Elita | Kiera Cass

Każda dziewczyna ma szansę na miłość. Ona przychodzi tak nagle, bez zapowiedzi i obraca życie o 180 stopni. Jednak, są takie przypadki, gdzie trzeba wybrać pomiędzy dwoma mężczyznami, którzy darzą nas niezwykłym uczuciem. Miłość jest okrutna, a America już się o tym dowiedziała.
 
Eliminacji ciąg dalszy.
America pozostaje w pałacu wraz z pięcioma kandydatkami i czeka na kolejne zadania, które mają pomóc księciu wybrać jedną z nich. Dziewczyna ma jednak problem - do pałacu przybywa Aspen, który wraz z księciem pragnie zawalczyć o serce wybranki.
Amy ma coraz mniej czasu do namysłu i musi wybrać pomiędzy dwoma przystojnymi mężczyznami.
 
"Miłość była rodzajem cudownego strachu"
 
Selekcja to seria, która nie jest ambitną literaturą. Po pierwszym tomie, który był bardzo przeciętny, postanowiłam dokończyć swoją przygodę z Americą do końca. Miałam nadzieję, że środek powieści będzie równie zachwycający jak oprawa drugiej części, jednak strasznie się pomyliłam.
 
Elita to książka słaba, która pomimo paru zróżnicowanych momentów, nie potrafi zaciekawić. Wspaniałe wystawne przyjęcia oraz zachwycające stroje nie są w stanie zaskoczyć czytelnika i wbić go w fotel. Miałam nadzieję na relaksującą i romantyczną historię, której w tej książce zupełnie nie było.
 
Bohaterowie byli irytujący i infantylni. Główna bohaterka była niezdecydowana i niedojrzała - jej absurdalne wybory doprowadzały mnie do śmiechu. Potajemne spotkania z Aspenem, niewiarygodnie słodkie momenty z Maxonem... America postępowała nierozsądnie, wiedząc jakie mogą być skutki takiej ''zabawy''.
Jeśli chodzi o Maxona to lubię go coraz mniej. W tej części myślał nielogicznie i mimo jego uczuć do Amy, nadal umawiał się na randki z innymi kandydatkami. Aspen był za to nudnym i nieciekawym bohaterem. Gdy nagle pojawiał się w książce, miałam ochotę odłożyć ją i pozostawić na pastwę losu. Niemniej jednak udało mi się te momenty wytrzymać.
 
Elita to powieść bardzo słaba. Mimo tego, iż książkę czyta się w zastraszająco szybkim tempie, nie zmienia to faktu, iż jest ona przewidywalna i niezbyt ciekawa. Jednak, dokończę serię Kiery Cass, chociażby po to, aby poznać zakończenie tej serii.
 
Ocena: 3/10
 


Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

18 komentarzy:

  1. Zgadzam się co do tego, że książkę czyta się BARDZO szybko!
    Akcja toczy się raczej błyskawicznie, a nad samymi dialogami nie trzeba się długo rozwodzić.
    Książka na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym kiedyś przeczytać tę serię, ale teraz to marzenie stoi pod wielkim znakiem zapytania, auć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pożyczyłam ten tom, myśląc że to pierwsza część xD
    Na razie muszę dorwać "Rywalki" w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś strasznie bardzo chciałam zapoznać się z tą serią, ale teraz jakoś mój entuzjazm osłabł... Szkoda mi wydać 40 zł na książkę, która może mi się nie spodobać, zważywszy na ilość negatywnych recenzji na jej temat. Dla samej okładki to nie opłaca się kupować. :) Może kiedyś zabiorę się za "Rywalki" w wersji ebook...

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie mówiłam? :)
    Nawet jeżeli seria miała być mało ambitnym, cukierkowatym ni to dystopią, ni to romansidłem, Elita jest nadzwyczaj słaba. Skakanie Ami z kwiatka na kwiatek działa na nerwy, a niedawny news Kiery Cass, że dopisuje do tej niesamowicie kiepskiej trylogii kolejne dwa tomy mrozi krew w żyłach. Serio, czy my nie mamy już na co marnować papieru?
    Recenzja świetna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałam się, że druga część Rywalek jest aż tak słaba >< Swojej przygody z tą serią jeszcze nie rozpoczęłam, ale gdy tylko zacznę jestem ciekawa jakie będą moje wrażenia :3 Szkoda, że księciuniu stał się słabszą postacią, ale może uda mi się przeboleć ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Różne są opinie i recenzje, więc dopóki sama po nią nie sięgnę to się nie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ciągnęło mnie do tej serii ani przez chwilę... Czasu i energii na czytanie przeciętnych czytadel nie mam, więc odpuszczę. Czytam o tejs erii bardzo zróżnicowane opinie, jedni chwalą bardzo, a drudzy krytykują. Trochę jak z Julią, ale nie mam już zamiaru sprawdzać na wlasnej skórze, po któej stronie barykady powinnam się znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam zacząć czytać pierwsza część tej serii. Dlatego nie czytałam całej recenzji, ale zerknełam na ocene. I jestem załamana.
    Ale nadal mam w planach przeczytać calą serie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    in-our-different-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię książki, które się tak przyjemnie i szybko czyta. Muszę się zgodzić z tym, że "Elita" jakoś treścią i fabułą nie powala na kolana, ale oceniam ją znacznie wyżej, ponieważ moim zdaniem spełnia swoje zadanie - dostarcza nastoletnim czytelniczkom przyjemnej rozrywki i zachęca młodzież do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo wszystko, chciałabym skończyć historię z Americą. Pierwsza część nie była dla mnie zła, chcę poznać zakończenie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda,że tak marnie wypadła w Twoich oczach. Nie mam zamiaru zabierać się za tę serię .. ;0

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie się cała seria całkiem podobała. Może nie jest zbyt wybitna, ale się ją czyta szybko i przyjemnie.

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie zgadzam się jeśli chodzi o Elitę, ale za to Rywalki mnie oczarowały!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomimo słabej oceny i tak nie zmieniam i zdania i nadal chcę zapoznać się z całą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rywalki były fajną częścią. Ale dupy (za przeproszeniem) nie urywała. Jednak w Elicie dowiadujemy się więcej o Maxonie i rodzinie królewskiej. A co do momentów z Aspenem, to ja kiedy się pojawiał, przewijałam sobie, aż się to skończy. Nie mam i nie będę miała o nim dobrego zdania. A Maxon mnie strasznie wkurzył. Lubię go bardzo jako postać, ale rzeczywiście chyba miał coś nie tak z głową. Robi wszystko, by America została, a wieczorkiem idzie sobie na kolację z Kriss. Dał jej przecież szansę. Ja bym od razu powiedziała "skoro tak to ma wygląd, to ja stąd odchodzę". Widzieć jak mężczyzna, w którym się zakochujesz (bo przecież Ami była zakochana, ale miała jakieś rozwojenie jaźni) obściskuje się ze wszystkimi dziewczynami na korytarzu jest nie do zniesienia. Podziwiam za wytrwałość... W sumie to już przeczytałam też 3 część i czekam na czwartą. Mam nadzieję, iż historia dzieci Americi będzie ciekawsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawsza oczywiście od Elity. ;) Jedynkę dało się przetrwać. Było więcej "akcji" i America wreszcie wiedziała, czego chce. Chyba pierwszy raz w życiu!

      Usuń