książę i Melodia Martwej Ciszy otrzymałam od Wydawnictwa KDW. Bardzo dziękuję!
-współpraca reklamowa-
.jpeg)


0 Komentarze