Dziedzictwo | C. J. Daugherty





Do recenzji następnej części ''Dziedzictwa'' nie mogłam się przez dłuższy czas zabrać. Co tam napisać? Jak wyrazić to w słowach? Miałam wiele wątpliwości dotyczących przedstawienia mojej opinii. Jeden problem, który to powodował była wielka zmiana, która nastąpiła w ''Dziedzictwie''. Jaka to zmiana? Co ta Weronine bredzi? Zaraz się przekonacie.


„No cóż, kiedy twoje życie rozpada się na kawałki, czasem rozpadasz się razem z nim.”

Bezpiecznie jest zawsze w Akademii Cimmeria.
Allie wierzy w to, lecz po okropnym wydarzeniu, które miało miejsce w ''Wybranych'', dziewczyna zastanawia się, czy to jest rzeczywiście wiarygodne.
Allie, ostatnie chwile wolnego spędza ze swoimi bliskimi jak również z bliską przyjaciółką Rachel. Dziewczyna próbuje się wyluzować i postanawia pomóc innym przy odnawianiu szkoły, jednak pomimo tego, Allie nadal jest zamyślona i martwi się przeszłymi wydarzeniami.
Postanawia ona dołączyć do Nocnej Szkoły, gdzie zaczyna mozolną naukę o ochronie i walce. Dziewczyna sądzi, że problemy znikną, lecz ich przybywa coraz więcej.
Co tym razem zrobi Nathaniel?

Przyznam się bez bicia, iż saga napisana przez C. J. Daugherty spodobała mi się i byłam ciekawa: Co dalej? Po przeczytaniu ''Dziedzictwa'', mam mieszane odczucia. Fabuła książki nie była ciekawa, a niektóre momenty były przewidywalne do bólu. Nie wiem co się stało z drugą częścią - miałam wielką nadzieję, na przyjemną zabawę, a otrzymałam coś zupełnie innego.

„Życie to pasmo bólu i najlepiej by było, gdybyś się zaczęła do tego już przyzwyczajać, Allie. Ból nigdy nie znika. Gromadzi się. Jak śnieg.”
W ''Dziedzictwie'' jest mało wydarzeń, które dają przyjemność. Pomijając początek i zakończenie powieści, to książka zieje nudą. Nie znalazłam tam nic ciekawego, co mogłoby mnie porwać w wir niebezpieczeństwa i tajemnic. Moje żmudne poszukiwania zalet w ''Dziedzictwie'' spełzły na niczym, a ja tylko przekonałam się, że kontynuacja jest o wiele gorsza niż się spodziewałam.


Bohaterowie w kontynuacji zmienili się na lepsze.
Trochę bardziej moja szala ''wolę...'' przechyla się w stronę Sylvaina. Carter strasznie działał mi na nerwy i wystawiał moją cierpliwość na próbę. Na szczęście nie wybuchłam i rzuciłam książką w kąt, bo na ratunek przybył Sylvain, który ze swoim eleganckim, francuskim szykiem uratował sytuację.
Allie stała się bardziej poważna. Polubiłam ją o wiele bardziej niż w ostatniej części, gdzie zachowywała się infantylnie.

„Jedna sroczka smutek wróży Dwie radości pełne dni Trzy to dziewczę urodziwe Cztery - chłopiec Ci się śni Pięć da srebra cały dzbanek Sześć przyniesie złota moc Siedem tajemnicę kryje w najstraszniejszą ciemną noc.”

''Dziedzictwo'' zaskoczyło mnie. Nie spodziewałam się, że kontynuacja wypadnie tak słabo przy pierwszej części. Książka zostawiła po sobie niezbyt miłe wrażenia.
Mam wielką nadzieję, że ''Zagrożenie'', na które ostrzę sobie pazurki, wypadnie o wiele lepiej niż druga część, bo jeśli będzie tak dalej, to ja mogę sobie spokojnie pójść i zawyć w poduszkę.

Ocena: 3/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

28 komentarzy:

  1. Mam ją już od jakiegoś czasu na półce i bardzo zwlekam z jej przeczytaniem. Pierwsza część niby średnio mnie zainteresowała, więc nie spieszyło mi się do czytania kolejnej. Jednak po twojej recenzji, coś czuję że będę zwlekała jeszcze dłużej XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się.
    Pierwsza część może i nie była fantastyczna, ale miała jakiś tam potencjał, dlatego mimo wszystko po drugą część sięgnęłam. Niestety, baaaaardzo się zawiodłam, więc po kolejne części już nie zamierzam sięgać. Strata czasu.

