Kwiat Kalafiora | Małgorzata Musierowicz






 


Powracamy do barwnej ''Jeżycjady'', serii Pani Musierowicz. Cieszy się ona wielką popularnością.
Jeszcze pamiętam początki 'Jeżycjady' i piękną rodzinę Borejków, która jeszcze była mała... To były piękne początki tej serii i zapamiętam to... możliwe, że na zawsze.
Teraz zacznijmy zabawę z Kwiatem Kalafiora i Gabrysią Borejko... Zobaczmy jak narozrabiała :))




Gabrysia Borejko, to siedemnastoletnia dziewczyna o trochę pesymistycznym nastawieniu, która gra w koszykówkę. Jest ona ukochaną córką, dobrą siostrą, inteligentną dziewczyną, a także obiektem miłosnym dla pewnego chłopaka o stalowych oczach.
Gdy w sylwestrową noc matka Gabrysi trafia do szpitala, jej świat obraca się do góry nogami. Dziewczyna musi zaopiekować się Idą, Patrycją i Natalią. Dodatkowo, wszystkie obowiązki domowe spadają na nią i Gaba ma wiele na głowie! 
Chłopak o stalowych oczach również nie odpuszcza. Gabrysia ma wszystko na głowie! Jak sobie z tym poradzi???

Okładki urzekają mnie całkowicie. Takie zwyczajne, zwariowane, a zarazem... Piękne. Jednak bardzo podoba mi się okładka Kwiatu Kalafiora. Są piękne kolory, a twarz jest taka zwyczajna. Nie jest lalkowata, cała w makijażu czy taka wybiegowa. Po prostu normalna twarz z piegami, grubymi brwiami i wielkimi brązowymi oczami, które są uśmiechnięte. Strasznie mi się taki wygląd podoba, bo wtedy każdy jest sobą (nie mówię, że musicie mieć piegi, grube brwi i wielkie oczy). 

Oto przed Nami kolejny tom 'Jeżycjady', gdzie przed Nami po raz pierwszy ''wystąpi'' Rodzina Borejków. Mówiąc szczerze, to jedna z moich ulubionych rodzin i zawsze kochałam domową atmosferę, którą mieli w swoim malutkim, przytulnym mieszkanku. Za chwilę Wam przedstawię bohaterów, ale najpierw powiem, że to książka warta uwagi. Przedstawia ona realne problemy, z którymi każdy się zmaga. Po prostu zakochałam się w tej serii. Uwielbiam czytać o kartkach na mięso, o domowej atmosferze i zimnym prysznicu, który brała Gaba (nadal próbuję brać taki prysznic, pomimo tego, że wolę ciepłą wodę). 
Czcionka, którą napisana została książka jest miła dla oczu. Nie zmęczycie się przy jej czytaniu, a słowa, które zostały napisane są bardzo przyjemne. 
 To jest duży plus! :)

Zacznijmy teraz od bohaterki głównej, którą jest Gabrysia Borejko. Dziewczyna jest trochę sceptycznie nastawiona. Może troszkę optymizmu w życiu i byłoby lepiej? :) No cóż, Gaba jest jaka jest. Nie można zmieniać człowieka na siłę. Strasznie zaciekawiły mnie  l o d o w a t e  prysznice, które brała. Również chciałabym się na takie przestawić, ale nie wiem czemu, nie chcę. Lubię ciepłą wodę, ale raz spróbowałam wziąć prysznic w zimnej. Było nawet OK. Dobra, nie będę Was zanudzać prysznicem, bo to nie ten temat. :D
Gabrysia wykazała się wielką odpowiedzialnością, bo zaopiekowała się rodziną oraz zajęła się domem. Mimo, że miała dużo zajęć plus Janusza na karku, który mnie irytował. Nie podoba mi się on (może ze względu na dalsze części), ale to chyba nie ma z tym związku. Nie podobał mi się i tyle. Po prostu mnie irytował tymi swoimi stalowymi oczami, które mnie odpychały, pomimo tego, że ich nie widziałam. :D
Ojciec filozof był bardzo miły i uśmiechałam się, gdy sobie jego wyobrażałam. Siostry również. Strasznie szkoda mi Mili (matki Gaby), która wylądowała w szpitalu. Strasznie się wtedy czułam. 
Ogólnie mówiąc, jedynym minusem jest Janusz (choć taki chyba miał być ^^).

Podsumowując. Są zalety, ale nie byłoby zalet bez wad. Taką wadą tutaj był chłopak o stalowych oczach. Podobały mi się prysznice i kartki - tutaj autorka postawiła na oryginalność (choć kiedyś tak było >__<).
Spotkałam się z lekturą, która spodobała mi się bardzo. Lubię Jeżycjadę, a jej początki były bardzo przyjemne i miło wspominam lekturę. 
Zapoznałam się z tą serią dzięki konkursowi szkolnemu. Połknęłam aż pięć lektur, które były ge-nial-ne! :)
Polecam Wam tą książkę (serię również ^^) i zapoznajcie się z Gabą, która oczarowała mnie tymi swoimi zimnymi prysznicami ^^

Ocena: 9/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

9 komentarzy:

  1. Jakoś do twórczości tej pani mam bardzo duży sentyment :) Czytałam juz kilka pozycji, wiec jak najbardziej: tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam ! To była lektura w podstawówce bodajże ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam całą Jeżycjadę... Musierowicz umie wprowadzić czytelnika w taki iście domowy nastrój. A Gabrysia to jedna z moich ulubionych postaci ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award <3
    http://nieuleczalna-bibliofilka.blogspot.com/2013/09/za-nominacje-dziekuje-takim-blogom-jak.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej autorki czytałam jedynie "McDusię" i spodobała mi się. Może kiedyś sięgnę po coś jeszcze Musierowicz ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do szkoły, mnie się nauczyciele strasznie pozmieniali, teraz mam może dwóch tych, co w zeszłym roku. Ale ubolewam strasznie nad tym, że mam 6 fizyk w tygodniu, nie wiem jak ja to przeżyję. ; c

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twojej recenzji naprawdę widać, że lubisz tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam ;) zawsze uwielbiałam styl pisania MusierowicZ ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach przeczytanie jeszcze raz całej Jeżycjady :)

    OdpowiedzUsuń