Paranormalność | Kiersten White




„Jeśli nie zameldujesz się w ciągu najbliższych dwunastu godzin, będzie po tobie. Jeśli zaatakujesz jakiegokolwiek człowieka, będzie po tobie. Jeśli spróbujesz usunąć bransoletkę, będzie po tobie. Dziękujemy za współpracę i polecamy się na przyszłość.”


Gdy byłam nad morzem, zauważyłam stragan z książkami, więc jak każda książkoholiczka/książkoholik weszłam tam i spoglądałam na książki. Wcześniej już napisałam co kupiłam na wycieczce, ale teraz czas opisać te powieści.
Więc zacznijmy od Paranormalności, którą przeczytałam jako drugą z wszystkich zakupionych książek.




Evie to dosyć zwyczajna nastolatka z niezwyczajnym życiem. Potrafi przenikać przez iluzje, dlatego pracuje dla Międzynarodowej Agencji Nadzoru nad Istotami Paranormalnymi (MANIP), gdzie znajduje się również jej prawna opiekunka. Dziewczyna cały czas chodziła od pierwszej rodziny zastępczej do drugiej, aż trafiła do tej właśnie agencji. Evie nigdy nie miała prawdziwego, normalnego życia - nigdy nie chodziła do szkoły, nie była na imprezie, randce, ani nie miała ludzkiej przyjaciółki (musi się zadowolić syreną).
Jednak, zupełnie niespodziewanie pojawia się Lend, chłopak który umie się zmieniać w jaką osobę chce. Evie jest bardzo ciekawa jego, a potem jeszcze ciekawsza, a ciekawość doprowadza do zauroczenia i zakochania.
Evie stoi na kruchym lodzie, a jej zaufanie do agencji zanika, a wierność przeradza się w nieufność.
Dodatkowo następują tajemnicze zabójstwa, które tylko Evie potrafi rozwiązać.

Powiem szczerze, że okładka trochę odpędza, trochę intryguje. Jest ciemno, dziewczyna w sukience i mina. Zmieszana byłam co do napisu, który jest autorstwa Becci Fitzpatrick, którą znamy z serii 'Szeptem'.  Mogli ten napis dać z tyłu, no ale cóż. Mówi się trudno.
Dziewczyna jakoś tak mi nie pasuje i uważam, że powinna być na okładce brunetka zamiast blondynki. I inna mina, bo ta trochę tak zniechęca. Jest trochę obrażona, trochę tajemnicza i nie wiem co o niej myśleć.

Byłam tej książki bardzo ciekawa, bo opis trochę zachęcał, a poza tym, prawie nic innego nie był, więc wzięłam tą powieść, żeby przekonać się czy jest taka dobra na jaką wygląda.
No i tutaj troszkę się zawiodłam.
Pomimo wielu paranormalnych osób, które występowały w książce, czyli m.in. wampirów, wilkołaków, elfów i tak dalej, troszkę mi czegoś brakowało. Wszystko było takie... nudne jak flaki z olejem. Trochę mnie to zmieszało, a chęć do przeczytania książki do końca zmalała.
Mówiąc wprost, wszystko było zagmatwane, a ja byłam zawiedziona, bo liczyłam na coś o wiele ambitniejszego i ciekawszego.

Główna bohaterka tej powieści okazała się być taką różową dziewczynką, która jest super, cool i tak dalej. Takie dziewczyny często nazywa się gwiazdkami szkoły, takimi lalkami, które noszą róż, śmieją się, udają przyjaciółki i chcą być zawsze sławne, najlepsze i gwiazdorskie. Główna bohaterka w połowie taką lalką była, ale na szczęście tylko w połowie. (Gdyby tak nie było, książka dawno leżałaby zakurzona w kącie).
Lend za to okazał się być z pozoru zwykłym chłopakiem, który chodzi do szkoły, jest zwyczajny i ma własną szafkę, prawko i chodzi na imprezy. Jednak, nie jest on do końca zwyczajny, ponieważ umie przemieniać się w każdą postać. Troszkę mnie on denerwował, choć w mniejszym stopniu.

Mówiąc wprost, książka jest taka niedopracowana i nieciekawa. W książce paranormalnej powinno być prawie wszystko ciekawe, nawet połowa książki, ale żeby tak zostawić książkę? Sama się ciekawa nie zrobi.
Lekturę czytało się szybko, ale co z tego, jeśli książka była nieciekawa?
Jestem zawiedziona, bo liczyłam na coś lepszego, a nie na taką bryłę leżącą na podłodze.
Bardzo przepraszam, ale ja tej książki nie polecam i nie zachęcam do jej przeczytania.

„-Tak, mam prawo jazdy. - Rany, to musi być super… - Mniej więcej tak jak posiadanie szafki. Czasem wkładam prawo jazdy do szafki i to jest taki odjazd, że aż się boję, że w końcu eksploduję od nadmiaru odjazdowości.” 

Ocena: 2/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

5 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy napotykam się z takimi właśnie książkami od Amber. Przewidywalność, mdła narracja, schematyczni bohaterowie i nudaaaa. Amber, błagam, wybierajcie lepsze książki a nie cały czas serwujecie odgrzewany kotlet!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow... Ale pojechałaś :D Dobrze, że nigdy nie miałam większej ochoty na tę książkę (no, może przez króciutką chwilę... :)). Na pewno nie sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce i dobrze się stało! Nienawidzę nudnych powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie takiej opini spodziewałam się po takim tytule.

    OdpowiedzUsuń