    Zapraszam na moją recenzję tej książki :)
    http://zrecenzowana.blogspot.com/2014/03/krotki-kurs-kamania.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki z tej serii. Nie wiem czy w najbliższym czasie zajrzę, gdyż mam spore zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie książka się podobała, może nie była lepsza od jedynki, ale słaba nie była...Carter też działał mi na nerwy i jak na razie są u mnie oboje na jednym poziomie. Czuję, że szala przechyli się w trójce

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ta seria. Możliwe, że w przyszłości po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uhuhu hah! Sądzę, że u mnie może być podobnie z oceną tej serii, aczkolwiek muszę ją w końcu przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wreszcie zabrać się za tą serię

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam ochoty na tę serię, ale nie mówię "Nie". Jak na razie mam inne lektury do czytania, chyba zdecydowanie lepsze.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam tylko pierwszą część sagi - na początku całkowicie mnie porwała, lecz z biegiem czasu nie zauważam jej fenomenu. Jeżeli będzie mi dane, wezmę się za Dziedzictwo - jeżeli nie - płakać nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba zwariuję >< Natrafiam na tak różne recenzje tej serii, że już sama nie wiem, co z nią począć! Doradź: czytać czy nie zaczynać? ><

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy przeczytam trzecią część dam Ci znać :)

      Usuń
  11. "Dziedzictwo" jest słabsze do "Wybranych", ale na pewno nie, aż tak ;)
    Przeczytaj trzeci tom, bo naprawdę jest o niebo lepszy :) I czekam na recenzje ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Po lekturze wybranych, którzy mi się podobali planuję sięgnąć po drugi tom, więc trochę mnie zasmuciła Twoja opinia, że jest tak kiepsko z nim. Ale może jednak przypadną mi bardzo do gustu i dostrzegę w nich więcej plusów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I teraz nie wiem co myśleć, bo przyjaciółka jara się tymi książkami :c

    OdpowiedzUsuń
  14. Kompletnie nie na moje nerwy :P Podziękuję całej serii, bo i tak nie ciągnie mnie do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja poluję na "Wybranych", ale trochę mnie zasmuciłaś, że "Dziedzictwo" jest takie słabe:( Dlaczego pisarze tak rzadko umieją dobrze napisać drugie części w seriach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S Nominowałam Cię do Liebster Blog Award:) Szczegóły tu: http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2014/04/liebster-blog-award.html

      Usuń
  16. Łooo! O_O A mnie właśnie dwójka najbardziej się podobała z wszystkich trzech. :o Trójka była straszną męczarnią, przez wzgląd na ciapowatą Allie. :o Ale życzę, żebyś miała lepsze wspomnienia z "Zagrożonych" niż ja miałam! :o
    Miłego czytania!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam że recenzje przeczytałam pobieżnie. Dlaczego? Nie znam serii, ale mam ją w planach więc nie chciałam sobie spoilerować. .Jestem ciekawa jak ja odbiorę tą część.

    OdpowiedzUsuń
  18. Większość osób poleca tę serię ,ale myślę ,że pierwszą część wypada przeczytać , a potem martwić się kolejnymi .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się bardzo podobała. Lubię tą serię m.in dlatego, że jest pewnego rodzaju powiewem świeżości od fantastyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. O! A myślałam, że już nikt się ze mną w tym temacie nie zgadza :) Tylko, że ja mam 'ale' do właściwie całej tej serii...

    OdpowiedzUsuń
  21. O jej! Słabiutko..;/
    Ja mam tę serię u siebie,mam nadzieje, że mnie sie spodoba..;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że surowo ją oceniłaś ;/
    Mnie dziedzictwo zadowoliło, gorzej z trzecią częścią - Zagrożeni.
    Wydaje mi się, że przez sentyment do serii doczytam do końca, ale nie jestem pewna w 100 procentach ;)

    Zapraszam także do siebie: http://recenzje-ksiazek-i-wiecej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojejku, nie wiem co robić. Z jednej strony, większość serię zachwala, a niektórzy (których zdanie najbardziej cenię) książek nie polecają:(.
    I jeszcze taka słaba ocena.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam na półce pierwszą i drugą część tej serii, ale jakoś nie możemy się zgrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać o korzystnej zmianie wyglądu bloga :)

      Usuń